Niedokładne kasowanie danych ze smartfonów to poważne zagrożenie dla przedsiębiorstw

0

Niedawno cały świat obiegła informacja, że z ponad 500 milionów smartfonów wyposażonych w system Android można odzyskać dane nawet, gdy do ich skasowania wykorzysta się funkcję tzw. „factory reset”. Powinno to niepokoić nie tylko użytkowników prywatnych, ale przede wszystkim biznesowych. Szczególnie w świetle rosnącej popularności trendu BYOD i nadchodzących zmian w europejskim prawie, dotyczącym ochrony danych – komentują eksperci Kroll Ontrack.

Naukowcy z Uniwersytetu w Cambridge odkryli, że mobilne urządzenia z systemem Android, po przywróceniu ustawień fabrycznych nadal zachowują pewne dane, takie jak m.in. muzyka, zdjęcia, pobrane aplikacje, a nawet konta użytkowników Google. Dzieje się tak pomimo zapewnień producenta, że podczas procesu przywracania ustawień fabrycznych wszystkie informacje zostaną usunięte. Statystyki laboratoriów odzyskiwania i kasowania danych Kroll Ontrack potwierdzają te doniesienia. Eksperci ustalili, że smartfony, których użytkownicy w celu usunięcia danych korzystali z dostępnych sprzętowo opcji (w tym przywrócenia ustawień fabrycznych), nadal zawierają pewne wrażliwe informacje. Tymczasem z ankiety Kroll Ontrack przeprowadzonej w 2014 roku wśród internetowych sprzedawców smartfonów na polskich serwisach aukcyjnych i ogłoszeniowych wynika, że aż 66 procent z nich przed sprzedażą sprzętu dokonuje właśnie przywrócenia ustawień fabrycznych, 20 procent – ręcznie usuwa dane, natomiast 8 procent – wskazuje na formatowanie, jako stosowaną metodę kasowania danych.

Adam Kostecki, specjalista do spraw rozwoju i bezpieczeństwa Kroll Ontrack
Adam Kostecki, specjalista do spraw rozwoju i bezpieczeństwa Kroll Ontrack

– Konsekwencje takiego postępowania mogą być bardzo poważne, zarówno dla posiadaczy smartfonów jak i osób, które je odsprzedają. Jeżeli używane urządzenia trafią do osób trzecich, to mogą się one znaleźć w posiadaniu takich danych jak loginy i hasła, numery kont, galerie zdjęć, filmów i nagrań dźwiękowych poprzednich właścicieli. To spore zagrożenie nie tylko dla użytkowników prywatnych, ale przede wszystkim biznesowych – wyjaśnia Adam Kostecki, specjalista do spraw rozwoju i bezpieczeństwa Kroll Ontrack.

Coraz większa popularność w firmach trendu BYOD (z ang. Bring Your Own Device), polegającego na używaniu w miejscu pracy prywatnych urządzeń mobilnych sprawia, że informacje na temat możliwości przywracania danych z systemu Android okazują się jeszcze bardziej alarmujące. Ryzyko rośnie po uwzględnieniu prawdopodobieństwa, że na urządzeniach mobilnych, należących do prywatnych użytkowników, mogą znajdować się także ważne i poufne dane biznesowe.

Czytaj również:  Kontrole zaskoczyły kierowców w Belgii. Kary wyniosły 113 tys. euro