Zakończenie sporu dotyczącego odszkodowania za uszkodzenie żaglowca STS Fryderyk Chopin

Do wypadku żaglowca doszło 29 października 2010 roku. STS Fryderyk Chopin płynął w rejsie Szkoły pod Żaglami. Uszkodzeniu uległy maszty jednostki. Na pokładzie znajdowało się wówczas 47 osób, w tym 36 uczniów gimnazjum. 1 listopada żaglowiec został przycumowany do zatoki Falmouth, a szkolna załoga rejsu przewieziona na ląd. W tym samym dniu rzeczoznawca PZU rozpoczął badanie jednostki. 7 listopada STS Fryderyk Chopin wpłynął do suchego doku stoczni Pendennis Ship Yard Ltd w Falmouth. 7 grudnia STS Fryderyk Chopin został zatrzymany w ramach poręczenia majątkowego dla właścicieli kutra Nova Spero, który doholował uszkodzony bryg do wybrzeży brytyjskich.

W związku z ujawnieniem nowych okoliczności związanych z wypadkiem żaglowca STS Fryderyk Chopin PZU podjął decyzję o wypłacie odszkodowania. Informację tę PZU SA oraz Europejska Wyższa Szkoła Prawa i Administracji, armator żaglowca przekazały podczas wspólnej konferencji prasowej.

„Decyzję o wypłacie odszkodowania podjęliśmy po analizie nowych informacji, uzyskanych przez PZU ze źródeł zewnętrznych oraz przekazanych nam przez armatora. Zebrane informacje nie przesądzają w sposób bezwzględny o odpowiedzialności PZU za tę szkodę, jednak poszerzają naszą wiedzę o okolicznościach wypadku. Wątpliwości na tle odpowiedzialności ubezpieczeniowej PZU za tę szkodę postanowiliśmy rozstrzygnąć na korzyść ubezpieczonego, zgodnie z zasadami obowiązującymi w praktyce likwidacji szkód ubezpieczeniowych” – powiedział Tomasz Tarkowski, dyrektor Grupy PZU ds. likwidacji szkód i świadczeń.

Ciąg dalszy przejec na rynku IT: WD kupuje Hitachi Global Storage Technologies

Firmy Western Digital i Hitachi, Ltd. ogłosiły, że zawarły ostateczne porozumienie, w którym WD nabędzie Global Hitachi Storage Technologies (Hitachi GST), w pełni zależną od firmy Hitachi, Ltd., w ramach transakcji gotówce i akcjach o wartości około 4,3 miliarda dolarów.

Zgodnie z warunkami umowy, WD nabędzie Hitachi GST za kwotę 3,5 miliardów dolarów w gotówce oraz 25 milionów akcji zwykłych WD wycenionych na 750 milionów dolarów. Transakcja ta została zatwierdzona przez radę dyrektorów każdej ze spółek i ma zostać sfinalizowana w trzecim kwartale 2011 roku. Firma WD zamierza sfinansować transakcję w kombinacji posiadanych środków pieniężnych oraz pasywów ogółem ok. 2,5 miliarda dolarów.

WD (Western Digital) to drugi co do wielkości na świecie producent pamięci masowych. Firma została założona w 1970 r., a projektowanie i produkcję dysków twardych rozpoczęła w roku 1988. Firma zatrudnia ok. 50 000 osób w centrali firmy w Lake Forest (Kalifornia), w zakładach produkcyjnych w Kalifornii, Malezji i Tajlandii, w placówkach projektowych w Kalifornii Południowej i Północnej, w Kolorado i Tajlandii oraz w biurach sprzedaży na całym świecie.

Nowo powstała spółka zachowa nazwę Western Digital i jej siedzibą pozostanie Irvine w Kalifornii. John Coyne pozostanie CEO WD, Tim Leyden dyrektorem ds. operacyjnych i Wolfgang Nickl dyrektorem finansowym.

