Polska oferuje ogromny potencjał inwestorom podejmującym ryzyko

0
nieruchomości

Popyt na alternatywne inwestycje mieszkaniowe w Europie Środkowej i Wschodniej, głównie mieszkania studenckie oraz na wynajem, wyraźnie rośnie, a takie kraje jak Polska zapewniają deweloperom ogromne możliwości. Ponad 130 osób z branży nieruchomości spotkało się na pierwszym w historii Alternative Investment Forum, zorganizowanym w Warszawie przez Property Forum, instytucję zajmującą się organizacją wydarzeń i wymianą wiedzy na temat rynków Europy Środkowo-Wschodniej.

Zgodnie z przeprowadzoną na początku forum ankietą większość uczestników przewiduje, że w 2020 r. wyniki alternatywnych aktywów będą jeszcze lepsze niż w 2019 r. Znacząca większość respondentów uważa mieszkania studenckie oraz prywatny sektor najmu za najbardziej atrakcyjne klasy aktywów.

Jak wyjaśnił Stuart Osborn (Knight Frank) podczas inauguracyjnej przemowy, w 2019 roku na europejskich rynkach w nieruchomości mieszkaniowe zainwestowano 66,5 miliarda euro, co stanowi 42% wzrost w porównaniu do 2015 r. Liderami inwestowania w nieruchomości alternatywne są Niemcy, Wielka Brytania i Francja, odpowiadające za ponad 75% wolumenu inwestycji w ciągu ostatnich trzech lat. W 2018 r. wydatki poniesione przez specjalistycznych inwestorów odpowiadały jedynie za 38% całkowitego wolumenu transakcji w Europie, jednak przewiduje się, że w roku 2027 wartość ta sięgnie poziomu 51%. Trend ten wynika głównie z silnej dynamiki podaży i popytu oraz okazji do stabilnych dochodów w perspektywie długofalowej, a ponadto jest związany ze zmianami demograficznymi i gospodarczymi.

Uczestniczący w konferencji paneliści dyskutowali m.in. na temat czynników wpływających na atrakcyjność inwestycji mieszkaniowych. Maximilian Mendel (JLL) wyjaśniał, że inwestowanie w nieruchomości mieszkalne takie, jak mieszkania dla studentów wiąże się z mniejszym zwrotem z inwestycji niż w inwestycje biurowe, jednak potencjalne przychody są o wiele bardziej stabilne, nie mówiąc o tym, że wyniki tej klasy aktywów są w pewnym stopniu odporne na koniunkturę. Jedynym problemem jest to, że banki w Polsce do tej pory nie były otwarte na finansowanie takich projektów, co oznaczało, że deweloperzy musieli zwracać się do banków niemieckich i austriackich. W przyszłości sytuacja ta może jednak ulec zmianie, gdyż deweloperzy będą w stanie przedstawić finansistom silniejsze argumenty dzięki rosnącemu popytowi ze strony inwestorów oraz większemu doświadczeniu operacyjnemu.

Czytaj również:  Spółdzielnie mieszkaniowe budują 3 razy mniej niż 10 lat temu

Kraje regionu Europy Środkowo-Wschodniej, w szczególności Polska, dają deweloperom mieszkań studenckich ogromny potencjał, w związku z czym według panelistów w najbliższych latach na tych rynkach może się pojawić kilku nowych graczy.

Jak zwykle regulacje nie nadążają za zmianami rynkowymi, co stanowi wyzwanie dla deweloperów. Na szczęście według Sylwestra Żydowicza (MRICS, Taylor Wessing) przepisy będą dostosowywane wraz z coraz większą dojrzałością rynku.

“Rynek nieruchomości komercyjnych w Polsce jest w bardzo dobrej kondycji. Oprócz bardzo silnego sektora biurowego i niesłabnącego zainteresowania nieruchomościami magazynowymi obserwujemy rozwój alternatywnych klas aktywów. W 2019 r. sfinalizowano największą transakcję portfelową w segmencie prywatnych domów studenckich, a zainteresowanie międzynarodowych inwestorów zakupem polskich spółek deweloperskich może zwiastować rozwój projektów dedykowanych instytucjonalnemu najmowi mieszkań” – podsumowuje Kamil Kowa MRICS, członek zarządu i dyrektor działu Corporate Finance & Valuation w Savills Polska.