Nieporozumienie stulecia?

0
Maciej Przygórzewski, główny analityk Walutomat i Internetowykantor.pl
Maciej Przygórzewski, główny analityk Walutomat i Internetowykantor.pl

Rozwiązywanie kwestii Izraelsko-Palestyńskiej to marzenie wielu prezydentów USA. Co ciekawe każdy kolejny wierzy, że to właśnie jemu uda się rozwiązać ten palący problem na Bliskim Wschodzie. Plan Donalda Trumpa oprócz olbrzymiej pewności jego patrona ma jedną podstawową wadę – brak akceptacji jednej ze stron.

Plan Trumpa bez entuzjazmu

Wczoraj zgodnie z zapowiedziami Donald Trump ogłosił swoją wersję porozumienia pokojowego między Izraelem a przyszłym państwem Palestyny. Dotychczas były trzy wersje tych planów. Jedna, którą akceptował tylko Izrael, druga, którą akceptowała tylko Palestyna i trzecia, której nie akceptował nikt. Obecnie skoro w ustaleniach brali udział przedstawiciele strony Izraelskiej, było niemal pewne, że będziemy mieć raczej wariant proizraelski. Tak też się stało. O tym, że nie dojdzie do porozumienia, było wiadomo od dawna, skoro obie strony nie chcą odpuścić kwestii zwierzchnictwa nad Jerozolimą i zachodnim brzegiem Jordanu. Skoro oba te tereny przypadły Izraelowi, to taki kompromis nie został zaakceptowany przez palestyńskich polityków (których od razu poparły państwa niechętne USA i Izraelowi, takie jak Iran, czy Turcja). Przed ogłoszeniem porozumienia izraelska szekla szła w górę, by po nim odbić się w dół do poziomów, skąd zaczynała ten ruch.

Polska gospodarka rośnie o 4%

Dzisiaj rano poznaliśmy szacunki Głównego Urzędu Statystycznego na temat wzrostu PKB w Polsce. Okazuje się, że zwalniamy szybciej, niż sądzono. Szacunki mówią o 4% wzrostu, a oczekiwania dawały 4,2%. Warto zwrócić uwagę, że 2018 rok zamknęliśmy wynikiem 5,1%. Co powoduje, że rezultat jest taki a nie inny? Względem zeszłego roku gorzej wypadła konsumpcja, zapasy i inwestycje, lepiej wypadł eksport netto i wydatki rządowe. Problem w tym, że owe wydatki rządowe już teraz odpowiadają za 0,8% wzrostu i ciężko sobie wyobrazić podnoszenie tego poziomu wraz z koncepcją zrównoważonego budżetu. Po tych danych złoty osłabiał się, jednak szybko wrócił do poziomów sprzed tego ruchu. 

Odbicie na franku

Po przebiciu poziomu 4,00 zł za jednego franka i chwilach grozy u kredytobiorców walutowych dzisiaj obserwujemy odbicie szwajcarskiej waluty. Powodem jest korekta na parze euro do franka. Ta para walutowa uchodzi za swoisty barometr strachu gospodarki. Im mocniejszy frank względem euro tym więcej ryzyk na rynkach, im z kolei robi się spokojniej tym mocniej zyskuje euro. Ten ruch nie jest jednak wynikiem uspokojenia tylko przeszacowaniem ryzyk związanych z koronawirusem. Nie znaczy to jednak, że za kilka dni znów nie zobaczymy wspomnianych poziomów.

Dzisiaj kolejny dzień wolny w Chinach z okazji Nowego Roku Księżycowego, a w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

20:00 – USA – decyzja w sprawie stóp procentowych.

Maciej Przygórzewski główny analityk w Internetowykantor.pl