Najwięcej opóźnionych płatności w handlu i transporcie

0

35 proc. małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce czeka na płatność faktury od dwóch tygodni do miesiąca po terminie, a 17 proc. – ponad miesiąc. Rekordziści przyznają, że zdarzyło im się czekać na opóźnioną płatność dłużej niż 3 miesiące. Tak wynika z przeprowadzonego w marcu 2019 badania Bibby MSP Index.

– Można odnieść wrażenie, że niepłacenie w terminie jest wręcz specyfiką polskiego rynku, i jest w sektorze MŚP traktowane jako alternatywa finansowania zewnętrznego – komentuje dr Anna Czarczyńska z Katedry Ekonomii Akademii Leona Koźmińskiego.

W monitorowanych w ramach Bibby MSP Index branżach widać istotne różnice w częstotliwości występowania problemu faktur nieopłaconych na czas. Kilka razy w miesiącu problem ten dotyka ponad ¾ przedsiębiorstw handlowych i transportowych, a blisko 2/3 firm produkcyjnych. Z kolei w budownictwie zaledwie ¼ ankietowanych przyznała się do relacji z nieterminowymi kontrahentami.

Wydaje się, że polskie małe i średnie przedsiębiorstwa wkalkulowały ryzyko opóźnionych płatności w swoją działalność – mówi Jerzy Dąbrowski, dyrektor generalny Bibby Financial Services. – Obawiam się jednak sytuacji, w której przedsiębiorca czekający na opóźniającą się płatność, sam nie płaci na czas swoim dostawcom i nawarstwiają się zatory płatnicze. To już może mieć wpływ na całą gospodarkę.

Czy sytuacja się pogarsza?

Wprawdzie w poprzedniej fali Bibby MSP Index na opóźnione płatności narzekało więcej przedsiębiorców (we wrześniu 2018 r. o problemie mówiło 71 proc., w marcu 2019 r. – 62 proc.), ale obecnie aż 39 proc. badanych uznało, że ich kontrahenci płacą gorzej niż pół roku temu.

Na pogarszającą się dyscyplinę płatniczą zwracają uwagę szczególnie przedsiębiorcy z branży handlowej (46 proc. uznało, że ich kontrahenci płacą gorzej) i produkcyjnej (37 proc.) Najlepsza sytuacja zdaje się panować w budownictwie: 65 proc. badanych twierdzi, że kontrahenci płacą tak samo jak pół roku temu.

Czytaj również:  Wśród MŚP wciąż przeważa optymizm

Trudno ocenić, czy są to symptomy pogarszającej się koniunktury, czy zwykła praktyka gospodarcza.

Szybkie przepływy finansowe i dobry stan kondycji gospodarczej pozwalają MŚP na krótkoterminowe radzenie sobie z problemem opóźnionych płatności, co jeszcze w sytuacji prosperity nie powoduje groźnych dla kondycji firmy zatorów płatniczych, ale w momencie spowolnienia szybko może potencjalnie prowadzić do niewypłacalności finansowej – dodaje dr Anna Czarczyńska. – Sygnały rynkowe opóźnień obecnie znowu najszybciej są widoczne w branży handlowej, która będąc na końcu łańcucha tworzenia wartości kumuluje przesunięcia płatności.