ORLEN i Equinor uruchomili wydobycie gazu ze złoża Eirin na Morzu Północnym

0

ORLEN Upstream Norway i Equinor uruchomili eksploatację z nowego złoża na Morzu Północnym. W szczytowym okresie produkcji, Eirin będzie dostarczać ORLEN 270 mln m sześc. gazu zimnego rocznie. Wydobycie prowadzone jest za pomocą instalacji zasilanych elektrycznością z odnawialnych źródeł energii.

– Gaz wydobywany na Norweskim Szelfie Kontynentalnym jest kluczowy dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego Europy i Polski. Nasza obecność w Norwegii ma charakter strategiczny i długofalowy. Uruchomienie produkcji ze złoża Eirin wzmacnia pozycję ORLEN w regionie oraz potwierdza determinację i skuteczność w realizacji inwestycji, które rozwijają potencjał wydobywczy Szelfu. Gaz, który wydobywamy z Eirin, już płynie do Polski, wzmacniając gwarancję niezawodności dostaw dla klientów ORLEN, pomimo napiętej sytuacji międzynarodowej – powiedział Ireneusz Fąfara, Prezes Zarządu ORLEN.

Złoże Eirin zlokalizowane jest na Morzu Północnym, ok. 250 km na zachód od Stavanger. Jego zasoby wynoszą 27,6 mln baryłek ekwiwalentu ropy naftowej, w tym 3 mld m sześc. gazu ziemnego. ORLEN Upstream Norway posiada 41,3 proc. udziałów w złożu, co oznacza, że zasoby Eirin przypadające na spółkę to prawie 11,5 mln baryłek ekwiwalentu ropy, w tym ponad 1,2 miliarda metrów sześciennych gazu. Pozostałe udziały należą do Equinor, który jest operatorem koncesji.

Zgodnie z zaakceptowanym w styczniu 2024 roku planem zagospodarowania, odwiert produkcyjny na Eirin został podłączony platformy na pobliskim złożu Gina Krog, w którym ORLEN Upstream Norway również jest udziałowcem.

– Wykorzystanie istniejącej infrastruktury to w tym przypadku nie tyko mniejszy koszt i krótszy czas inwestycji, ale również dodatkowe wolumeny gazu. Zgodnie z przewidywaniami operatora, dzięki podłączeniu Eirin, będziemy mogli wydłużyć okres eksploatacji Gina Krog o siedem lat, a tym samym zwiększyć stopień sczerpania tego złoża. Pozwoli to na wydobycie dodatkowych 9,6 mln baryłek ekwiwalentu, z czego 4 miliony baryłek dla ORLEN. To doskonały przykład naszej efektywności w zarządzaniu portfelem aktywów w celu maksymalizacji jego wartości – powiedział Wiesław Prugar, Członek Zarządu ORLEN ds. Wydobycia.

Eksploatacja Eirin poprzez platformę Gina Krog oznacza, że produkcja z nowego złoża zasilana jest energią pochodzącą przede wszystkim ze źródeł odnawialnych. Od 2023 r. Gina Krog jest połączona podmorskim kablem elektrycznym z lądem, gdzie ok. 90 proc. elektryczności wytwarzana jest w elektrowniach wodnych a kolejne 8 proc. – wiatrowych. W efekcie emisje związane z wydobyciem z Eirin będą wynosić jedynie 3 kilogramy CO2 na baryłkę ekwiwalentu ropy. To zdecydowanie mniej niż średnia dla całego Norweskiego Szelfu Kontynentalnego – 6,7 kg – i średnia światowa, wynosząca ok. 16 kilogramów CO2 na baryłkę (dane za Offshore Norge Climate and Environmental Report 2025).

Gaz produkowany z Eirin i Gina Krog jest przesyłany do kompleksu platform na złożu Sleipner, w którym ORLEN ma również udziały. Tam surowiec jest dostosowany do parametrów handlowych, a następnie kierowany do punktu wyjścia w Nybro łączącego norweski system przesyłowy z duńskim. Stąd gaz jest przesyłany do Polski gazociągiem Baltic Pipe.

ORLEN Upstream Norway i Equinor zakładają, że w sąsiedztwie Gina Krog i Eirin mogą znajdować się dodatkowe zasoby węglowodorów. Dlatego w kolejnych latach planują prowadzić na tym obszarem dalsze prace poszukiwawcze.

Europa a sztuczna inteligencja – paradoksy, wyzwania i szanse

Raport „The State of AI in Europe: The Invisible AI Giant” bardzo trafnie pokazuje, że Europa nie ma problemu z potencjałem – ma problem z jego wykorzystaniem i skalowaniem. Te trzy paradoksy są dziś kluczowe dla zrozumienia pozycji kontynentu w globalnym wyścigu AI.

