Polska w ogonie Europy w zakresie ochrony własności intelektualnej

0
kontrola podatkowa

Niemal 3 tys. wynalazków, 10 tys. znaków towarowych oraz ponad 600 wzorów użytkowych to liczba zgłoszeń dokonanych w Urzędzie Patentowym RP. Dane z trzech kwartałów br. dotyczą aktywności podmiotów krajowych. Za prawie połową zgłoszonych wynalazków i wzorów użytkowych stoją przedstawiciele sektora gospodarki. Wśród nich najczęściej na ten ruch decydowały się firmy mające mniej niż 9 pracowników. Analizując statystyki za okres od 2015 roku, nie widać radykalnych zmian. Według znawców tematu, reprezentanci sektora MŚP postrzegają ochronę własności intelektualnej jako szansę na rozwój. Problemem bywają koszty, ale coraz więcej środków jest przeznaczanych na prace B+R. A to powinno zaowocować większą liczbą zgłoszeń w przyszłości.

Czas na ochronę

2772 zgłoszeń wynalazków dokonały w UPRP podmioty krajowe w trzech pierwszych kwartałach br. Natomiast w całym ubiegłym roku było ich 4207. Wtedy odnotowano wzrost w porównaniu z 2017 rokiem, kiedy doliczono się ich 3924. Jednak 2018 rok był gorszy pod tym względem niż lata 2015-2016. Wówczas w statystykach pojawiło się odpowiednio 4679 oraz 4261 takich wniosków.

– Chiński Urząd Patentowy odnotował 1,38 mln zgłoszeń w roku 2017, zaś jego amerykański odpowiednik ponad 600 tysięcy w ub.r. Z kolei w Niemczech zostało złożonych niemal 68 tysięcy wniosków. Nie wydaje się, aby liczba otrzymywanych przez UPRP podań była wprost proporcjonalna do poziomu innowacyjności naszego społeczeństwa. To raczej wynika m.in. z nadal niezadowalającego poziomu świadomości dotyczącej ochrony wytworów działalności intelektualnej – komentuje Ewa Niesiobędzka-Krause, ekspertka BCC ds. patentów i innowacji.

Z kolei dr Magdalena Tagowska, kierownik działu patentów w Patpol, zwraca uwagę na raport Europejskiego Urzędu Patentowego (EPO). Wynika z niego, że w 2018 roku podmioty z naszego kraju dokonały 534 zgłoszenia europejskie, co daje 13,9 wniosku na milion mieszkańców. Polska znalazła się na 31. miejscu, m.in. za Portugalią (21,2), Hiszpanią (36), czy Słowenią (47,1). Bardzo nam też daleko do liderów rankingu, czyli Szwajcarii (955,9), Holandii (416,3) i Danii (411,4).

– W trzech pierwszych kwartałach br. podmioty krajowe dokonały 9912 zgłoszeń znaków towarowych do UPRP w trybie krajowym. Na koniec ubiegłego roku liczba ta wyniosła 12 811 i była mniejsza niż w dwóch wcześniejszych latach. W 2017 roku dokonano 13 737 takich zgłoszeń, a w 2016 roku – 13 860. Z kolei w statystykach za 2015 rok mamy wynik 12 613 – informuje Adam Taukert, rzecznik prasowy UPRP.

Spadek liczby zgłoszeń krajowych może wynikać z różnych powodów, co podkreśla Magdalena Maksimowska, szefowa zespołu znaków towarowych i wzorów przemysłowych w Kancelarii JWP. Po pierwsze, żeby uzyskać formalną rejestrację, trzeba dysponować odpowiednim budżetem. To może być szczególnie obciążające dla małych działalności gospodarczych. Z drugiej strony, niewiele droższe od zgłoszenia znaku w kraju jest uzyskanie prawa wyłącznego na terytorium 28 państw UE. System unijnej ochrony znaków wybierany jest często jako znacznie bardziej efektywny i prorozwojowy.

– Jeśli przyjrzymy się zgłoszeniom np. od 2000 roku, to ich liczba praktycznie cały czas oscyluje pomiędzy 12 tys. a 15 tys. rocznie. Dla porównania, w Niemczech w 2018 roku było ich 65 669, w Wielkiej Brytanii – 66 875, Hiszpanii – 50 831, a na Ukrainie 27 329. Patrząc na te dane, wyniki w Polsce powinny być lepsze. Najprawdopodobniej przedsiębiorcy zbyt małą wagę przywiązują do własności intelektualnej jako elementu zapewniającego przewagę konkurencyjną, a także wnoszącego znaczącą wartość do majątku firmy – mówi Joanna Piłka, kierownik działu znaków towarowych i wzorów przemysłowych w Kancelarii Patpol.

Podmioty krajowe dokonały 624 zgłoszenia wzorów użytkowych w UPRP w trybie krajowym i międzynarodowym. Dotyczy to sytuacji w okresie od stycznia do września br. Natomiast w całym 2018 roku były 943 takie przypadki, czyli mniej niż w latach wcześniejszych. Dane za 2017 rok obejmują 953 zgłoszenia, za 2016 rok – 1084, a za 2015 rok – 994.

– Statystyki w zakresie wzorów użytkowych oceniłabym raczej jako dość stałe. Wynika to z samej specyfiki instrumentu ochrony, jakim jest wzór użytkowy. Rozwiązanie zgłoszone w tym charakterze nie musi być bowiem wynalazcze czy rewolucyjne. Ma spełniać jedynie wymogi nowości i technicznego charakteru. W konsekwencji prawa te udzielane są w procedurze nieco prostszej, aniżeli ta, której podlegają zgłoszenia patentowe – analizuje ekspert z BCC.

