Pokaż jak jeździsz – dostaniesz zniżkę na OC

0

Monitoring jazdy i wyliczana na jego podstawie cena ubezpieczenia OC, to już nie tylko wizja przyszłości. Od początku 2017 roku polscy kierowcy mogą korzystać z tego rozwiązania i zyskać nawet 30% zniżki.

W wielu krajach Unii Europejskiej (np. Wielka Brytania, Francja) system monitoringu już od kilku lat stosowany jest do śledzenia stylu jazdy kierowców. Ubezpieczyciele mają pewne źródło informacji, na którego podstawie mogą indywidualnie dopasować wysokość stawki OC do danego kierowcy. Na takim rozwiązaniu zyskują szczególnie młode osoby, które bezpieczną jazdą mogą udowodnić, że mimo statystycznej przynależności do najbardziej ryzykownej grupy kierowców, są godne zaufania. W Polsce pierwsza firma ruszyła z podobnym projektem, a kolejne towarzystwa zapowiadają jego szybkie wdrożenie.

Jak to działa?

System nie zakłada konieczności instalowania żadnych dodatkowych urządzeń w aucie, a monitoring odbywa się za pomocą aplikacji w telefonie. Dzięki informacjom rejestrowanym w systemie, ubezpieczyciel otrzymuje dane dotyczące przebiegu jazdy danego kierowcy. Odnotowywana jest dynamika jazdy, czyli głównie gwałtowne hamowania i częste przyspieszenia. Podczas oceny brane są również pod uwagę czynniki takie jak pora dnia i nocy oraz rodzaj drogi, na której porusza się auto. Kierowcy prowadzący spokojnie, umiarkowanym tempem mogą liczyć na przychylność firm ubezpieczeniowych. To właśnie im towarzystwa mają oferować obniżenie składki OC. Analogicznie, im bardziej ryzykowna jazda, tym wyższa cena polisy. Aplikacja jest płatna, ale może okazać się, że oszczędność na polisie będzie przewyższała jej koszt. Wciąż jednak warto poszukiwać jednak najtańszego ubezpieczenia OC np. na Ubezpieczamy Auto.

Gdzie można skorzystać z oferty?

O pomyśle wprowadzenia systemu monitorowania jazdy głośno było już dwa lata temu za sprawą towarzystwa Link4. Ubezpieczyciel zapewniał, że z początkiem 2017 roku wprowadzi w życie projekt, który pozwoli zaoszczędzić kierowcom na 30% na polisie OC. Testowana przez kilkanaście miesięcy aplikacja zakładała utworzenie indywidualnego profilu kierowcy, monitorowanie jego stylu jazdy oraz porównanie ubezpieczeń za sprawą zeskanowanego kodu z dowodu rejestracyjnego. Link4 spóźniło się jednak z wprowadzeniem pionierskiej na polskim rynku oferty, gdyż pod koniec stycznia towarzystwo zostało wyprzedzone przez firmę Ergo Hestia. Ubezpieczyciel, we współpracy z autorami aplikacji Yanosik, stworzył usługę YU! Twórcy programu zapewniają, że jego głównym celem jest promowanie bezpiecznej jazdy oraz docenianie kierowców, którzy przestrzegają zasad ruchu drogowego.

Czytaj również:  Kurs funta dołuje. Wielka Brytania może odwołać brexit

Co na to kierowcy?

Ponieważ od wprowadzenia oferty minęło niewiele czasu, trudno mówić o jego powodzeniu i zadowoleniu klientów. Warto jednak przyjrzeć się opiniom kierowców na temat samego pomysłu. Aż 40% polskich kierowców jest w stanie skorzystać z usługi w zamian za obniżenie ceny OC – wynika z raportu Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Do grupy najbardziej zainteresowanej usługą monitoringu jazdy należą młodzi kierowcy (studenci i single, którzy mieszkają z rodzicami) – 68% ankietowanych. To właśnie im towarzystwa oferują najdroższe polisy więc nic dziwnego, że wszelkimi sposobami próbują obniżyć cenę składki OC. Warto zaznaczyć, że szukając oszczędności na polisie dobrze jest także skorzystać z serwisu porównującego ubezpieczenia komunikacyjne https://ubezpieczamy-auto.pl/najtansze-oc/.