Paradoks talentu

Europa rzeczywiście dysponuje jednym z największych zasobów kompetencji na świecie – ponad 325 tys. specjalistów AI oraz znaczącym udziałem w globalnej nauce (w tym czołowi, najczęściej cytowani badacze). Jednocześnie dane OECD i McKinsey & Company pokazują, że najbardziej produktywne zespoły badawcze i wdrożeniowe koncentrują się w USA, gdzie trafia znacząca część europejskich talentów. To nie tylko klasyczny „brain drain”, ale coraz częściej „value drain” – odpływ wartości dodanej, patentów i komercjalizacji.

Paradoks użycia

Europa jest jednym z największych rynków konsumenckich dla AI – szacunkowo ponad 130 mln aktywnych użytkowników miesięcznie. Jednak dominujące modele, platformy i infrastruktura należą głównie do firm amerykańskich i chińskich. Oznacza to, że – jak wskazują analizy World Economic Forum – Europa importuje technologię, zamiast eksportować jej standardy, oddając jednocześnie kontrolę nad danymi, regulacjami operacyjnymi i strumieniami przychodów.

Paradoks startupów

Europejski ekosystem startupowy jest dynamiczny i innowacyjny na wczesnym etapie, ale napotyka barierę skalowania. Według raportów McKinsey & Company, luka kapitałowa między Europą a USA w obszarze venture capital sięga setek miliardów dolarów w perspektywie dekady, co przekłada się na mniejszą zdolność do budowy globalnych liderów technologicznych. W efekcie wiele firm przenosi działalność, IP i finansowanie za ocean.

Warto dodać, że według World Economic Forum aż 44% kompetencji na rynku pracy zmieni się do 2027 roku, co dodatkowo wzmacnia presję na systemy edukacyjne i innowacyjne w Europie. Problem nie dotyczy więc wyłącznie technologii, ale całego ekosystemu – od edukacji, przez kapitał, po regulacje.

Co to oznacza w praktyce?

Inżynier przyszłości nie może już funkcjonować wyłącznie w paradygmacie technologicznym. Musi rozumieć globalne przepływy kapitału i talentów, modele biznesowe oparte na danych i AI, konsekwencje regulacyjne (np. europejskie podejście do AI Act) oraz geopolityczny wymiar technologii.

Z perspektywy edukacyjnej – także doświadczeń Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych – widać wyraźnie, że tradycyjny model kształcenia przestaje być wystarczający. Coraz większą rolę odgrywają elastyczne, rynkowe formy edukacji, które łączą technologię z biznesem, prawem i kompetencjami społecznymi.

Prywatny sektor edukacyjny staje się tu katalizatorem zmian – szybciej reaguje na potrzeby rynku, rozwija kompetencje interdyscyplinarne i przygotowuje specjalistów do działania w globalnym, konkurencyjnym środowisku AI.

Wniosek

Europa nie jest „w tyle” w AI – jest raczej niewidzialnym gigantem, który jeszcze nie nauczył się w pełni monetyzować własnego potencjału. A to oznacza, że przyszłość nie rozstrzygnie się wyłącznie w laboratoriach technologicznych, ale na styku: technologii, kapitału, edukacji i strategii. I właśnie w tym miejscu pojawia się nowa rola inżyniera – nie tylko twórcy rozwiązań, ale świadomego uczestnika globalnego ekosystemu AI.

Plus rozpocznie wyłączanie sieci 3G w grudniu 2026 r.

Plus kontynuuje modernizację swojej sieci, konsekwentnie rozwijając technologie 4G/LTE i 5G. Proces wyłączania sieci 3G rozpocznie się w grudniu 2026 roku, ale już dziś warto sprawdzić, czy obecnie wykorzystywany telefon nie będzie wymagał wymiany.

W grudniu 2026 Plus rozpocznie proces wyłączania technologii 3G. Zastąpienie 3G przez 4G/LTE i 5G to naturalny etap rozwoju sieci, który pozwala efektywniej wykorzystać pasmo i dalej podnosić jakość usług. Uwolnione zasoby umożliwią rozwój sieci 4G/LTE i 5G, dzięki czemu klienci Plusa zyskają szybszy, stabilniejszy internet mobilny oraz lepszą jakość połączeń głosowych. Choć dla większości klientów zmiana będzie nieodczuwalna, istnieje grupa użytkowników, która w dalszym ciągu korzysta z kart SIM lub telefonów, które nie obsługują nowoczesnych technologii 4G/LTE i 5G.

W związku z planowanym wyłączaniem technologii 3G Plus wdraża szereg rozwiązań wspierających klientów w przygotowaniu się do nadchodzących zmian. Każdy użytkownik może w prosty sposób samodzielnie sprawdzić, czy karta SIM oraz telefon, których obecnie używa są gotowe na tą zmianę – wystarczy wysłać bezpłatnego SMS-a.

ID Logistics: Mocny początek roku ze wzrostem przychodów o 17,2% w Q1 2026 r.

