Bioceltix coraz bliżej rejestracji BCX-CM-J na osteoartrozę u psów. Dialog z Europejską Agencją Leków wchodzi w kolejną fazę

  • Bioceltix poinformował o przekazaniu Europejskiej Agencji Leków (EMA) odpowiedzi na pytania dotyczące produktu BCX-CM-J. To jeden z kluczowych elementów procesu rejestracyjnego, poprzedzający dopuszczenie leku do obrotu.
  • BCX-CM-J autorstwa wrocławskiego biotechu ma szansę zostać pierwszym na świecie weterynaryjnym lekiem zawierającym psie komórki macierzyste. Bardzo dobre wyniki badania klinicznego potwierdziły jego długoterminową skuteczność i bezpieczeństwo stosowania.
  • Osteoartroza statystycznie dotyka co piątego psa, choć u starszych osobników odsetek ten jest jeszcze wyższy. Mimo że choroba jest główną przyczyną przewlekłego bólu u czworonogów, do tej pory była leczona wyłącznie objawowo. Polskie rozwiązanie ma to zmienić.

BCX-CM-J na osteoartrozę u psów to najbardziej zaawansowany produkt leczniczy w portfolio Bioceltix. Giełdowa spółka poinformowała właśnie o złożeniu do Europejskiej Agencji Leków odpowiedzi na pytania zadane przez regulatora w ramach trwającego procesu rejestracyjnego. To jeden z kluczowych etapów przed dopuszczeniem leku na rynek.

– Zaadresowaliśmy wszystkie obszary dyskutowane przez ekspertów EMA. Do 15 lipca otrzymamy od regulatora pytania doprecyzowujące, do których również będziemy musieli się odnieść. Po zapoznaniu się z nimi, będziemy w stanie dość precyzyjnie określić, kiedy proces rejestracyjny powinien się zakończyć. Liczymy na to, że pozytywna rekomendacja dla BCX-CM-J zostanie wydana na przełomie roku. Przypomnę również, że EMA nie ma uwag co do bezpieczeństwa i skuteczności produktu. Dzięki zaawansowanemu procesowi regulatorowemu i bardzo dobrym wynikom badania klinicznego jesteśmy blisko wprowadzenia do obrotu pierwszego na świecie weterynaryjnego produktu leczniczego zawierającego psie komórki macierzyste. Myślę, że zarówno pacjenci, jak i cała branża czekają na ten moment. Potrzeba rynkowa jest ogromna – mówi Paweł Wielgus, członek zarządu Bioceltix.

Wykorzystujący psie komórki macierzyste produkt leczniczy polskiej spółki może być przełomowy dla psiej populacji. Przyjmuje się, że na osteoartrozę choruje statystycznie co piąty pies, ale dla osobników powyżej siódmego roku życia wskaźnik ten wynosi już 2/3. Podstawowym objawem osteoartrozy jest przewlekły ból prowadzący do kulawizny, chwiejnego i sztywnego chodu oraz problemów ze wstawaniem. Choroba nieubłaganie postępuje i od pewnego momentu cierpienie praktycznie uniemożliwia normalne funkcjonowanie zwierzęcia. Dotychczasowe metody leczenia osteoartrozy, głównie za pomocą niesterydowych i sterydowych leków przeciwzapalnych oraz leków przeciwbólowych, mają charakter krótkotrwały i wyłącznie objawowy. Podobnie jest z najnowocześniejszą obecnie terapią, opartą na przeciwciele monoklonalnym, która działa wyłącznie przeciwbólowo. Produkt Bioceltix działa w zupełnie inny sposób.

BCX-CM-J długotrwale i na bardzo niskim poziomie moduluje proces zapalny toczący się w stawie, dzięki czemu wykazuje działanie przyczynowe, a w konsekwencji również przeciwbólowe. Tym samym może stanowić skuteczną alternatywę dla obecnie stosowanych terapii. Z perspektywy biznesowej osteoartroza u psów staje się coraz istotniejszym segmentem rynku, co znajduje odzwierciedlenie zarówno w wynikach sprzedaży konkurencyjnych produktów, jak i w strategiach rozwoju największych firm weterynaryjnych podkreśla Paweł Wielgus.

Członek zarządu Bioceltix dodaje, że przejście do kolejnego etapu w procedurze rejestracyjnej BCX-CM-J pozwala spółce uwolnić część zasobów i skoncentrować się na drugim projekcie z pipeline’u: produkcie na zapalenie stawów u koni, który również jest już na ścieżce rejestracyjnej w EMA.

Szczegółowy harmonogram prac nad BCX-EM będzie w dużej mierze uzależniony od lipcowej korespondencji z EMA dotyczącej produktu przeznaczonego do leczenia osteoartrozy u psów. Jednocześnie warto podkreślić, że pytania regulatora odnoszące się do produktu dla koni są w wielu obszarach analogiczne do tych, które otrzymaliśmy w procesie rejestracyjnym BCX-CM-J. Doświadczenia zdobyte podczas prac nad naszym pierwszym produktem powinny przełożyć się na sprawniejszy i szybszy przebieg procesu rejestracyjnego BCX-EM mówi Paweł Wielgus.

Nowa wytwórnia zapewni masową produkcję przyszłych leków

Czas pozostały do komercjalizacji pierwszego leku spółka wykorzystuje m.in. na rozbudowę mocy wytwórczych, umożliwiających docelowo pokrycie zapotrzebowania na przyszłe leki na rynkach międzynarodowych. Wielkoskalowa wytwórnia komórek macierzystych powstaje we Wrocławiu. Rozruch clean room’ów powinien nastąpić w drugim kwartale 2027 r. Ma to być największy tego typu zakład na świecie.

Na przełomie maja i czerwca spodziewamy się decyzji administracyjnej dotyczącej pozwolenia na budowę. Równolegle przygotowujemy przetarg na wykonanie konstrukcji stalowej i po jego rozstrzygnięciu będziemy mogli przejść do kolejnego etapu realizacji inwestycji. Zakładamy, że uzyskanie pozwolenia na budowę powinno przebiec bez istotnych przeszkód – podkreśla członek zarządu firmy, dodając, że do momentu osiągnięcia zwiększonych mocy produkcyjnych spółka planuje wytwarzanie pilotażowych serii pierwszego produktu w obecnym zakładzie.

