Dzisiaj ostatni dzień przyjmowania wniosków od przewoźników drogowych świadczących usługi międzynarodowe na dofinansowanie z Krajowego Planu Odbudowy do tachografów. Na dofinansowanie przeznaczano określoną pulę środków z zaznaczeniem, że jeżeli nie zostaną one wykorzystane po pierwszym naborze to należy spodziewać się, że w niedługim czasie odbywać się będzie kolejny nabór. – Potrzeba jest duża, ale wielu przewoźników nie decyduje się na korzystanie dofinansowania ze względu na obawy związane z regulaminem wsparcia. Jeszcze kilka miesięcy temu nazwalibyśmy go wprost pułapką. Obecnie sytuacja nieco się zmieniła, ale wielu przewoźników z różnych przyczyn wciąż nie zgłosiło wymian tachografów – informuje Dariusz Matulewicz, prezes Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych.
Kończy się ważny nabór. Zainteresowanie duże, ale wsparcie mogłoby być większe
Przewoźnicy świadczący usługi transportu międzynarodowego mogą do 2 marca 2026 r. starać się o zwrot części kosztów zakupu inteligentnych tachografów. Wnioski o wsparcie, pochodzące z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności, należy składać za pośrednictwem Platformy Usług Elektronicznych ARiMR.
Według informacji z połowy lutego zgłoszono już kilkadziesiąt tysięcy samochodów, co może oznaczać, że pula środków przewidzianych na projekt wymiany tachografów może zostać wykorzystana. Warto jednak, by Ministerstwo Infrastruktury wzięło pod uwagę stanowisko przewoźników drogowych, którzy wykazują zainteresowanie programem, a jednocześnie mają wątpliwości czy regulaminy, które obwarowują wsparcie nie są zbyt restrykcyjne.
– Obowiązek wymiany tachografów przez przewoźników drogowych został już przez firmy zaakceptowany jako konieczność. Trudno im jednak zrozumieć kilka zasad związanych z regulaminem dofinansowania. Wiele firm ma we flocie więcej niż 10 pojazdów, a tylko na taką liczbę można starać się o dofinansowanie w pierwszym etapie. Inna sprawa to kwestia okresu przez jaki pojazd z wymienionym tachografem musi pozostać w posiadaniu przewoźnika. Dla wielu przewoźników to wręcz kuriozalna sytuacja, że tachograf, którego wartość dofinansowania oceniono na maksymalnie 5 tysięcy złotych netto powoduje, że samochód nie będzie mógł zostać sprzedany. Taka sytuacja może powodować, że starsze ciężarówki będą zostawać w firmach transportowych na dłużej więc przewoźnicy rezygnują z takiego wsparcia – mówi Dariusz Matulewicz.
Zmiana w regulaminie cenna, ale zbyt późna
Na początku lutego 2026 roku w regulaminie naboru wprowadzono istotną zmianę – zniesiony został wymóg uzyskania specjalnej zgody na sprzedaż pojazdu wyposażonego w dofinansowany tachograf. Przewoźnik będzie zobowiązany do zapewnienia, że pojazdy na które zostanie wypłacone dofinansowanie, będą objęte zgłoszeniem do licencji wspólnotowej do 31 sierpnia 2026 r. oraz do przechowywania tylko i wyłącznie dokumentów związanych z udzielonym wsparciem np. faktur czy wydruków z urządzenia przez 36 miesięcy od zainstalowania tachografu w pojeździe.
– Nie dla wszystkich ta zmiana jest przejrzysta. To znaczy, że jeżeli zajdzie taka potrzeba, to samochód będzie mógł zostać sprzedany? Jeżeli tak, to czy firma uzyskująca wsparcie z KPO nadal będzie współodpowiedzialna za to, czy kolejny właściciel pojazdu będzie korzystać z licencji wspólnotowej czy będzie działać inaczej? Jest tutaj sporo pytań, a zmiana wprowadzona została relatywnie późno, bo niespełna miesiąc przed zakończeniem naboru – mówi Dariusz Matulewicz.
W opinii Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych jeżeli okaże się, że zainteresowanych wsparciem będzie więcej niż środków przeznaczonych na to z KPO to należy przeznaczyć większe wsparcie na wymianę tachografów.
– Jeżeli regulamin i zasady konkursu będą od początku byłyby przejrzyste to zainteresowanych na pewno byłoby więcej – mówi Dariusz Matulewicz.
Nabór kończy się 2 marca, a w pierwszym etapie przewidziano 320 milinów złotych wsparcia dla przedsiębiorców sektora TSL.