0

Grupa ID Logistics rozpoczęła 2026 rok ze wzrostem przychodów na poziomie 14,2% (+17,2% w ujęciu like-for-like). W I kwartale Grupa osiągnęła przychód 990,7 mln euro, a także utrzymała wysoką dynamikę sprzedaży dzięki podpisaniu nowych kontraktów.

Europejski lider w logistyce kontraktowej ID Logistics opublikował wyniki finansowe za pierwszy kwartał 2026 r. Grupa utrzymała wysoką dynamikę sprzedaży dzięki podpisaniu nowych kontraktów, między innymi we Francji, Włoszech i Stanach Zjednoczonych. Przychody za pierwszy kwartał 2026 roku w wysokości 990,7 mln euro potwierdzają, że model biznesowy firmy jest odporny na zmiany geopolityczne, a ID Logistics jest dobrze przygotowane do utrzymania wzrostu w perspektywie długoterminowej.

– Bazując na dynamice wzrostu z 2025 roku, ID Logistics odnotowało mocny początek roku obrotowego 2026, osiągając wzrost w pierwszym kwartale na poziomie 17,2% przy stałych kursach walutowych. Trend ten potwierdza siłę modelu biznesowego i trafność pozycjonowania rynkowego. Tak dobre wyniki są napędzane przez zdywersyfikowane portfolio klientów, szczególnie w sektorach dóbr konsumpcyjnych i e-commerce, o zrównoważonej ekspozycji geograficznej. Działalność Grupy, skoncentrowana na magazynowaniu, realizacji zamówień i usługach dodanych, jest efektywna energetycznie i wykazuje dużą odporność w niepewnym otoczeniu gospodarczym. Dzięki solidnemu wzrostowi organicznemu i utrzymującej się dynamice handlowej, ID Logistics potwierdza swoją zdolność do kontynuowania silnego wzrostu w 2026 rokukomentuje Eric Hémar, CEO i prezes zarządu Grupy ID Logistics.

Przychody w mln euro 2026 2025 Zmiana Zmiana w ujęciu like-for-like*
I kwartał 990.7 867.8 +14.2% +17.2%

(1) zobacz załącznik

WZROST PRZYCHODÓW W I kw. 2026 R.: +14,2% (+17,2% W UJĘCIU LIKE-FOR-LIKE)

ID Logistics odnotowało przychody w wysokości 990,7 mln euro w pierwszym kwartale 2026 roku, co oznacza wzrost o 14,2%. Po uwzględnieniu niekorzystnego wpływu wahań kursów walut w tym kwartale, głównie dolara amerykańskiego, wzrost wyniósł 17,2% w ujęciu like-for-like w porównaniu z pierwszym kwartałem 2025 roku, w którym odnotowano już silny wzrost na poziomie 17,9%.

W pierwszym kwartale 2026 roku zaobserwowano następujące istotne czynniki:

  • Silna aktywność biznesowa we Francji, ze wzrostem przychodów o 4,9% (24% przychodów Grupy);
  • Wzrost przychodów w Europie z wyłączeniem Francji (48% przychodów Grupy) o 17,3% w ujęciu like-for-like napędzany w szczególności przez Niemcy, Wielką Brytanię i Hiszpanię;
  • Utrzymująca się bardzo silna dynamika w Ameryce Północnej (21% przychodów Grupy), ze wzrostem przychodów o +40,6% w ujęciu porównywalnym;
  • Wzrost o +8,7% w ujęciu porównywalnym w Ameryce Łacińskiej i Azji (7% przychodów Grupy).

W ostatnim kwartale ID Logistics uruchomiło 5 nowych projektów.

NOWE UMOWY

W pierwszym kwartale 2026 roku Grupa ID Logistics regularnie brała udział w przetargach. Grupa wygrała lub ogłosiła następujące nowe kontrakty:

  • We Francji ID Logistics kontynuuje ekspansję w sektorze kosmetycznym z francuską firmą SVR, należącą do Grupy KRESK. Grupa otwiera zakład o powierzchni 16 000 metrów kwadratowych na południe od Paryża, w którym zatrudni około 50 osób.
  • We Włoszech Grupa ID Logistics otworzyła zakład o powierzchni 60 000 metrów kwadratowych dla Michelin, światowego lidera w produkcji opon i nowego klienta Grupy. Zakład z siedzibą w Turynie zatrudnia 50 osób.
  • W Stanach Zjednoczonych ID Logistics i Nutrabolt, specjalista w dziedzinie odżywek sportowych, działający pod markami C4 i XTEND, rozszerzają współpracę, otwierając nowy zakład o powierzchni 37 000 metrów kwadratowych w Wisconsin i rozbudowując historyczny obiekt w Salt Lake City. Od ponad 10 lat ID Logistics rozwija operacje magazynowania, dystrybucji i co-packingu dla Nutrabolt w czterech lokalizacjach w całym kraju.
  • W Brazylii ID Logistics podpisało partnerstwo z dużym brazylijskim graczem e-commerce i uruchamia kilka projektów o łącznej powierzchni operacyjnej ponad 40 000 m², co daje łącznie 750 miejsc pracy. Projekt ten podkreśla kompetencje zespołów ID Logistics w zakresie e-commerce w Brazylii.