Rynek nieruchomości komercyjnych w Polsce z najlepszym początkiem roku od 2022

Pierwszy kwartał 2026 roku był najsilniejszym początkiem roku od 2022 roku. Wolumen transakcji inwestycyjnych na rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce przekroczył 1 mld EUR, co oznacza wzrost o blisko 44% rok do roku. Jak wynika z raportu BNP Paribas Real Estate Poland „Review. Rynek inwestycyjny w Polsce – I kwartał 2026”, rosnąca wartość transakcji i poprawa płynności rynku wspierane są m.in. przez napływ inwestorów, w tym kapitału z Azji.

Mocny początek i perspektywy na przyszłość

Polski rynek inwestycji komercyjnych zanotował na początku 2026 roku bardzo dobre otwarcie. Tylko
w okresie od stycznia do końca marca wolumen transakcji przekroczył 1 mld EUR. Wynik ten jest o prawie 44% większy niż zanotowana wartość w identycznym okresie ubiegłego roku. Tak wczesny wzrost wskazuje na stopniową poprawę płynności rynku oraz wzrost zaufania inwestorów.

 W kolejnych kwartałach stabilizujące się warunki finansowania, większa przewidywalność stóp zwrotu oraz rosnąca pula aktywów inwestycyjnych powinny wspierać aktywność rynkową. Pomimo utrzymującej się globalnej niepewności, mocny początek 2026 roku potwierdza dobrą pozycję Polski na tle rynków Europy ŚrodkowoWschodniej – ocenia Mateusz Skubiszewski, Starszy Dyrektor, Dyrektor Działu Rynków Kapitałowych BNP Paribas Real Estate Poland.

Od początku roku sektor przemysłowo-logistyczny pozostawał liderem krajowego wolumenu inwestycji, odpowiadając za 44% udziału i potwierdzając silny popyt na aktywa oparte na długoterminowych trendach strukturalnych. Na kolejnych miejscach uplasowały się sektor handlowy (31%) oraz biurowy (24%), gdzie aktywność inwestorów koncentrowała się głównie na dobrze skomercjalizowanych obiektach.

Wielkość transakcji rośnie

Od stycznia łączna wartość transakcji kupna-sprzedaży w sektorze przemysłowo-logistycznym wyniosła 447 mln EUR, co oznacza wzrost o ponad 120% rok do roku. W sektorze handlowym wolumen inwestycji w pierwszym kwartale osiągnął 318 mln EUR, notując tym samym wzrost o 55% w porównaniu
z analogicznym okresem ubiegłego roku. Wzrost widoczny był również w segmencie biurowym – zawarto transakcje na poziomie 248 mln EUR (+35% r/r).

W analizowanym okresie widoczny był powrót transakcji o dużej skali – trzy największe przekroczyły 100 mln EUR, co wskazuje na rosnącą aktywność inwestorów i poprawę płynności rynku. Jednocześnie wzrósł udział transakcji o wartości od 40 do 100 mln EUR – ich łączny wolumen wyniósł 342 mln EUR, co oznacza wzrost o prawie15% rok do roku.

Wśród największych transakcji sfinalizowanych na początku 2026 roku znalazła się sprzedaż portfela Raben S&LB Portfolio w sektorze przemysłowo-logistycznym o wartości 167,5 mln EUR na rzecz WP Carey. W sektorze handlowym kluczową transakcją była sprzedaż portfela Auchan za 110 mln EUR do Adventum. Z kolei na rynku biurowym jedną z największych umów było nabycie przez Wood & Company budynku Royal Wilanów za prawie 107 mln EUR.

Inwestorzy z Azji na horyzoncie

Choć inwestorzy azjatyccy w ostatnich latach nie byli szczególnie aktywni na polskim rynkiu, przejęcie parku logistycznego Booster Zabrze na Śląsku przez inwestora z Korei Południowej stanowi pozytywny wyjątek. Transakcja ta wskazuje, że wybrane zagraniczne fundusze ostrożnie zwracają swoją  uwagę na Polskę. Łączny kapitał inwestycji z Azji osiągnął wartość na poziomie 68 mln EUR.

W wolumenie inwestycji za pierwszy kwartał 2026 roku dominował kapitał z Europy spoza strefy euro, odpowiadający wartości transakcji za 490 mln EUR.

Stopy kapitalizacji stabilne

W I kwartale 2026 roku stopy kapitalizacji dla najlepszych aktywów w Polsce pozostały stabilne.

–  W segmencie przemysłowo‑logistycznym pojawiły się jednak pierwsze oznaki kompresji – transakcje najlepszych aktywów zawierano przy stopach zwrotu ok. 6,0%, co potwierdza powrót konkurencji inwestorskiej oraz poprawę płynności względem ubiegłego roku – komentuje Karolina Wojciechowska, Dyrektorka, Dział Rynków Kapitałowych, BNP Paribas Real Estate Poland.

Stabilizacja w pozostałych sektorach wynikała ze zbliżania się oczekiwań cenowych kupujących
i sprzedających, a nie spadku aktywności.

Niepewność geopolityczna ma na razie ograniczony wpływ na polski rynek, a ewentualne przepływy kapitału mogą sprzyjać Europie i regionowi CEE. Jej skutki w dłuższym horyzoncie będą widoczne dopiero w kolejnych miesiącach.

Rynki rozczarowane wizytą Trumpa w Chinach. Zabrakło konkretów

Inwestorzy są coraz bliżej uznania za nową normę tego, co miało być tylko kilkudniową niedogodnością. Ropa jest bardzo droga, dolar zyskuje, a stopy procentowe – zamiast spadać – mogą być podnoszone. W tle pozostają jeszcze problemy Rumunii i tamtejszego leja.

Rynki nie widzą perspektyw

Zapowiadana jako przełomowa wizyta Donalda Trumpa w Chinach z pewnością nie była bez znaczenia. Analitycy oczekiwali jednak znacznie więcej konkretów. Spotkania były nastawione przede wszystkim na uniknięcie bezpośredniej konfrontacji. W tle wielokrotnie pojawiał się Tajwan, a wypowiedzi amerykańskiego prezydenta mogą sugerować, że jest on skłonny poświęcić kolejnego sojusznika. Zabrakło wyraźnych konkretów, bo za takie trudno uznać zgodę Chin na zwiększenie importu amerykańskich produktów rolnych. Z drugiej strony pojawiły się zapowiedzi prac nad obniżaniem barier celnych. Nie było natomiast żadnych postępów w sprawie Iranu. No, chyba że za takie uznamy banały o tym, że Iran nie powinien mieć broni nuklearnej oraz wsparcie w mediacjach, które i tak trwają.