Wyniki finansowe ASBIS za IV kwartał 2010

477 mln usd przychodów i 1.9 mln zysku netto w iv. kw pozwoliło odzyskać rentowność w 2010 i stworzyć prognozy na 2011 rok. Zysk brutto wzrósł o 19.56% przed oraz o 10.87% po zmianach walutowych. Wzrost przychodów i zysku brutto w IV kw. 2010 pozwoliły Spółce zamknąć 2010 rok z przychodami na poziomie 1. 435 mld USD, 23.45% wyższymi w porównaniu do 1.162 mld USD w 2009 roku oraz z zyskiem netto w wysokości 1.3 mln USD w porównaniu do straty netto w wysokości 2.99 mln USD w 2009 roku.

“To był kolejny kwartał ze znacznie większą sprzedażą wynikającą z mocniejszej pozycji rynkowej. W rezultacie przychody kwartalne wzrosły o 16.44% a w skali roku o 23.45%. Mimo, iż nasze działania hedgingowe pozwoliły uratować około 850 tys. USD, Spółka ucierpiała w wyniku strat walutowych w wysokości 1,6 mln USD. Mieliśmy też do czynienia z niższymi marżami zysku brutto na niektórych dużych liniach produktowych oraz z istotnym wzrostem kosztów sprzedaży. W rezultacie zysk operacyjny w IV kw. 2010 wyniósł 4.5 mln USD – mniej niż oczekiwaliśmy. Pomimo, iż w całym 2010 roku wyniósł on 9.429 mln USD czyli prawie cztery razy więcej niż w 2009 roku, już podjęliśmy działania, włączając w to dalszą przebudowę portfolio produktowego oraz nacisk na sprzedaż produktów z lepszymi marżami, np. marek własnych oraz A-brandów, inwestycje w najbardziej zyskowne linie, jak również optymalizację kosztów. Z naszą mocną pozycją rynkową i dobrym popytem obserwowanym na naszych głównych rynkach, jesteśmy przekonani, że przyszłość rysuje się w jasnych kolorach.” – skomentował Siarhei Kostevitch, Dyrektor Generalny i Przewodniczący Rady Dyrektorów ASBISc Enterprises Plc.

Polacy są zadowoleni ze swoich banków

Gdyby Polacy mieli wystawić ocenę swoim bankom 73% dałoby im 4 lub 5 w pięciostopniowej skali. To najwyższy wynik w Europie. Najmniej zadowoleni ze swoich banków są Niemcy – ponad połowa naszych zachodnich sąsiadów stawia swojemu bankowi notę 1 lub 2. Najnowsze badanie firmy doradczej Ernst & Young pokazuje również, że zaufanie Polaków do sektora bankowego w ciągu ostatnich 12 miesięcy nie zmieniło się, podczas gdy w skali globalnej zdecydowanie spadło.

Firma doradcza Ernst & Young pod koniec roku 2010 przeprowadziła badanie klientów banków detalicznych w 26 krajach świata. Wzięło w nim udział 20 566 klientów banków, w tym reprezentatywna grupa 1000 klientów z Polski.

– Wyniki badania potwierdzają większość teorii ekspertów. Zaufanie do instytucji finansowych w USA nadal spada. Tak samo jest w Wielkiej Brytanii i Niemczech, a główne przyczyny spadku są wciąż związane z kryzysem – mówi Iwona Kozera, Partner Zarządzający Grupą Rynków Finansowych w Ernst & Young – Polska w badaniu pozytywnie zaskakuje. Jesteśmy zadowoleni z naszych banków. Wynika to głównie z tego, że były one mniej dotknięte kryzysem niż ich spółki matki i inne globalne marki finansowe. Oczekiwania Polaków wobec instytucji finansowych są też zdecydowanie niższe niż w krajach zamożniejszych. To kolejna przyczyna naszego zadowolenia z banków – dodaje Iwona Kozera.