PERSPEKTYWY

W niepewnym globalnym otoczeniu makroekonomicznym, ID Logistics jest dobrze przygotowane do utrzymania wzrostu w perspektywie długoterminowej. Model biznesowy firmy, który koncentruje się wyłącznie na logistyce krajowej i jest w dużej mierze odporny na wahania cen paliw, ogranicza jej ekspozycję na międzynarodowe cykle gospodarcze. Grupa nie prowadzi działalności w regionach wrażliwych geopolitycznie, takich jak kraje Zatoki Perskiej. W ciągu ostatnich kilku lat ID Logistics wykazało odporność i siłę swojego modelu biznesowego.

Botanika Farm zwiększyła przychody o ponad 50% i przygotowuje debiut na głównym parkiecie GPW

Botanika Farm S.A., spółka z segmentu FoodTech, podsumowuje rok 2025 jako okres intensywnych zmian operacyjnych i strategicznych inwestycji, które już przynoszą wymierne efekty finansowe i operacyjne w 2026 roku. Spółka odnotowała znaczący wzrost przychodów oraz zakończyła kluczowy etap konsolidacji działalności produkcyjnej.

W 2025 roku przychody ze sprzedaży netto wyniosły 74,17 mln zł, co oznacza wzrost o ponad 50% rok do roku. Zysk operacyjny (EBIT) osiągnął poziom 5,54 mln zł, a zysk netto 3,17 mln zł. Na poziom EBIT wpłynęły jednorazowe zdarzenia związane z relokacją zakładów oraz odpisami księgowymi. Po ich wyłączeniu zdolność spółki do generowania zysku pozostaje silnie skorelowana ze wzrostem skali działalności.

Kluczowym wydarzeniem zeszłego roku była skuteczna relokacja zakładów w Oławie i Wałbrzychu do Mietkowa. Dzięki temu rozpoczęliśmy optymalizację procesów produkcji, które przyczyniły się do zmniejszenia kosztów prowadzenia naszej działalności. Relokacja dała nam również możliwość zwiększenia produkcji do 50 000 ton począwszy od 1 kwartału 2026 r.

– Rok 2025 był dla naszego zespołu bardzo intensywny nie tylko z uwagi na nietypowe zbiory spowodowane deszczową pogodą, ale również z uwagi na prowadzone inwestycje. Ich realizacja pozwoliła nam rozpocząć rok 2026 z dużym impetem, gdyż zakład w Mietkowie pracuje z pełną wydajnością, co ma odzwierciedlenie w wyniku finansowym za I kwartał. W ostatnich dniach marca zakończyliśmy prace nad prospektem emisyjnym, a 2 kwietnia złożyliśmy go do Komisji Nadzoru Finansowego. W ciągu nadchodzących dni spodziewamy się pierwszych pytań od przedstawicieli UKNF-u. Co do terminu zapowiadanego debiutu na Giełdzie Papierów Wartościowych, to podtrzymujemy nasze zamierzenie zakończenia procesu jeszcze w tym roku, niemniej jest on uzależniony od daty zatwierdzenia prospektu przez KNF. – komentuje Bartosz Radziszewski, Prezes Zarządu Botanika Farm S.A.

Koniec zeszłego roku był w ocenie zarządu trudny ze względu na deszczową pogodę, co mocno opóźniło zbiory. Spółka skutecznie zabezpieczyła odpowiednią ilość surowca, zapewniając ciągłość produkcji.

Jednocześnie zarząd poświęcił się pracy nad zakończeniem prac nad prospektem emisyjnym i pracach z biegłem rewidentem, co umożliwiło jego złożenie do KNF-u na koniec I kw. br. Zarząd jasno deklaruje chęć przeprowadzenia debiutu spółki na głównym parkiecie GPW jeszcze w pierwszej połowie 2026 roku.

Mieszkania w Krakowie droższe o 68% w pięć lat. Kupujący szukają tańszych lokali pod miastem

Ceny ofertowe mieszkań deweloperskich w Krakowie wzrosły o 68% w pięć lat, ale dla kupujących szansą na niższe koszty są inwestycje podkrakowskie. Podczas gdy w stolicy Małopolski średnia stawka sięga już 16,8 tys. zł/mkw., w tzw. obwarzanku bariera 11 tys. zł/mkw. nadal nie została przekroczona. Efekt? Własne M pod Krakowem można dziś kupić taniej niż w Katowicach – drugim najtańszym rynku spośród siedmiu największych miast w Polsce.