Czytaj również:  Zaniedbania procesowe organu nie mogą być prostowane przez inny organ w trybie nadzwyczajnym

Siła (małych) przedsiębiorstw

Dane UPRP wskazują rodzaje podmiotów, które dokonały zgłoszeń wynalazków i wzorów użytkowych w trzech pierwszych kwartałach br. Listę otwierają podmioty sektora gospodarki – 48,2%. Dalej są szkoły wyższe – 30,3%, osoby indywidualne – 14,1%, instytuty badawcze – 5,5% oraz jednostki naukowe PAN – 1,8%. Patrząc na starsze dane, to udział podmiotów sektora gospodarki kształtował się następująco – 50,3% (2015 rok) 52,7% (2016 rok), 50,6% (2017 rok) oraz 47,6% (2018 rok). Dla uczelni było to odpowiednio – 26,3%, 24,8%, 26,8% oraz 30,4%.

– W Europejskim Urzędzie Patentowym te proporcje wyglądają odwrotnie, 71% zgłoszeń pochodzi od dużych korporacji, 20% od sektora MŚP i indywidualnych twórców, a tylko 9% od szkół wyższych i instytutów badawczych. W krajach z wieloletnią tradycją gospodarki rynkowej środki przeznaczane na badania i rozwój w sektorze prywatnym są wciąż o wiele wyższe niż w Polsce – zaznacza Piotr Godlewski, krajowy i europejski rzecznik patentowy, wspólnik w Kancelarii JWP Rzecznicy Patentowi.

Jak podkreśla Ewa Niesiobędzka-Krause, liczba zgłoszeń patentowych pochodzących z sektora gospodarki od około 3 lat istotnie wzrasta i stanowi pozytywny sygnał dla rynku. Coraz więcej przedsiębiorstw wdraża strategię patentową i dąży do ochrony swoich rozwiązań przed kopiowaniem. Świadomi i konsekwentni użytkownicy systemu patentowego wskazują, że obejmowanie rozwiązań ochroną prawną przyczynia się do wzrostu konkurencyjności przedsiębiorstwa i jego pozytywnego postrzegania przez konsumentów. Do niedawna jeszcze przeważająca część zgłoszeń patentowych pochodziła z uczelni, co świadczyło o niskim poziomie innowacji w gospodarce.

– Rosnąca aktywność uczelni w tym zakresie wynika w dużej mierze ze zmieniającej się rzeczywistości i naturalnej wymiany kadr. W zespołach badawczych pracuje młodsze pokolenie, bardziej świadome korzyści płynących z ochrony praw własności przemysłowej. Dzięki temu, kiedy dochodzi do współpracy prywatnego przedsiębiorstwa z uczelnią, to w wielu przypadkach ustala się w umowach, że właśnie ona będzie pierwszym zgłaszającym – dodaje Piotr Godlewski.

Spośród zgłoszeń wynalazków i wzorów użytkowych dokonanych w 2019 roku przez krajowe podmioty sektora gospodarki, 59% przypadło tym mającym mniej niż 9 pracowników (według deklaracji w REGON). Statystyki na poziomie 16% osiągnęły przedsiębiorstwa z 10-49 pracownikami oraz 50-249. 6% to wynik firm, w których pracuje od 250 do 999 osób. Natomiast 3% dołożyły podmioty mające więcej niż 999 pracowników. Podobne wskazania odnotowano w latach 2015-2018.

– Powyższe dane nie powinny nikogo zaskakiwać. Przede wszystkim podmioty z sektora MŚP mają duży wkład w polską gospodarkę i jest ich więcej niż dużych przedsiębiorstw. Po drugie, to właśnie małe firmy upatrują w ochronie własności intelektualnej szansę na rozwój. Zgłoszenia patentowe i same patenty dostarczają narzędzi do ochrony przed konkurencją. Poza tym portfolio patentowe wyróżni firmę wśród innych przedsiębiorstw na rynku i ułatwi pozyskiwanie inwestorów – zauważa dr Tagowska.

Natomiast Piotr Godlewski zaznacza, że dane te pokazują jak duża jest kreatywność zespołów w małych przedsiębiorstwach, start-upach czy podmiotach przedsiębiorczości akademickiej. To w tych mikroprzedsiębiorstwach powstaje najwięcej rozwiązań technicznych trafiających potem do UPRP w postaci zgłoszeń patentowych i wzorów użytkowych. Duży wpływ na aktywność mają też środki z funduszy unijnych przeznaczone na ochronę własności przemysłowej. Przyznawane są one w ramach projektów i programów, organizowanych np. przez NCBiR czy PARP.

– Ogólna liczba zgłoszeń i udzielanych praw jest w dużym stopniu pochodną rozwoju gospodarczego. W Polsce nie osiągnął on jeszcze poziomu charakterystycznego dla rozwiniętych gospodarek, choć wykazuje duży potencjał wzrostowy. Liczba dokonywanych zgłoszeń i udzielanych patentów jest także efektem poziomu środków przeznaczanych na badania i rozwój. Postępujący wzrost finansowania prac powinien jednak w najbliższych latach przełożyć się na zwiększenie liczby nowatorskich rozwiązań zgłaszanych do ochrony patentowej w naszym kraju – podsumowuje rzecznik Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej.