Niezdecydowanie

forex giełda

Apetyt na ryzyko ponownie jest ograniczany przez obawy o drugą falę zachorowań wraz z pesymistycznymi doniesieniami z USA i Chin, ale inwestorzy polują na zajawki pozytywnych informacji, by obronić wzrosty. Sugestie, że USA i Chiny dalej rozmawiają o utrzymaniu relacji handlowych daje przeciwwagę wirusowym strachom. Wejście Europy do gry przerzuca uwagę na banki centralne.

Cały tydzień przebiega na wahaniach nastrojów, kiedy inwestorzy przeskakują między pozytywnymi i negatywnymi informacjami. Mix czynników wprowadza niezdecydowanie i wyhamowanie trendów, choć wyczuwalna jest chęć do wyciągnięcia dobrych informacji na powierzchnię. Nie jest łatwo, gdyż dziesięć stanów USA zanotowało najwyższą 7-dniową średnią przyrostu nowych przypadków zachorowań na koronawirusa, a Chiny rozszerzają środki w walce z wirusem rozprzestrzeniającym się w Pekinie, w tym odwołują loty pasażerskie i zamykają osiedla. Szczęśliwie nastroje stabilizują raporty, że spotkanie czołowych oficjeli USA i Chin w sprawie umowy handlowej przyniosło „konstruktywny dialog”. Taka forma opisu relacji nie jest niczym nowym, ale fakt, że inwestorzy skupili dziś rano na tym uwagę, pokazuje, jak duża jest determinacja, by nie popadać w pesymizm. To wystarcza, by rynki nie rozkręciły spirali wyprzedaży, ale może być za mało na uruchomienie silniejszego odbicia. Wydaje się, że do końca tygodnia nic ciekawego na rynkach się nie wydarzy i aktywa ryzykowne ugrzęzną w konsolidacji.

Czwartek powinien zostać poświęcony na analizie stanowisk banków centralnych. Startujemy ze Szwajcarskim Bankiem Narodowym, który utrzyma stopę procentową bez zmian, a w komunikacie powtórzy determinację do walki ze zbyt silnym frankiem. To negatywne dla CHF nastawienie, z którego rynek zwykle nic sobie nie robi. Jak tylko wróci awersja do ryzyka, szczególnie taka z ogniskiem w Europie, EUR/CHF ponownie spotka się z nasileniem sprzedaży. Jednak ostatnia wyraźna poprawa nastrojów przełożyła się na odbicie EUR/CHF z dala od 1,05, więc przynajmniej na razie praca SNB stał się prostsza bez potrzeby interwencji walutowych.

Stopy bez zmian powinien też utrzymać Norges Bank, ale ryzyko leży w prognozach ścieżki stopy procentowej. Utrzymanie stopy depozytowej na 0 proc. nie jest stanem zadowalającym bank centralny, więc w prognozach mogą zasygnalizować oczekiwania startu normalizacji polityki gdzie na koniec horyzontu prognozy. Jeśli szybsze odbicie ożywienia tyczyć ma się także Norwegii, Norges Bank może uwzględnić to w swoich oczekiwaniach. Byłoby to pozytywne zaskoczenie dla NOK.

Bank Anglii także pozostawi stopę procentową bez zmian, ale najprawdopodobniej rozszerzy program skupu aktywów o dodatkowe 200 mld GBP. Z obecnym tempem dokonywania zakupów limit wyznaczony w marcu wyczerpie się w przyszłym miesiącu, zatem decyzja konieczna jest teraz. Jakkolwiek dla GBP nie jest to impuls do zmienności, interesujący dla inwestorów będzie ewentualny rozwój dyskusji o zasadności ujemnych stóp procentowych. Przedstawiciele Monetary Policy Council nie raz wyrażali otwartość dla koncepcji ujemnych stóp procentowych w przyszłości. Bazowo nie oczekujemy wyraźnych wskazówek, że bank szykuje się do kolejnych cięć, toteż w tym widzimy największe gołębie ryzyko dla funta.

Konrad Białas
Dom Maklerski TMS Brokers S.A.