Jak zareagowały rynki?

Patrząc na ceny baryłki ropy naftowej, wsparcie Chin w mediacjach potraktowano raczej jako formułę czysto grzecznościową. Brent, notowana w Londynie, dzisiaj nad ranem sięgnęła 112 USD. Oznacza to, że do szczytów cenowych ostatnich miesięcy brakuje nam raptem 3%. Z drugiej strony ten surowiec przed amerykańsko-izraelskim atakiem kosztował 70 USD. Na rynku walutowym dolar od rana delikatnie odbija względem euro, choć już na otwarciu był najsilniejszy od początku kwietnia. Rosną również szanse na podwyżki stóp procentowych. To z kolei odciąga kapitał także z rynków metali szlachetnych czy kryptowalut. Wyższe, stabilne stopy zwrotu okazują się dla inwestorów atrakcyjniejszą alternatywą. W odwrocie był również polski złoty. Amerykańska waluta dzisiaj na otwarciu osiągnęła 3,66 zł i przekroczyła rekordy z końca kwietnia, będąc tym samym najdroższa od około 1,5 miesiąca.

Rumunia nie zmienia stóp procentowych

Utrzymanie stóp procentowych w Bukareszcie na niezmienionym pułapie 6,5% to tylko jeden z elementów problemów, przez które przechodzi ten kraj. Inflacja wzrosła w kwietniu do imponującego poziomu 10,7%. Jeżeli dodamy do tego silny kryzys rządowy, który tydzień temu doprowadził do rozpadu koalicji i przegłosowania votum nieufności, otrzymujemy naprawdę nieciekawą kombinację. Powodem rozpadu koalicji i utworzenia rządu mniejszościowego była próba zrównoważenia budżetu. Socjaldemokratyczna PSD uznała ją za zbyt mocno uderzającą w społeczeństwo, czyli – w praktyce – w wyborców. W obliczu tych wydarzeń najwyższe w UE stopy procentowe są tylko jednym z problemów. Niewykluczone, że będzie trzeba je podnosić. Obecnie sytuacja się odrobinę stabilizuje, ale waluta Rumunii, mimo jej usztywnienia względem euro, znowu została zdewaluowana o 2%. To już druga taka sytuacja od zeszłorocznych wyborów. Jeszcze w 2022 roku, podczas rosyjskiej agresji, RON przez chwilę zrównał się z polskim złotym. Aktualnie nieznacznie przekracza 80 groszy.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

14:00 – Polska – inflacja bazowa.

Nowy terminal morski w Porcie Szczecin. Silekol Terminal NORD rusza po modernizacji

Po niespełna 15 miesiącach od rozpoczęcia modernizacji Terminalu Andreas w Porcie Szczecin, Silekol Terminal NORD (STN) należąca do Grupy Silekol, ogłasza rozpoczęcie działalności operacyjnej.  

Na uroczystości otwarcia terminala w dniu 18 maja byli obecni m. in. przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury, w tym sekretarz stanu Arkadiusz Marchewka, a także przedstawiciele władz lokalnych, Zarządu Portu, Urzędu Morskiego oraz kluczowi klienci i partnerzy biznesowi.

W czerwcu 2024 roku Grupa Silekol ogłosiła plany dotyczące znaczących inwestycji w rozwój i modernizację terminalu w Porcie Szczecin. W wyniku prac powstał nowoczesny terminal morski, specjalizujący się w przeładunkach towarów sypkich i drobnicowych (m. in. zbóż, pasz, nawozów, minerałów i pelletu) oraz towarów płynnych takich jak metanol i innych produktów.

Cieszy nas fakt, że jako kraj stajemy się coraz bardziej atrakcyjnym partnerem w logistyce morskiej. Modernizacja terminalu w Porcie Szczecin pokazuje, że jest potencjał i biznesowe uzasadnienie w rozbudowie infrastruktury morskiej zwłaszcza w tak dynamicznej rzeczywistości geopolitycznej. Każda nowa inwestycja w logistykę morską to iskra do rozwoju wielu innych gałęzi gospodarki, w tym wypadku zarówno dla przemysłu jak i rolnictwa – powiedział Arkadiusz Marchewka, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury.

Terminal został wyposażony w nowoczesną infrastrukturę portową umożliwiającą sprawną obsługę jednostek morskich, a nowo zmodernizowane nabrzeże zapewnia bezpieczne oraz efektywne prowadzenie operacji przeładunkowych. STN to dwa nabrzeża: 205m i 130m przeznaczone dla jednostek z zanurzeniem 7,3m lub 6,9m oraz nośności 8000 DWT. Ogólna pojemność kompleksu to 37 000 ton, w tym nowa hala magazynowa 25 000 t, boksy magazynowe 8000 ton, silosy na ziarno o pojemności 4000 ton oraz trzy zbiorniki na towary płynne każdy po 4000 ton co daje łączną zdolność magazynową wynoszącą 12 000 ton.

Istotnym atutem obiektu są dwie bocznice kolejowe umożliwiające jednoczesną obsługę dwóch pociągów, co zwiększa przepustowość i usprawnia procesy logistyczne, a zmodernizowana infrastruktura kolejowa pozwala na bezpieczny załadunek i rozładunek. Infrastruktura drogowa i place składowe umożliwiają sprawną obsługę transportu samochodowego zapewniając płynność operacji. Terminal oferuje kompleksową organizację transportu morskiego, kolejowego i samochodowego – wylicza Tomasz Zowade, Prezes Zarządu ST NORD.

Terminal posiada także przestronną nową halę magazynowo – operacyjną, wydzielone boksy magazynowe oraz specjalistyczne zbiorniki spełniające obowiązujące normy techniczne
i środowiskowe, co pozwala na bezpieczne składowanie różnorodnych towarów oraz elastyczne zarządzanie przestrzenią. Zgodnie ze wstępnymi założeniami terminal zwiększył trzykrotnie zdolność przeładunkową materiałów sypkich takich jak pasze, zboża czy ziarna, co jest
z pewności dobrą informacją dla lokalnych rolników.

