MŚP szukając oszczędności na walutach rozglądają się poza bankami

0
giełda forex

Wg badań GUS ok. 1/4 ogółu przychodów ze sprzedaży towarów na eksport generują przedsiębiorstwa średnie (18,8%) i małe (6,2%).[1] Jednocześnie, MŚP to najbardziej zaniedbywana przez banki pod względem oferty obsługi walutowej grupa klientów. Nic więc dziwnego, że nieduże firmy szukają oszczędności na zewnątrz. Z pomocą przychodzą im instytucje płatnicze, które dzięki specjalizacji w obsłudze walutowej mogą zaoferować jej najniższe koszty, bez rezygnacji z najwyższego poziomu bezpieczeństwa.

Wraz z ekspansją polskich firm na rynkach zagranicznych zwiększyło się ich zapotrzebowanie na obsługę transakcji walutowych. Oferta usług finansowych w tej sferze nie rozwijała się jednak równomiernie dla wszystkich kategorii przedsiębiorstw. Najkorzystniejsze warunki wymiany walut banki zaoferowały największym firmom i korporacjom. W cieniu pozostały mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa.

Dlaczego MŚP mają pod górkę?

– Banki, aby przyciągać największe firmy oferują im preferencyjne warunki i znacznie szerszy wachlarz usług, niż mniejszym podmiotom. Nastawienie na obsługę dużego biznesu, jest oczywiście zrozumiałe, firmy te generują duże obroty i przepływy, mają też większe potrzeby w zakresie finansowania. MŚP chcąc nie chcąc musiały się godzić na traktowanie po macoszemu, dopóki nie pojawiły się alternatywy, jak instytucje płatnicze, dzięki którym nie muszą tracić części swojej marży np. na rzecz dużego spreadu w swoim banku – wskazuje Radosław Jarema, dyrektor polskiego oddziału AKCENTY.

Instytucje płatnicze są podmiotami, które specjalizują się w wielu lub jednym konkretnym wycinku usług finansowych. Jednocześnie są one ściśle nadzorowane i poziomem bezpieczeństwa dorównują bankom. Podlegają chociażby surowym przepisom unijnej dyrektywy Payment Service Directive 2007/64/WE, którą w Polsce wdrożyła ustawa o usługach płatniczych. W jej ramach nad instytucjami płatniczymi nadzór sprawuje bank centralny kraju, w którym mają swoją siedzibę. Na podstawie dyrektywy mogą działać również na innych rynkach Unii Europejskiej i w każdym państwie są notyfikowane przez krajowy bank centralny.

Korzystniej poza bankiem

Dorównując bezpieczeństwem bankom, instytucje płatnicze oferują alternatywę dla części ich usług. Obsługa walutowa jest jedną ze sfer, gdzie firmy mogą za ich pośrednictwem sporo zaoszczędzić. MŚP nie muszą przy tym zmieniać banku, zakładać nowego konta, czy spełniać dodatkowych warunków, jak np. liczba transakcji w miesiącu. Swoje operacje dokonują za pomocą wirtualnej platformy, poprzez którą przesyłają środki, wymieniając je po bardzo korzystnym kursie. Przewalutowane kwoty trafiają potem na konta bankowe MŚP czy ich kontrahentów.

Czytaj również:  Kolejny rok stabilnych stóp procentowych za nami

Instytucje płatnicze to jednak nie tylko wirtualne twory. – Znane i działające od wielu lat instytucje płatnicze posiadają własne sieci przedstawicielstw lub mobilnych regionalnych przedstawicieli handlowych. Dzięki temu przedsiębiorca może porozmawiać o swoich potrzebach, wątpliwościach i planach z kompetentną osobą. Firmy mogą liczyć na indywidualne podejście, negocjacje cennikowe oraz propozycje usług czy rozwiązań skrojonych na miarę danej firmy, co także wyróżnia instytucje płatnicze na tle banków – dodaje Radosław Jarema.

Dodatkowe bonusy

Poza korzystnym kursem walut, przedsiębiorcy znajdą w instytucjach płatniczych zajmujących się obsługą transakcji międzynarodowych także najtańsze koszty wysyłki i odbioru przelewów zagranicznych. To jeszcze jedna sfera w której wiele MŚP przepłaca. – Za odbiór zagranicznej płatności, w innej walucie niż euro, wiele banków nalicza wysokie opłaty. Tylko w pierwszej dziesiątce najważniejszych odbiorców polskiego eksportu mamy sześć krajów, które nie są w strefie euro, a odpowiadają za blisko 1/4 zbytu w ogóle. Poza tym na dalszych miejscach jest też mnóstwo innych destynacji, dla których euro nie jest popularną walutą rozliczeń. Te opłaty są więc realną niedogodnością dla wielu przedsiębiorstw handlujących z zagranicą – zauważa ekspert AKCENTY.

W najbardziej wyspecjalizowanych instytucjach płatniczych zajmujących się obsługą transakcji walutowych firmy znajdą też dodatkowe usługi wspierające ich biznes w kwestii ryzyka kursowego. Są nimi transakcje terminowe, w tym tzw. forwardy. – To jedno z najlepszych zabezpieczeń, szczególnie dla MŚP. Polega na zawarciu umowy na określony termin w przyszłości – zwykle na podstawie konkretnego zagranicznego kontraktu firmy, w którym ustalona jest kwota i kurs, po którym nastąpi przewalutowanie. Przedsiębiorca nie musi się więc przejmować przyszłymi zmianami notowań i ich wpływem na wysokość swojej marży. Wie jaką kwotę otrzyma lub będzie musiał zapłacić po przewalutowaniu. Eliminuje to konieczność zakładania rezerw na zamiany wartości danej waluty – tłumaczy Radosław Jarema z AKCENTY. Tak jak inne usługi instytucji płatniczych, po prostu ułatwia MŚP biznes i pozwala na optymalizację wydatków związanych z obsługą transakcji walutowych.

[1] Wyniki finansowe podmiotów gospodarczych I-VI 2019, s. 18, https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/podmioty-gospodarcze-wyniki-finansowe/przedsiebiorstwa-niefinansowe/wyniki-finansowe-podmiotow-gospodarczych-i-vi-2019,11,21.html.