Kraków umacnia się na pozycji trzeciego najdroższego rynku mieszkaniowego w Polsce, ustępując miejsca jedynie Warszawie (19,7 tys. zł/mkw.) i Trójmiastu (17,6 tys. zł/mkw.). Przy obecnych stawkach zakup przeciętnego mieszkania o powierzchni 55 mkw. oznacza wydatek rzędu 913 tys. zł – kwotę, która dla wielu mieszkańców regionu staje się finansową barierą. Choć według danych GUS średnie wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w Małopolsce wzrosło do 9,6 tys. zł brutto, statystyczny pracownik musiałby przeznaczyć aż 95 pełnych pensji na zakup takiego lokalu. Oznacza to blisko osiem lat pracy bez ponoszenia jakichkolwiek innych kosztów życia.

– Tuż poza granicami administracyjnymi Krakowa rynek rządzi się zupełnie innymi prawami. Mieszkania deweloperskie w obwarzanku są średnio o 7 mkw. większe niż te dostępne w mieście, a ich przeciętna cena całkowita pozostaje niższa o 260 tys. zł. To kwota, która finansuje ponad połowę 58-metrowego lokalu w Częstochowie, oddalonej od stolicy Małopolski o mniej więcej 120 km – wylicza Katarzyna Kuniewicz, dyrektorka badań rynku Otodom.

Z danych Otodom wynika, że obecne stawki ofertowe w krakowskim obwarzanku (średnio 10,5 tys. zł/mkw.) odpowiadają poziomowi cen, z jakim w Krakowie mieliśmy do czynienia w czerwcu 2021 roku. Dziś za mieszkanie od dewelopera w Krakowie trzeba zapłacić średnio ponad 6 tys. zł/mkw. więcej niż za nowy lokal pod miastem.

Obwarzanek, czyli powiaty okalające największe miasta, staje się dziś naturalnym wyborem dla tych, którzy przez wysokie ceny są zmuszeni szukać alternatyw poza rynkiem metropolitalnym. Co ciekawe, aglomeracja krakowska okazuje się tańsza nawet niż mniejsze miasta na południu Polski. Średnie ceny ofertowe mieszkań deweloperskich w Bielsku-Białej, Kielcach czy Rzeszowie osiągnęły już 11 tys. zł/mkw. Trzeba jednak pamiętać, że obok ceny samej nieruchomości istotnym elementem tej kalkulacji są także wydatki związane z ewentualnym codziennym dojazdem do centrum – mówi ekspertka.

Sąsiednie województwa. 230 tys. zł różnicy

W obecnych warunkach rynkowych dla wielu kupujących, zwłaszcza tych, którzy nie chcą zrezygnować z miasta, naturalnym krokiem staje się też rozszerzenie poszukiwań poza Kraków, w stronę sąsiednich metropolii, z Katowicami na czele. Za takim wyborem stoją konkretne liczby.

Średnia cena metra kwadratowego w Katowicach wynosi około 12,5 tys. zł, czyli o 4,3 tys. zł mniej niż w Krakowie. W efekcie przeciętne 54-metrowe nowe mieszkanie w Katowicach kosztuje średnio 680 tys. zł, a więc 230 tys. zł mniej niż lokal o zbliżonym metrażu w Krakowie (55 mkw.) – dodaje dyrektorka badań rynku Otodom.

W obu miastach jest jednak z czego wybierać. Na koniec kwietnia dostępna oferta deweloperska w stolicy Małopolski wynosiła 10 tys. mieszkań, a w Katowicach 5,6 tys. lokali.

Bartłomiej Krzyżak i Marcin Purgal współzarządzającymi działem inwestycyjnym Avison Young

Bartłomiej Krzyżak, który do tej pory obejmował stanowisko Senior Director, zostaje awansowany na stanowisko Co-Head of Investment Department. Bartłomiej jest znanym i cenionym brokerem z ok. 18-letnim doświadczeniem na rynku nieruchomości komercyjnych. Swoją karierę zawodową rozwijał pracując w wielu firmach doradczych, m.in. CBRE, Cushman & Wakefield, Savills. Od 2017 roku związany jest z Avison Young, gdzie odpowiada za szukanie nowych możliwości inwestycyjnych, zarządzanie procesami kupna i sprzedaży nieruchomości, koordynowanie procesów due diligence oraz analiz finansowych. Bartłomiej posiada szeroką wiedzę na temat rynku i na swoim koncie wiele zrealizowanych transakcji we wszystkich sektorach. Ostatnia zrealizowana przez niego transakcja – reprezentowanie kupującego przy pozyskaniu obiektu biurowego Royal Wilanów w Warszawie – była największą i jedyną przekraczającą wartość 100 milionów euro transakcją w sektorze biurowym w pierwszym kwartale 2026.