Modernizacja terminalu to zysk nie tylko dla portu, ale i dla lokalnych społeczności w tym rolników z całego regionu. Inwestycja doprowadziła nie tylko do rozbudowy i modernizacji terenu Terminalu Andreas, ale również przyniesie wymierne korzyści dla Portu Szczecin-Świnoujście, umożliwiając obsługę większej liczby statków, co przełoży się na wyższe przychody. To jeden
z najnowocześniejszych i najlepiej wyposażonych tego typu terminali w Europie. Liczymy na owocną współpracę z Silekol Terminal  NORD i dalszy rozwój naszego regionu
– powiedział Rafał Zahorski, pełnomocnik Zarządu ds. rozwoju portów w Zarządzie Morskich Portów Szczecin i Świnoujście.

GUS: produkcja usług w lutym 2026 wyższa o 7% r/r

Produkcja usług w lutym wzrosła o 7 proc. r/r. Najmocniej odbiło doradztwo i turystyka.

Produkcja usług w Polsce w lutym 2026 r. była o 7,0 proc. wyższa niż rok wcześniej — wynika ze wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego. W porównaniu ze styczniem wzrosła o 4,5 proc. Po wyeliminowaniu wpływu czynników sezonowych roczny wzrost wyniósł 5,1 proc.

Źródło danych: GUS, informacja sygnalna „Produkcja usług w lutym 2026 r.”, publikacja z 18 maja 2026 r.
+7,0% produkcja usług ogółem r/r w lutym 2026 r.
+4,5% zmiana wobec stycznia 2026 r.
+5,1% wzrost r/r po wyrównaniu sezonowym
121,7 indeks produkcji usług, 2021=100

Najświeższe dane GUS pokazują, że sektor usług wszedł w drugi miesiąc roku z wyraźnie dodatnią dynamiką. Lutowy wzrost o 7,0 proc. r/r był wyższy niż odnotowany rok wcześniej, gdy produkcja usług zwiększyła się o 3,0 proc. Dane miesięczne również wskazują na poprawę — wobec stycznia produkcja usług wzrosła o 4,5 proc.

Po oczyszczeniu danych z wpływu czynników sezonowych produkcja usług była o 5,1 proc. wyższa niż w lutym 2025 r. oraz o 0,5 proc. wyższa niż w styczniu 2026 r. W porównaniu z przeciętnym miesięcznym poziomem z 2021 r. produkcja usług była wyższa o 29,4 proc.

Usługi ogółem powyżej poziomu sprzed roku

W danych niewyrównanych sezonowo indeks produkcji usług ogółem wyniósł w lutym 121,7 pkt przy bazie 2021=100. W styczniu było to 117,2 pkt. Oznacza to, że po słabszym początku roku sektor usług odrobił część sezonowego spadku i wrócił do wyższych poziomów aktywności.

W sekcjach o największym znaczeniu dla wskaźnika ogółem GUS odnotował dodatnią dynamikę roczną. W transporcie i gospodarce magazynowej produkcja usług wzrosła o 6,5 proc. r/r, natomiast w informacji i komunikacji o 2,8 proc. r/r.

Wyszczególnienie m/m
02.2026
r/r
02.2026
indeks
2021=100
Usługi ogółem 104,5 107,0 121,7
Transport i gospodarka magazynowa 102,3 106,5 112,3
Zakwaterowanie i gastronomia 96,8 104,8 137,5
Informacja i komunikacja 98,7 102,8 131,1
Obsługa rynku nieruchomości 100,4 111,0 106,6
Działalność profesjonalna, naukowa i techniczna 123,3 121,2 132,4
Administrowanie i działalność wspierająca 103,7 101,2 112,8
Źródło danych: GUS. Wartości m/m i r/r pokazują indeksy, gdzie 100 oznacza brak zmiany.

Działalność profesjonalna najsilniejsza wśród głównych sekcji

Najwyższą dynamikę roczną wśród głównych sekcji objętych badaniem odnotowano w działalności profesjonalnej, naukowej i technicznej. Produkcja usług w tej kategorii była w lutym o 21,2 proc. wyższa niż rok wcześniej. Jednocześnie w ujęciu miesięcznym wzrosła aż o 23,3 proc.

Na drugim miejscu znalazła się działalność związana z obsługą rynku nieruchomości, gdzie roczny wzrost wyniósł 11,0 proc. Transport i gospodarka magazynowa zwiększyły produkcję usług o 6,5 proc. r/r, a zakwaterowanie i gastronomia o 4,8 proc. r/r.

Dynamika produkcji usług w lutym 2026 r. — główne sekcje, r/r
Działalność profesjonalna, naukowa i techniczna
+21,2%
Obsługa rynku nieruchomości
+11,0%
Transport i gospodarka magazynowa
+6,5%
Zakwaterowanie i gastronomia
+4,8%
Informacja i komunikacja
+2,8%
Administrowanie i działalność wspierająca
+1,2%
Źródło danych: GUS. Opracowanie własne na podstawie danych GUS.

Doradztwo związane z zarządzaniem liderem wzrostu

Na poziomie działów PKD największy wzrost produkcji usług w porównaniu z lutym 2025 r. odnotowano w doradztwie związanym z zarządzaniem. Dynamika wyniosła tam 158,7, co oznacza wzrost o 58,7 proc. r/r. Drugą najmocniejszą kategorią była działalność organizatorów turystyki, pośredników i agentów turystycznych oraz pozostała działalność rezerwacyjna, gdzie wzrost wyniósł 40,3 proc. r/r.

Wysoką dynamikę pokazała również pozostała działalność profesjonalna, naukowa i techniczna, która wzrosła o 24,1 proc. r/r. Dwucyfrowe zwyżki odnotowano także m.in. w działalności architektonicznej i inżynieryjnej, działalności pocztowej i kurierskiej, usługach informacyjnych, reklamie i badaniach rynku oraz zakwaterowaniu.

Dział PKD Dynamika r/r
02.2026
Zmiana r/r
Doradztwo związane z zarządzaniem 158,7 +58,7%
Organizatorzy turystyki, pośrednicy i agenci turystyczni 140,3 +40,3%
Pozostała działalność profesjonalna, naukowa i techniczna 124,1 +24,1%
Architektura i inżynieria; badania i analizy techniczne 115,4 +15,4%
Działalność pocztowa i kurierska 112,6 +12,6%
Działalność usługowa w zakresie informacji 111,5 +11,5%
Obsługa rynku nieruchomości 111,0 +11,0%

Największe spadki w nadawaniu programów i działalności wydawniczej

Nie wszystkie obszary usług notowały wzrost. Największy spadek produkcji usług w ujęciu rocznym wystąpił w działalności związanej z nadawaniem programów ogólnodostępnych i abonamentowych. Wskaźnik wyniósł 76,4, co oznacza spadek o 23,6 proc. r/r.