„Bankujemy” w jednym banku – najtańszym

Statystyczny polski klient banku detalicznego korzysta z usług tylko jednego banku – tak orzekło 47% badanych (ponad 80% korzysta z usług mniej niż 3 banków). Ma w nim średnio 2,6 produktu – czyli poniżej średniej europejskiej wynoszącej 2,9. Polacy twierdzą, że najbardziej cenią w banku jego wysoką reputację i spersonalizowane podejście do obsługi, ale jednocześnie zmieniają banki głównie z powodów cenowych. Aż 60% polskich klientów, którzy w ciągu ostatnich 12 miesięcy zmienili bank lub planowali go zmienić, podaje cenę jako główną motywację do zmiany. Więcej wrażliwych na cenę klientów jest tylko na Węgrzech (72%). W lepiej rozwiniętych krajach Europy zachodniej klientów zmieniających banki z powodów cenowych jest zdecydowanie mniej – tylko 15% w Wielkiej Brytanii, 21% w Holandii, 27% we Francji.

– Nasze badanie pokazuje, że sektor bankowy w Polsce będzie jeszcze dojrzewał. Wraz z nim rosnąć będzie świadomość konsumentów. Cena jest najważniejszym czynnikiem zmiany dostawcy usług w krajach rozwijających się – dotyczy to każdego rodzaju usług i finanse nie są tu wyjątkiem. Z kolei klienci w krajach rozwiniętych bardziej stawiają na jakość. W Polsce, w miarę bogacenia się naszego społeczeństwa, ten element będzie w przyszłości zyskiwał na znaczeniu kosztem ceny – komentuje Iwona Kozera.

Polacy najbardziej zadowoleni w Europie

Prawie 3/4 Polaków wystawia swojemu głównemu bankowi (temu, w którym mają najwięcej produktów) 4 lub 5 w pięciostopniowej skali ocen. Wynik ten jest najwyższym w Europie i jednym z trzech najwyższych na świecie. Wyżej swoje banki oceniają tylko Amerykanie (77% zadowolonych klientów, mimo dużego spadku zaufania), tak samo Kanadyjczycy (73%). Tylko 6% Polaków oceniłoby swój główny bank na 1 lub 2, co jest z kolei bezkonkurencyjnie najniższym wskaźnikiem wśród wszystkich przebadanych przez Ernst & Young krajów. Polacy są też najlepszymi adwokatami swoich banków w Europie. Wskaźnik skłonności do rekomendacji wśród rodzimych klientów banków wyniósł 3,2 (w czterostopniowej skali) i był najwyższy wśród krajów europejskich. Niższy jednak niż w USA, Kanadzie czy Indiach.

Najbardziej zadowoleni jesteśmy z usług bankowości elektronicznej. Aż 89% klientów jest usatysfakcjonowanych ze swojego e-bankingu, a 80% z obsługi świadczonej za pośrednictwem oddziałów. Gorzej wypadają bankowość mobilna (53% zadowolonych klientów) i call – center (50%).

– Przez ostatnie lata wiele banków w Polsce dużo inwestowało w kanały elektroniczne jako efektywne kosztowo. Pod względem dostępu do bankowości internetowej i zakresu oferowanych w tym kanale usług nie mamy się czego wstydzić i klienci to doceniają. Potencjalną przyczyną niskiej oceny usług call center jest natomiast nacisk jednostek call center na efektywność obsługi, niekiedy kosztem jej jakości. Jak najkrótszy czas trwania rozmowy jest jednym z kluczowych wskaźników pomiaru sukcesu – tłumaczy Piotr Frankowski, menedżer w Grupie Rynków Finansowych w Ernst & Young.

Zaufanie spada (globalnie). Polska „zieloną wyspą”

Aż 44% badanych w skali globalnej stwierdziło, że ich zaufanie do banków spadło w ciągu 12 miesięcy wstecz od daty przeprowadzenia badania. W Europie największy spadek zaufania do banków zanotowano wśród Brytyjczyków (63% ufa swoim bankom mniej niż przed rokiem), Niemców (61%) oraz Hiszpanów (58%). Dla porównania, spadek zaufania do sektora bankowego wyraził tylko co 4 Polak. Mniejsze zaufanie do banków wyraża również ponad połowa Amerykanów (55%).