Marcin Purgal, MRICS, do tej pory Senior Director, obejmuje stanowsko Co-Head of Investment Department. Marcin jest członkiem RICS i doświadczonym dyrektorem, aktywnym na rynkach nieruchomości komercyjnych w Polsce i regionie CEE od ok. 23 lat. Doświadczenie zawodowe zdobywał w Savills a także Knight Frank. W swojej karierze zawodowej Marcin doprowadził do zamknięcia na polskim rynku nieruchomości komercyjnych wielu istotnych transakcji, działając we wszystkich sektorach, w tym głównie w sektorze biurowym i handlowym. W Avison Young Marcin jest odpowiedzialny za doradztwo i koordynację procesów kupna i sprzedaży nieruchomości realizowanych przez zespół doradztwa inwestycyjnego. Do jego obowiązków należy również dbanie o pozytywne relacje z klientami, pozyskiwanie nowych projektów i zarządzanie procesami transakcyjnymi.

„Jestem bardzo dumny z awansów Bartłomieja i Marcina a także z poszerzenia zakresu ich odpowiedzialności za rozwój działu inwestycyjnego. – komentuje Michał Ćwikliński, Principal, Managing Director for EMEA Region – Z Bartłomiejem wspólnie otwieraliśmy oddział Avison Young w Polsce, a Marcin dołączył niedługo później, istotnie wzmacniając firmę. Obaj są świetnymi brokerami, a ich umiejętności i doświadczenie będą się doskonale uzupełniać, mając na celu jeszcze lepszą realizację usług świadczonych dla naszych klientów.”

Obecnie dział inwestycyjny Avison Young w Polsce doradza klientom przy około 40 projektach na różnych etapach procesu sprzedaży, obejmujących nieruchomości komercyjne ze wszystkich kluczowych sektorów rynku, zlokalizowane zarówno w Warszawie, jak i w miastach regionalnych.

RBA podnosi stopy procentowe. Australia wchodzi w okres wyższej inflacji i wolniejszego wzrostu

Bank Rezerw Australii podniósł stopę procentową o 25 pb, do 4,35%, uznając, że inflacja przez pewien czas pozostanie powyżej celu, a bilans ryzyk nadal jest przesunięty w stronę jej wyższego poziomu. Głównym nowym szokiem dla gospodarki stał się konflikt na Bliskim Wschodzie, który doprowadził do silnego wzrostu cen ropy, LNG oraz innych surowców istotnych dla rolnictwa i przemysłu. W marcu inflacja CPI wzrosła do 4,6%, z czego droższe paliwa dodały około 0,8 pkt proc., a inflacja bazowa mierzona średnią wygładzoną (ang. trimmed mean) wyniosła 3,5% r/r, co potwierdza, że presja cenowa nie ogranicza się wyłącznie do energii.

RBA zakłada, że w scenariuszu bazowym stopa procentowa wzrośnie zgodnie z wyceną rynkową do około 4,7% pod koniec 2026 r. Wyższe ceny paliw mają obniżać realne dochody gospodarstw domowych, a bardziej restrykcyjne warunki finansowe ograniczać konsumpcję i inwestycje. W efekcie prognoza wzrostu PKB została obniżona: gospodarka ma rosnąć o około 1,3% r/r pod koniec 2026 r. i o około 1,4% w latach 2027–2028. Rynek pracy pozostaje relatywnie napięty, ale według RBA będzie stopniowo słabł; stopa bezrobocia, która w marcu wynosiła 4,3%, ma wzrosnąć do około 4,7% w połowie 2028 r.

Inflacja ma obniżać się powoli. RBA przewiduje, że CPI osiągnie szczyt na poziomie około 4,8% w połowie 2026 r., spadnie do 4,0% pod koniec roku i zbliży się do 2,5% w połowie 2028 r. Bank szczególnie obawia się efektów drugiej rundy, czyli sytuacji, w której droższe paliwa przełożą się na ceny innych towarów i usług, a następnie na oczekiwania inflacyjne oraz płace. Krótkoterminowe oczekiwania inflacyjne już wzrosły, choć długoterminowe pozostają zakotwiczone w pobliżu środka celu inflacyjnego. Utrwalenie oczekiwań wyższej inflacji mogłoby jednak wymusić bardziej restrykcyjną politykę pieniężną.

Raport banku wskazuje również, że konsumpcja gospodarstw domowych była słabsza od oczekiwań jeszcze przed wybuchem konfliktu, a po jego eskalacji pogorszyły się nastroje konsumentów i firm. RBA zaznacza jednak, że na razie nie widać silnego spadku faktycznych wydatków. Warunki finansowe w Australii zaostrzyły się, ponieważ banki przenoszą wcześniejsze i bieżące podwyżki stóp na oprocentowanie kredytów hipotecznych oraz biznesowych, a rentowności obligacji wzrosły. Jednocześnie kredyt nadal rośnie szybko, zwłaszcza mieszkaniowy i biznesowy, co utrudnia ocenę, jak silnie restrykcyjna jest obecna polityka pieniężna. Dolar australijski umocnił się w ujęciu ważonym handlem, m.in. dzięki wzrostowi rentowności w Australii względem innych gospodarek rozwiniętych.