Drugi największy spadek dotyczył działalności wydawniczej, gdzie produkcja usług była niższa o 13,7 proc. niż rok wcześniej. Spadki widoczne były także w wynajmie i dzierżawie oraz w działalności związanej z zatrudnieniem.

Największe roczne zmiany w wybranych działach PKD — luty 2026 r.
Doradztwo związane z zarządzaniem
+58,7%
Organizatorzy turystyki i działalność rezerwacyjna
+40,3%
Pozostała działalność profesjonalna, naukowa i techniczna
+24,1%
Działalność wydawnicza
-13,7%
Nadawanie programów ogólnodostępnych i abonamentowych
-23,6%
Źródło danych: GUS. Opracowanie własne na podstawie danych GUS.

W ujęciu miesięcznym mocne odbicie po styczniu

W porównaniu ze styczniem 2026 r. produkcja usług ogółem wzrosła o 4,5 proc. Wśród głównych sekcji najsilniejszy wzrost miesięczny odnotowano w działalności profesjonalnej, naukowej i technicznej, gdzie wskaźnik wyniósł 123,3. Oznacza to wzrost o 23,3 proc. m/m.

Na poziomie działów szczególnie wyróżniało się doradztwo związane z zarządzaniem. W tej kategorii produkcja usług wzrosła w lutym o 62,2 proc. wobec stycznia. W działalności organizatorów turystyki oraz usługach rezerwacyjnych wzrost wyniósł 31,3 proc. m/m. Z kolei największe miesięczne spadki odnotowano w działalności wydawniczej oraz działalności usługowej związanej z wyżywieniem.

Dział PKD Dynamika m/m
02.2026
Zmiana m/m
Doradztwo związane z zarządzaniem 162,2 +62,2%
Organizatorzy turystyki, pośrednicy i agenci turystyczni 131,3 +31,3%
Pozostała działalność profesjonalna, naukowa i techniczna 117,2 +17,2%
Działalność prawnicza, rachunkowo-księgowa i doradztwo podatkowe 113,8 +13,8%
Działalność usługowa związana z wyżywieniem 92,1 -7,9%
Działalność wydawnicza 81,8 -18,2%

Co mierzy produkcja usług?

GUS podkreśla, że dynamika produkcji usług jest wskaźnikiem mierzącym miesięczne zmiany wolumenu produkcji usług, czyli wartości obrotów w cenach stałych uzyskiwanych na rynku przez przedsiębiorstwa usługowe. Dane dotyczą podmiotów o liczbie pracujących 10 osób i więcej.

Do agregatu zaliczane są m.in. transport i gospodarka magazynowa, zakwaterowanie i gastronomia, informacja i komunikacja, obsługa rynku nieruchomości, wybrane obszary działalności profesjonalnej, naukowej i technicznej oraz działalność w zakresie administrowania i działalność wspierająca.

Wniosek: lutowe dane wskazują na utrzymanie dodatniej dynamiki w sektorze usług, choć struktura wzrostu jest zróżnicowana. Najmocniej wyróżniały się usługi profesjonalne, doradcze i turystyczne, natomiast słabsze wyniki widoczne były w działalności wydawniczej oraz nadawaniu programów.

W szerszym ujęciu dane potwierdzają, że sektor usług pozostaje jednym z ważnych elementów aktywności gospodarczej. Wskaźnik produkcji usług ogółem był w lutym wyraźnie powyżej poziomu z 2021 r., a po wyrównaniu sezonowym utrzymał wzrost zarówno w relacji rocznej, jak i miesięcznej.

Źródło danych: GUS, „Produkcja usług w lutym 2026 r.”. W przypadku tabel i wykresów: opracowanie własne na podstawie danych GUS.

Rentowność 30-letnich obligacji Japonii najwyżej w historii. Presja przenosi się na globalny dług

Wyprzedaż japońskich obligacji skarbowych pogłębiła presję na globalnym rynku długu. Rentowności rosną, ponieważ inwestorzy coraz bardziej obawiają się uporczywej inflacji, drożejącej ropy oraz wzrostu wydatków publicznych, który może oznaczać większą podaż obligacji. W Japonii rentowność 30-letnich obligacji chwilowo wzrosła aż do 4,205%, osiągając najwyższy poziom od momentu wprowadzenia tego instrumentu w 1999 roku. Presja nie ogranicza się jednak wyłącznie do najdłuższego końca krzywej dochodowości. Słabszy popyt pojawił się również na aukcji 5-letnich japońskich obligacji, mimo że oferowały one rekordowo wysoki kupon na poziomie 2%. W poprzednim tygodniu japoński dług zanotował największy tygodniowy spadek cen obligacji od kwietnia 2025 roku.

Wzrost rentowności japońskich obligacji wpisuje się w szerszą wyprzedaż długu na świecie. Rentowność 10-letnich obligacji USA wzrosła do 4,63%, osiągając najwyższy poziom od lutego 2025 roku, natomiast rentowności 30-letnich papierów amerykańskich przekroczyły 5% i zbliżyły się do najwyższych poziomów od 2007 roku. Pod presją znalazły się także obligacje m.in. Australii i Nowej Zelandii. Głównym źródłem obaw pozostaje ryzyko inflacyjne. Rosnące ceny ropy zwiększają prawdopodobieństwo droższego transportu, wyższych kosztów produkcji i utrzymania presji cenowej w gospodarce. W Japonii problem ten wzmacnia słabszy jen, który podnosi koszty importu i może dodatkowo zwiększać inflację. Jednocześnie inwestorzy biorą pod uwagę możliwość dalszych podwyżek stóp procentowych przez Bank Japonii, co obniża atrakcyjność starszych obligacji.

Dodatkowym czynnikiem niepewności są oczekiwania dotyczące polityki fiskalnej. Premier Sanae Takaichi zapowiedziała przygotowanie dodatkowego budżetu w odpowiedzi na rosnące ceny surowców. Dla rynku oznacza to ryzyko większych wydatków publicznych, a w konsekwencji także wyższej podaży długu. Taki scenariusz może dalej podbijać rentowności, zwłaszcza jeśli inwestorzy uznają, że polityka fiskalna i pieniężna nie są wystarczająco spójne w walce z inflacją.