Co ciekawe, głównym powodem niezadowolenia Brytyjczyków jest polityka wewnętrzna banków, które wypłacają ogromne bonusy swoim menadżerom pomimo trudnej sytuacji finansowej niektórych instytucji i konieczności sięgania po rządowe dofinansowanie (80% wymieniło ten powód jako główną przyczynę spadku zaufania). Z kolei Niemcy stwierdzili, że coraz mniej wierzą w zdolność banków do skutecznej ochrony ich aktywów i danych. Polacy okazali się bardziej pragmatyczni od zachodnich sąsiadów. Wśród niezadowolonych klientów banków, aż 55% stanowiły osoby nieusatysfakcjonowane poziomem produktów i usług.

Statystyki pokazują, że brak zaufania do instytucji finansowej staje się coraz bardziej istotnym powodem zmiany banku. Statystycznie co czwarty Europejczyk podaje brak zaufania jako główną przyczynę rezygnacji z usług. W Wielkiej Brytanii więcej klientów zmienia bank z przyczyn braku zaufania niż z powodu niższej ceny usług (20% – brak zaufania, 15% – cena). Aż 27% Francuzów, Holendrów i Niemców decyduje się na zmianę banku z powodu niższego zaufania. Tylko 16% Polaków brak zaufania motywuje do rozważenia rezygnacji z usług banku

CBŚ zlikwidowało pod Warszawą największą w Europie nielegalną fabrykę papierosów

Policjanci Centralnego Biura Śledczego, wspierani przez funkcjonariuszy BOA KGP, zlikwidowali pod Warszawą największą w Europie nielegalną fabrykę papierosów. W akcji wzięło udział 150 funkcjonariuszy. W sumie zatrzymano 32 osoby, zabezpieczono 5 milionów sztuk papierosów oraz około 50 ton tytoniu. Lewe papierosy miały trafić do Europy Zachodniej.

Policjanci Centralnego Biura Śledczego KGP w podwarszawskiej miejscowości Łazy zlikwidowali nielegalną fabrykę papierosów. W akcji wzięło udział 150 funkcjonariuszy. Wspólnie z antyterrorystami z Biura Operacji Antyterrorystycznych KGP po południu weszli na teren hal, w których odbywała się nielegalna produkcja. Na miejscu zatrzymali w trakcie produkcji 32 osoby – byli to obywatele Polski, Litwy i Bułgarii, w wieku od 25 do 55 lat. Wśród osób zatrzymanych znalazł się także główny szef grupy – obywatel Litwy.

Po dokładnym przeszukaniu wszystkich hal, w których odbywał się nielegalny proceder, policjanci CBŚ zabezpieczyli około 5 milionów sztuk papierosów oraz 15 ton krajanki. W tym samym czasie kolejna grupa funkcjonariuszy weszła do jednego z magazynów na terenie Piaseczna. Tam zabezpieczono kolejnych 35 ton tytoniu bez polskich znaków akcyzy. W sumie CBŚ przejęło około 50 ton tytoniu, z którego miały powstać nielegalne papierosy.

Na terenie, na którym mieściła się fabryka w Łazach, znajdował się także tir załadowany papierosami, które miały trafić do krajów Europy Zachodniej. Jak wynika z ustaleń funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego KGP, grupa wysyłała całą kontrabandę na zachód.

Wspólnie z celnikami policjanci oszacowali straty Skarbu Państwa na 25 milionów złotych. Cały nielegalny tytoń miał być rozwieziony po Europie dwunastoma tirami.

Czynności w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

OPONEO.PL VS OPONY.NET druga runda?