Najważniejsze ryzyka dla Australii pozostają związane z dłuższym konfliktem, utrzymaniem wysokich cen energii, wzrostem oczekiwań inflacyjnych, słabszą konsumpcją, ograniczeniem inwestycji firm, pogorszeniem sytuacji u partnerów handlowych oraz możliwymi napięciami na rynkach finansowych. RBA wskazuje też na ryzyka płynące z Chin, gdzie nadal widoczna jest słabość rynku nieruchomości i popytu kredytowego gospodarstw domowych, mimo wsparcia ze strony finansowania publicznego. Gospodarki azjatyckie są szczególnie narażone na długotrwały wzrost cen energii, ponieważ wiele z nich jest importerami energii i ma duży udział energochłonnego przemysłu. Ogólny wniosek RBA jest taki, że Australia nie znajduje się w scenariuszu recesyjnym, ale stoi przed trudnym okresem podwyższonej inflacji, wolniejszego wzrostu gospodarczego i stopniowego wzrostu bezrobocia. Obecnie dysparytet stóp procentowych między Australią a USA wynosi 35 pkt bazowych na rzecz AUD, a kurs AUDUSD znajduje się na poziomie 0,72017.

TYR TFI przeznaczyło 214 mln zł na finansowanie projektów nieruchomościowych

TYR TFI, jeden z najaktywniejszych graczy na rynku funduszy długu prywatnego, zamknął ubiegły rok z wynikiem 25 pozytywnych decyzji inwestycyjnych dotyczących finansowań projektów. Łączny wolumen udzielonego wsparcia kapitałowego wyniósł 214 mln zł. Wypracowane wyniki potwierdzają rosnące znaczenie alternatywnych źródeł finansowania w strukturze kapitałowej polskich przedsiębiorstw oraz silnie zaznacza istotę polskiego kapitału na naszym rynku.

Model działania Towarzystwa opiera się na finansowaniu konkretnych projektów za pośrednictwem zarządzanych funduszy, ze szczególnym uwzględnieniem sektora nieruchomości. W portfelu dominują projekty  mieszkaniowe (ok. 35 proc.), uzupełnione projektami komercyjnymi – głównie  handlowymi (ok. 20 proc.). Fundusz wspiera deweloperów i przedsiębiorców na różnych etapach inwestycji: od zakupu gruntu, przez budowę, aż po uwalnianie kapitału z istniejących aktywów.

W przypadku części projektów nieruchomościowych ograniczeniem nie jest ich potencjał, ale sposób sfinansowania. Dotyczy to szczególnie inwestycji na wcześniejszych etapach lub bardziej skomplikowanych projektów, które nie zawsze wpisują się w standardowe procedury bankowe. W takich sytuacjach finansowanie zapewniają fundusze private debt – tłumaczy Mariusz Mikulski, prokurent i dyrektor ds. inwestycji w TYR TFI.

Główną przewagą funduszy długu prywatnego nad tradycyjnym sektorem bankowym jest szybkość działania oraz umiejętność dopasowania struktury finansowania do specyfiki przedsięwzięcia.

Dla wielu przedsiębiorców duże znaczenie ma dziś czas i możliwość dopasowania finansowania do projektu. W naszym przypadku proces decyzyjny zajmuje do kilku tygodni, a nie miesięcy, co przy bardziej dynamicznych inwestycjach ma kluczowe znaczenie – dodaje Mariusz Mikulski.

Skuteczność TYR TFI wynika z silnej specjalizacji zespołu w rynku nieruchomości. Każdy projekt poddawany jest wnikliwej analizie w trybie eksperckim, co pozwala na efektywne zarządzanie ryzykiem portfela przy jednoczesnym zachowaniu dynamiki rozwoju finansowanych podmiotów i projektów.

Przewagą konkurencyjną strategii TYR jest odpowiednia analiza prawna oprócz typowej analizy biznesowej każdego projektu. Dodatkowo na naszą korzyść działa silna specjalizacja w rynku projektów handlowych i mieszkaniowych. Pozwala to na dostrzeganie potencjału zanim zrobią to inni – podsumowuje Mikulski.

Z roku na rok rośnie też pula aktywów, jakimi zarządza Towarzystwo oraz liczba transakcji.

–  W ubiegłym roku zarządzający funduszami TYR TFI podjęli 25 decyzji inwestycyjnych. Widać, że na rynku deweloperskim coraz większe znaczenie ma dziś nie tylko dostęp do kapitału, ale też tempo decyzji i możliwość dopasowania struktury finansowania do konkretnego projektu. W 2026 roku ten kierunek powinien się utrzymać, szczególnie przy bardziej złożonych inwestycjach – wyjaśnia Marcin Wiński, prezes zarządu i zarządzający funduszami w TYR TFI.

