MŚP w coraz gorszych nastrojach

Mikro i małe firmy najbardziej odczuwają coraz gorsze warunki prowadzenia biznesu. Średnie mogą podzielić ich los na początku 2020 roku.

0
Radosław Wożniak, prezes zarządu EFL
Radosław Wożniak, prezes zarządu EFL

Subindeks „Barometru EFL” dla mikrofirm w IV kwartale br. wyniósł tylko 46,7 pkt. i był niższy o 3,1 pkt. w porównaniu do poprzedniego kwartału. Jest to już trzeci w tym roku (na cztery pomiary) wynik tej grupy przedsiębiorstw poniżej progu OR[1], który oznacza niekorzystne warunki do rozwoju działalności. Odczyt poniżej 50 pkt., po raz pierwszy od początku realizacji badania, odnotowały także małe przedsiębiorstwa (49,5 pkt.). Tylko w średnich firmach poziom wskaźnika wciąż utrzymuje się powyżej progu OR (54,6 pkt.). Przy bardzo słabym końcoworocznym wyniku, w opinii przedstawicieli EFL niepokojąco zapowiadają się perspektywy na początek przyszłego roku.efl_barometr4kw2019_wp_roczne efl_barometr4kw2019_wielkosc_przedsiebiorstw

Radosław Woźniak, prezes EFL, zwraca uwagę, że tak pesymistycznego zakończenia roku w badaniu Barometr EFL jeszcze nigdy nie było. – Choć już ubiegłoroczny pomiar w IV kwartale nie należał do optymistycznych, to jednak wówczas tylko firmy mikro zanotowały wynik poniżej progu ograniczonego rozwoju. Tym razem poziom subindeksu dla najmniejszych firm nie tylko pogłębił spadek, ale zdecydowanie słabsze nastroje uwidoczniły się również w grupie przedsiębiorstw zatrudniających od 10 do 49 pracowników. Niestety możemy się spodziewać, że w kolejnym pomiarze, czyli na początku 2020 roku, poniżej 50 punktów „spadną” także średnie przedsiębiorstwa, do tej pory najodporniejsze na zewnętrzne czynniki makroekonomiczne – komentuje Radosław Woźniak, prezes EFL.

Najmniejsze firmy redukują biegi

W IV kwartale br. wartość Barometru EFL po raz kolejny spadła w każdej z grup przedsiębiorstw wyróżnionych przez wielkość zatrudnienia. W przypadku tych najmniejszych spadki były jednak największe.

Dla firm zatrudniających do 9 pracowników subindeks wyniósł tylko 46,7 pkt. i jest to wynik o 3,1 pkt. niższy niż kwartał wcześniej i o 3,2 pkt. niższy niż w analogicznym okresie 2018 roku. Co więcej, jest to już trzeci w tym roku pomiar (I, III, IV kwartał 2019), gdy wynik dla firm mikro osiąga wartość poniżej 50 pkt. Takiej sytuacji nie było od początku realizacji badania w żadnej z grup wyróżnionych z uwagi na wielkość zatrudnienia.

O rekordowo niskim wyniku można powiedzieć również w przypadku firm zatrudniających od 10 do 49 osób. Subindeks Barometru EFL wyniósł tylko 49,5 pkt. i był niższy, o 2,3 pkt. kwartał do kwartału. Jest to nie tylko pierwszy odczyt poniżej progu OR dla tej grupy przedsiębiorstw w tym roku, ale i od początku realizacji badania (od stycznia 2015 roku).

Czytaj również:  Rynek leasingu: budownictwo goni rolnictwo

Tylko w firmach średnich poziom wskaźnika utrzymuje się powyżej 50 pkt. W IV kwartale br. wyniósł 54,6 pkt. (spadek o 1,5 pkt. kw./kw.). Choć w porównaniu do poprzedniego kwartału i tutaj nastroje są gorsze to jednak wciąż są zdecydowanie lepsze niż w rekordowo pesymistycznych pomiarach dla tej grupy na przełomie 2018 i 2019 roku.

Rekordowo małe plany inwestycyjne

Na niski odczyt dla mikrofirm miały wpływ przede wszystkim bardzo pesymistyczne prognozy w obszarze inwestycji. Tylko 8 proc. „maluchów” spodziewa się więcej inwestować, podczas gdy kwartał wcześniej wskaźnik ten wyniósł 18 proc. Jest to najniższy wynik od początku realizacji badania dla tej grupy przedsiębiorstw, a także w całej grupie MŚP w tym kwartale. W przypadku firm mikro jest ponad trzy razy więcej inwestycyjnych pesymistów – 28 proc. zapytanych szefów uważa, że będzie mniej inwestować. Mikrofirmy obawiają się również mniejszej sprzedaży. Tylko 22 proc. prognozuje jej wzrost (w III kwartale było to 30 proc.), podczas gdy 49 proc. „obstawia” status quo, a 27,5 proc. jej spadek. Mniej „maluchów” niż 3 miesiące temu, spodziewa się też lepszej płynności finansowej – 17,5 proc. vs. 30 proc.

Wśród małych firm odsetek optymistów inwestycyjnych jest na podobnym poziomie co kwartał wcześniej – 19,6 proc. vs. 19,2 proc. Pesymizm uwidocznił się jednak wśród średnich podmiotów, spośród których tylko 17 proc. uważa, że na koniec roku zwiększy swoje inwestycje. Kwartał wcześniej tego zdania było o 10 p.p. więcej „średniaków”. Odwrotnie jest z obszarem sprzedaży – tutaj to średnie firmy wykazują nieco większy optymizm niż kwartał wcześniej (36,7 proc. vs. 35,6 proc.), podczas gdy małych przedsiębiorstw liczących na większe zamówienia jest sporo mniej (24,6 proc. vs. 35 proc.).