Rosnące rentowności w Japonii mogą mieć znaczenie dla całego świata. Przez lata japońscy inwestorzy lokowali duże środki za granicą, zwłaszcza na rynkach obligacji krajów rozwiniętych. Jeśli rentowności krajowego długu będą dalej zbliżać się do poziomów oferowanych na innych dużych rynkach, część kapitału może wracać do Japonii. Z kolei taki przepływ mógłby dodatkowo podnosić rentowności obligacji w innych krajach, szczególnie w Stanach Zjednoczonych. Kurs USDJPY rośnie dzisiaj do ok.159,00 JPY.

Obecna sytuacja pokazuje, że Japonia stała się jednym z głównych źródeł napięcia na światowym rynku obligacji. Rosnące rentowności japońskiego długu, obawy o inflację, droższa ropa i możliwe zwiększenie wydatków publicznych tworzą mieszankę czynników niekorzystnych dla rynku. Skutki mogą być odczuwalne daleko poza Japonią, zwłaszcza w USA, gdzie rentowności obligacji już znajdują się blisko wieloletnich maksimów.

Polska 6. w Europie pod względem trudności prowadzenia biznesu

Polska szósta w Europie oraz w pierwszej dwudziestce krajów na świecie, w których najtrudniej prowadzi się biznes.

Polska zajęła 6. miejsce w Europie oraz 19. na świecie wśród krajów, w których najtrudniej prowadzi się biznes, sklasyfikowanych w tegorocznym rankingu Global Business Complexity Index opracowanym przez TMF Group, wiodącego dostawcę usług w zakresie zgodności i administracji. Jest lepiej niż w ostatnich latach, choć nadal pozostajemy jednym z bardziej wymagających dla przedsiębiorców krajów europejskich.

Szóste miejsce w Europie i 19. na świecie wśród państw najmniej przyjaznych dla biznesu to wynik najgorszy na tle krajów, z którymi sąsiadujemy. Nasi południowi sąsiedzi – Czesi plasują się w pierwszej dziesiątce krajów najbardziej przyjaznych dla prowadzenia firmy. W ścisłej światowej czołówce są również inne europejskie kraje jak Malta czy Dania, które pokazują, że przepisy dotyczące prowadzenia firmy mogą być nieskomplikowane.

W tegorocznej, trzynastej edycji raportu GBCI, autorzy wzięli pod lupę 81 jurysdykcji, odpowiadających za ponad 90 proc. światowej gospodarki i porównali 292 wskaźniki dotyczące kluczowych aspektów prowadzenia działalności – od przepisów rachunkowo-podatkowych, przez prawo pracy, po zarządzanie podmiotami prawnymi.

Cyfryzacja zmienia obraz polskiego rynku

W poprzednich latach Polska była oceniana negatywnie jako kraj do prowadzenia biznesu przez złożone przepisy, rozbudowane obowiązki administracyjne, konieczność składania wielu raportów oraz powtarzania tych samych informacji w dokumentach ustawowych. Dodatkową barierą był obowiązek prowadzenia części dokumentacji w języku polskim.

Poprawa pozycji Polski w tegorocznym rankingu jest bezpośrednio związana z postępującą cyfryzacją procesów administracyjnych oraz aktywną polityką legislacyjną rządu zmierzającą do upraszczania przepisów.

W obszarze rachunkowości i podatków digitalizacja ułatwia zarządzanie zgodnością, a możliwość prowadzenia postępowań sądowych w formie elektronicznej pozwala firmom składać dokumenty online, bez konieczności fizycznej obecności.

Historyczną zmianą dla cyfryzacji systemu podatkowego w Polsce było wprowadzenie Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF), który od 1 kwietnia br. objął niemal każdego przedsiębiorcę wystawiającego faktury w Polsce. Ostatnia grupa, czyli mikroprzedsiębiorcy ze sprzedażą do 10 tys. zł miesięcznie, dołączą do systemu od 1 stycznia 2027 roku.

„Stale obserwujemy realny postęp w upraszczaniu środowiska regulacyjnego w Polsce, głównie w obszarze digitalizacji. Cyfryzacja procesów staje się odczuwalną ulgą dla firm, szczególnie tych działających na wielu rynkach jednocześnie. Do tego dochodzi solidna infrastruktura logistyczna, rozbudowana sieć transportowa i atuty Polski jako centrów produkcji bliżej rynku zbytu, które wzmacniają jej pozycję jako miejsca przyciągającego inwestorów. Jednocześnie musimy być szczerzy: pole do poprawek jest nadal duże.” – podkreśla Joanna Romańczuk, dyrektor TMF Group na obszar Europy Północnej.

Wyzwania, które hamują inwestorów

Mimo pozytywnych sygnałów, przedsiębiorcy – szczególnie zagraniczni – wciąż napotykają na wyraźne bariery wejścia i prowadzenia działalności w Polsce.

Inwestorzy nadal są zobowiązani do przygotowywania dokumentacji wyłącznie w języku polskim, muszą przejść przez wiele osobnych rejestracji i poświęcają czas na otwarcie rachunku bankowego w związku z rygorystycznymi wymogami Know Your Client (KYC), czyli kluczowymi procesami identyfikacji klientów stosowanymi przez instytucje finansowe, mającymi na celu zapewnienie bezpieczeństwa transakcji i zgodności z regulacjami przeciwdziałania praniu pieniędzy.

Częste zmiany przepisów i krótkie okresy vacatio legis, na przykład wokół JPK CIT, zmuszają przedsiębiorstwa do błyskawicznej adaptacji systemów i procesów.

„Zmienność przepisów i krótkie terminy wdrożeniowe to nadal jeden z głównych powodów, dla których duże organizacje muszą przeznaczać nieproporcjonalnie dużo zasobów na zapewnienie standardów zgodności działania firmy z przepisami prawa, regulacjami wewnętrznymi, standardami branżowymi zamiast na podstawową działalność. To wyzwanie, które dobrze znamy z rozmów z naszymi klientami.” –  dodaje Joanna Romańczuk.

Rynek pracy pod presją

Obszarem wymagającym szczególnej uwagi pozostaje zatrudnienie. Pracodawcy muszą poruszać się w gąszczu skomplikowanych przepisów płacowych, zasad opodatkowania świadczeń i wymogów systemu ubezpieczeń społecznych – wszystko to w warunkach napiętego rynku pracy, silnej konkurencji o talenty i rosnących kosztów wynagrodzeń. Pracownicy zagraniczni częściowo łagodzą niedobory kadrowe, a Polska coraz wyraźniej podąża w kierunku ról o wyższej wartości dodanej, takich jak B+R (prace badawczo-rozwojowe) i technologia. Mimo to presja kadrowa pozostaje jednym z kluczowych wyzwań dla firm planujących ekspansję na polskim rynku.