Creotech Quantum rozważa pozyskanie ok. 55-60 mln zł w ramach planowanej emisji akcji

Creotech Quantum, notowana na GPW polska spółka rozwijająca i komercjalizująca technologie kwantowe, w związku z realizacją strategii rozwoju oszacowała swoje potrzeby kapitałowe na ok. 55-60 mln zł. Środki mają zostać wykorzystane w ciągu najbliższych dwóch lat na realizację kluczowych celów strategicznych oraz wejście spółki w fazę dynamicznego wzrostu. W celu ich zabezpieczenia spółka rozważa emisję akcji w ramach kapitału docelowego, zakładając pozyskanie finansowania do końca I półrocza 2026 roku.

Zidentyfikowane potrzeby kapitałowe odzwierciedlają naszą ambicję wejścia w fazę dynamicznego wzrostu – równoległego dalszego rozwoju i wdrażania technologii, jak i wzmocnienia kompetencji sprzedażowych i marketingowych. Koncentrujemy się dziś nie tylko na dalszym doskonaleniu rozwiązań, ale przede wszystkim na ich skutecznej komercjalizacji. Widzimy rosnące zapotrzebowanie na technologie komunikacji kwantowej, zwłaszcza w obszarze bezpieczeństwa danych i infrastruktury krytycznej, i chcemy aktywnie budować swoją pozycję w tym segmencie rynku. Naszym celem jest rozwój skalowalnego modelu biznesowego opartego na własnym IP i kompetencjach budowanych w projektach międzynarodowych – komentuje dr Anna Kamińska, Prezes Zarządu Creotech Quantum S.A.

Jednocześnie, zgodnie ze swoimi dotychczasowymi deklaracjami, Spółka zamierza kontynuować współfinansowanie działalności badawczo-rozwojowej ze środków zewnętrznych, w tym w ramach programów krajowych i międzynarodowych, w szczególności projektów realizowanych na zlecenie Komisji Europejskiej oraz Europejskiej Agencji Kosmicznej.

Około 50–65% planowanych środków ma zostać przeznaczone na kontynuację działalności badawczo-rozwojowej oraz dalszą rozbudowę organizacji. W tym zakresie Creotech Quantum koncentruje się m.in. na opracowaniu nowej generacji systemów kwantowej dystrybucji klucza (QKD) dla infrastruktury naziemnej, rozwoju detektorów pojedynczych fotonów oraz odbiorników dla optycznych stacji naziemnych, a także na tworzeniu zaawansowanych rozwiązań w obszarze bezpieczeństwa kosmicznego i elektroniki dla procesorów kwantowych. Równolegle Spółka planuje wzmocnienie struktur operacyjnych poprzez wdrożenie standardów ISO i NIS2, rozbudowę infrastruktury bezpieczeństwa, zwiększenie zdolności integracyjnych i testowych oraz inwestycje w zaplecze inżynieryjne i nowe technologie IT.

Pozostała część środków zostanie przeznaczona na rozwój działalności biznesowej oraz komercjalizację produktów. Obejmuje to m.in. realizację prac przedwdrożeniowych i pilotażowych związanych z wprowadzeniem na rynek pierwszego systemu QKD spółki oraz kolejnych produktów z tej linii, w szczególności detektorów pojedynczych fotonów dla naziemnych stacji optycznych. Creotech Quantum planuje także budowę urządzeń demonstracyjnych – w tym kamer astronomicznych i „kwantowych” (czyli używanych do odczytu stanu kubitów i korekcji błędów) – które będą wykorzystywane w testach pilotażowych w celu bardziej efektywnego wejścia na rynek.

Istotnym elementem strategii jest również rozbudowa kompetencji sprzedażowych i marketingowych, w tym rozwój działalności na rynkach zagranicznych oraz zwiększenie obecności spółki na kluczowych wydarzeniach branżowych. Creotech Quantum zakłada również zwiększenie skali produkcji własnych rozwiązań, co pozwoli skrócić czas realizacji zamówień, poprawić konkurencyjność oferty oraz zoptymalizować koszty.

Spółka nie wyklucza, że realizacja strategii – w tym osiągnięcie wskazanych celów – może być wspierana poprzez przejęcia lub częściowe przejęcia podmiotów komplementarnych technologicznie lub biznesowo.

Creotech Quantum planuje zabezpieczenie wskazanych potrzeb kapitałowych w sposób elastyczny, z uwzględnieniem aktualnych warunków rynkowych oraz dostępnych źródeł finansowania, tak aby zapewnić skuteczną realizację strategii rozwoju.

Zidentyfikowane kierunki inwestycji wpisują się w długoterminowy cel spółki, jakim jest budowa silnej pozycji na europejskim rynku technologii kwantowych.