Najtrudniej na świecie prowadzi się biznes w Grecji, która po raz trzeci z rzędu zajęła pierwsze miejsce w zestawieniu. Na kolejnych pozycjach znalazły się Meksyk, Brazylia oraz Francja. Najlepiej na świecie przeszkody w prowadzeniu biznesu eliminują Wyspy Caymana (terytorium zależne Wielkiej Brytanii), Dania, Jersey (terytorium zależne Wielkiej Brytanii), Hongkong (specjalny region administracyjny Republiki Chińskiej), Niderlandy, Nowa Zelandia, Czechy, Brytyjskie Wyspy Dziewicze (brytyjskie terytorium zamorskie), Malta, Curaçao (terytorium zależne Holandii).

Wpływ na ich pozycję w rankingu mają przed wszystkim trzy czynniki: proste procesy księgowe, stabilność oraz przewidywalność przepisów.

W Europie wzorcami pozostają Dania, Holandia, Czechy, Malta.

Polityczna fragmentacja świata i rozproszenie gospodarcze sprawiają, że firmy dodają kolejne jurysdykcje do swoich łańcuchów dostaw, zwiększając złożoność swojego zarządzania. Fragmentacja polityczna oznacza też konieczność mierzenia się z coraz większą niepewnością regulacyjną. Inwestorzy szukają prostoty, ale przede wszystkim – pewności co do zasad, według których działają. Zachęcamy rządy, by poprawiały swoje pozycje w rankingu, działając na obu tych frontach.” – podsumowuje Mark Weil, dyrektor TMF Group.

Digital Network przedłuża współpracę z Polsat Media

Digital Network przedłuża współpracę z Polsat Media. Umowa wraz z nową ofertą zagwarantuje stabilny wzrost przychodów i rozwój segmentu premium outdoor.

Strategiczna umowa z Polsat Media przewiduje 3-letnią współpracę z możliwością automatycznego przedłużenia do końca 2030 roku. To znacząco wzmacnia przewidywalność biznesową oraz możliwości dalszego skalowania oferty outdoorowej Digital Network i jej digitalizacji.

Przedłużenie współpracy z Polsat Media daje nam nie tylko przewidywalność biznesową, ale także możliwość dalszego skalowania i digitalizacji oferty outdoorowej – mówi Agnieszka Godlewska, prezes Digital Network.

Nowy aneks sankcjonuje wprowadzone już w styczniu rozszerzenie oferty handlowej Polsat Media o ponad 300 lokalizacji wielkoformatowych, należących do Braughman Group Media Outdoor, jednej z trzech największych firm reklamy zewnętrznej w Polsce i lidera segmentu wielkiego formatu Premium Outdoor. Spółka została przejęta przez Digital Network w czwartym kwartale ubiegłego roku.

Efektem nowej umowy jest wprowadzenie do oferty Polsat Media skonsolidowanej oferta Premium OOH, przygotowanej z myślą o dużych kampaniach wizerunkowych. Model zakłada łączenie dużego formatu reklamy zewnętrznej z cyfrowymi formatami DOOH oraz telewizją i internetem w ramach jednej oferty mediowej.

Wspólna oferta Digital Network i Braughman Media obejmie teraz m.in. spektakularne lokalizacje ekranów cyfrowych tzw. Super Size Screen’y, City Screen’y, siatki wielkoformatowe, murale, traffic board’y oraz duże nośniki zlokalizowane przy autostradach. –Zapotrzebowanie reklamodawców na spektakularne nośniki wielkoformatowe oraz nośniki cyfrowe dynamicznie rośnie. Teraz możemy to zaoferować w połączonych pakietach – podkreśla prezes Digital Network.

Spółka zaznacza, że rozszerzona oferta ma unikalny charakter na krajowym rynku outdoorowym, a w ramach współpracy z Polsat Media skierowanej do domów mediowych, realizowana jest na zasadach wyłączności. Polsat Media to największy broker reklamowy na polskim rynku medialnym, odpowiadający za sprzedaż czasu reklamowego i oferty cross-mediowej obejmującej telewizję, internet oraz kanały tematyczne. Portfolio spółki obejmuje nie tylko kanały Telewizja Polsat, ale również Interia oraz kilkadziesiąt kanałów telewizji satelitarnej i tematycznej, w tym takie marki jak TV Puls. Dzięki szerokiemu zasięgowi i rozbudowanej ofercie reklamowej Polsat Media pozostaje jednym z kluczowych partnerów największych reklamodawców i domów mediowych w Polsce, oferując kampanie łączące telewizję, digital, wideo online oraz nowoczesne formaty reklamowe outdoor.

Jak dodaje Agnieszka Godlewska, nowa umowa – obok procesu digitalizacji portfolio wielkoformatowego BGMO – stanowi jeden z najważniejszych elementów strategii rozwoju grupy na najbliższe lata.

3 proc. PKB na naukę jako punkt wyjścia. WZ UW chce debaty o reformie systemu

Wydział Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego wyraża poparcie dla postulatów inicjatywy „3% dla nauki, 100% dla Polski”, której celem jest zwiększenie finansowania polskiej nauki. Zdaniem dziekana WZ UW prof. dr. hab. Grzegorza Karasiewicza, poziom nakładów na badania i rozwój powinien być traktowany nie tylko jako sprawa środowiska akademickiego, ale także jako jeden z warunków konkurencyjności gospodarki.

„Popieramy akcję »3% dla nauki, 100% dla Polski«, ponieważ stawka tej rozmowy wykracza poza interes środowiska akademickiego. Mówimy o warunkach, w których za kilka lat będą funkcjonować polskie firmy, instytucje publiczne i społeczeństwo. Nauka niedofinansowana w sposób systemowy nie jest w stanie wytwarzać wiedzy potrzebnej gospodarce ani kształcić specjalistów, których potrzebuje rynek pracy” — powiedział prof. dr hab. Grzegorz Karasiewicz, dziekan Wydziału Zarządzania UW.

Według danych GUS nakłady krajowe brutto na działalność badawczo-rozwojową w Polsce wyniosły w 2024 r. 51,5 mld zł i były o 3,1 proc. niższe niż rok wcześniej. Wskaźnik intensywności prac B+R, czyli udział nakładów wewnętrznych na działalność badawczo-rozwojową w PKB, wyniósł 1,41 proc. wobec 1,56 proc. w 2023 r.

Dla porównania, według Eurostatu nakłady na badania i rozwój w Unii Europejskiej wyniosły w 2024 r. 2,24 proc. PKB. UE pozostaje pod tym względem poniżej poziomów notowanych m.in. w Japonii, Stanach Zjednoczonych i Korei Południowej.

Inicjatywa „3% dla nauki, 100% dla Polski” zakłada apel o zwiększenie finansowania polskiego sektora nauki do poziomu 3 proc. PKB. Organizatorzy wskazują trzy główne obszary postulatów: powiązanie wynagrodzeń w nauce z realiami rynkowymi, stabilniejsze warunki dla studentów i doktorantów oraz zwiększenie środków na prowadzenie badań, w tym dodatkowe finansowanie Narodowego Centrum Nauki.

Organizatorzy akcji prowadzą zbiórkę podpisów pod petycją i zapowiadają protest środowiska naukowego 27 maja w Warszawie, przed Sejmem RP.

Jak zaznaczył prof. Karasiewicz, Wydział Zarządzania UW patrzy na problem finansowania nauki także z perspektywy współpracy uczelni z otoczeniem gospodarczym.

„Z jednej strony coraz trudniej zatrzymać w nauce młodych badaczy, którzy mogą pracować w sektorze prywatnym za wynagrodzenia nieporównywalnie wyższe niż akademickie. Z drugiej strony partnerzy biznesowi coraz wyraźniej sygnalizują, że potrzebują uczelni jako partnera w projektach badawczych, wdrożeniach i transferze wiedzy” — wskazał.

Według dziekana dojście do poziomu 3 proc. PKB nakładów na badania i rozwój powinno być traktowane jako punkt wyjścia do szerszej rozmowy o roli nauki w gospodarce.

„Równie istotna jest jakość wydatkowania tych środków: stabilne finansowanie jednostek naukowych, godne wynagrodzenia, wsparcie dla doktorantów oraz przewidywalny system grantowy. Wydział Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego deklaruje gotowość do udziału w merytorycznej debacie nad tym, jak zwiększenie nakładów powiązać z reformą systemu, tak aby nowe środki realnie wzmocniły polską naukę” — dodał prof. Karasiewicz.

Złoto szuka kierunku po spadkach. Eksperci wskazują na możliwy powrót powyżej 5 tys. USD za uncję

Przy ekstremalnej zmienności cen ropy naftowej cena złota stała się zaskakująco stabilna. Trwa oczekiwanie na zakończenie wojny w Zatoce Perskiej, które będzie sprzyjać wzrostom na złocie. Prognozowane ceny na koniec roku tym bardziej różnią się.

Zmienność na rynku złota jest zdecydowanie mniejsza niż to, co obserwowaliśmy pod koniec 2025 r. i na początku 2026 r.

Pod koniec stycznia cena złota osiągnęła poziom 5 500 USD za uncję, a cena srebra 120 USD/uncja. W tym roku na rynku kontraktów terminowych cena złota zmieniała się pomiędzy 4 340 – 5 623 USD.

– Od końca stycznia mamy trajektorię spadkową, a cena 4 000 – 4 200 to strefa kluczowego, ostatecznego wsparcia – mówi w rozmowie z MarketNews24 Michał Stajniak, wicedyrektor Działu Analiz w XTB. – Te poziomy nie zostały naruszone, a w początkach maja obserwowaliśmy wyraźne odbicie.

Złoto oczekuje jak będzie kształtowała się inflacja, a to zależy od tego co będzie działo się na rynku ropy naftowej. Na rynku surowców to ropa jest ekstremalnie zmienna.

Jednak na zmiany cen ropy złoto reaguje w umiarkowany sposób. Natomiast dane za I kw. Dotyczące popytu na złoto wypadły całkiem solidnie, choć ten fragment rynku, który dotyczy popytu jubilerskiego wyraźnie osłabł, był najniższy od I kw. 2020 r.

Bardzo solidne dane dotyczą natomiast popytu na sztabki i monety oraz popytu ze strony banków centralnych.

– Rysą na popycie inwestycyjnym jest spadek po stronie ETF-ów – dodaje ekspert XTB.

Podstawowym czynnikiem ryzyka jest geopolityka, a więc skutki zmiennej polityki D.Trumpa. Prezydent USA zapowiadał ograniczenie deficytu budżetowego, a prowadzać wojnę w Zatoce Perskiej doprowadził do jego bardzo dużego zwiększenia i próbuje przerzucać koszty na inne kraje, co szczególnie odczuwa UE.

Potrzeby pożyczkowe USA bardzo szybko rosną, pojawia się obawa o stabilność finansową Stanów Zjednoczonych. Odchodzenie innych banków centralnych od dolara będzie kontynuowane, a podobnie zachowują się instytucje finansowe.

Jeżeli problemy zaczną się jeszcze bardziej nasilać, to rynek tym bardziej będzie musiał znaleźć sobie ostoję spokoju i będzie nią złoto.

Złoto może też zabezpieczyć inwestorów przed spadkami na giełdach, gdzie poziom indeksów jest tak wysoki, że jest to „jazda bez trzymanki”. Publikacja wyników kwartalnych ten proces nasiliła pod wpływem niesłabnącego optymizmu związanego z rozwojem sztucznej inteligencji.

– Wzrostowi cen złota będzie więc sprzyjać zakończenie wojny w Zatoce Perskiej – podsumowuje M.Stajniak z XTB. – Niektóre banki komercyjne w swych prognozach przewiduję, że przed końcem roku cena złota może sięgnąć 6 tys. dolarów za uncję, a JP Morgan jest jedną z takich instytucji. Jednak konserwatywne prognozy zakładają, że będzie to poziom powyżej 5 tys. dolarów.

Rozbieżność jest więc duża, bo mowa o wzrostach ceny o 500 USD, albo o 1 500 USD.

Pesymistyczny scenariusz dla złota, to wzrost inflacji i podwyżki stóp procentowych. Taka sytuacja wyzwoli wzrost zapotrzebowania na gotówkę ze strony inwestorów.

Sytuacja polskich inwestorów inwestujących w złoto w złotych obecnie też jest mniej zmienna. Złoty pozostaje silną walutą, tylko nieznacznie osłabił się do amerykańskiego dolara. Chcąc się zabezpieczyć przed osłabieniem złotego możemy inwestować w aktywa notowane w innych walutach, a złoto jest takim aktywem.