Publikujemy informację zamieszczoną na stronie opony.net w sprawie podpisanej niedawno ugody, w której właściciel serwisu opony.net na mocy ugody sądowej zapłaci OPONEO.PL kwotę 95 tys. zł.

Komunikat ze strony opony.net:

Wiktor Zajkiewicz, właściciel serwisu OPONY.NET, kwestionuje zarzuty zawarte w wydanym przez OPONEO.PL S.A. komunikacie z dnia 28 lutego 2011 r. dotyczącego ugody zawartej między spółką a Wiktorem Zajkiewiczem.

W sposób całkowicie nieuprawniony OPONEO.PL S.A. informuje o rzekomym bezprawnym naruszeniu praw majątkowych spółki przez Wiktora Zajkiewcza. Zarzuty OPONEO.PL S.A. były od początku kwestionowane przez Wiktora Zajkiewicza, co zostało wyczerpująco przedstawione w odpowiedzi na pozew przygotowanej przez prof. dr hab. Ryszarda Skubisza i adwokata Krystynę Włodarczyk. Zasadność roszczeń OPONEO.PL S.A. nigdy nie została udowodniona w toku jakiegokolwiek procesu sądowego, a zawierając ugodę sądową OPONEO.PL S.A. odstąpiła o wykazania zasadności swoich roszczeń.

Wiktor Zajkiewicz, przez wzgląd na chęć zaangażowania środków na inne cele niż prowadzenie kosztownych sporów sądowych, zgodził się na zawarcie ugody sądowej. W treści tej ugody zawartej przed Sądem Okręgowym w Łodzi w dniu 16 lutego 2011 r. stwierdzone zostało wprost, że merytoryczna zasadność roszczeń OPONEO.PL S.A. nie została rozstrzygnięta. W treści ugody znalazł się zapis: „Nie rozstrzygając w żaden sposób merytorycznie sporu będącego przedmiotem niniejszego procesu, dążąc do ugodowego załatwienia sprawy, strony zawierają ugodę następującej treści(…).” Jednocześnie OPONEO.PL S.A. oświadczyło, że zwarta ugody wyczerpuje wszelkie roszczenie wobec Wiktora Zajkiewicza w zakresie przedmiotowego sporu. OPONEO.PL S.A. nie jest zatem uprawnione do przedstawiania zarzutów pod adresem Wiktora Zajkiewcza, tak jakby zostały one udowodnione.

Wobec powyższego opublikowany przez OPONEO.PL S.A. komunikat, Wiktor Zajkiewicz poczytuje jako naruszenie swoich dóbr osobistych, a także naruszenie dobrych obyczajów w prowadzeniu działalności gospodarczej. Wiktor Zajkiewicz rozważa podjęcie kroków prawnych przeciwko OPONEO.PL S.A.

Lubczyński szefem Wundermana

Doświadczony manager, od 12 lat związany z Young & Rubicam Brands, został dyrektorem zarządzającym agencji Wunderman. Roman Lubczyński objął stery agencji 1 marca. Zastąpił na tym stanowisku Stefana Nowaka, który rozstał się z agencją, a nowych planów zawodowych nie ujawnia.

Wunderman będzie kontynuował rozwój usług interactive, CRM, DM oraz dynamicznie wejdzie na nowe pola – również marketingu mobilnego. Zakładany jest dalszy wzrost organiczny Wundermana, nie wykluczona jest również akwizycja na rynku agencji interaktywnych.

Roman Lubczyński ma znakomite rozeznanie w branży reklamowej, wieloletnie doświadczenie oraz wiedzę. Wunderman Polska zajmuje się zarówno kompleksową obsługą marek, w tym – w zakresie projektów interaktywnych czy niestandardowych kampanii, m.in. dla takich dla takich klientów, jak Nokia, Microsoft, Ford, Citi Bank czy Ferrero.

PIG w sprawie opłacalności wydobycia gazu łupkowego

Państwowy Instytut Geologiczny wyjaśnia, że na obecnym etapie badań w żadnym wypadku nie można przesądzać o przyszłej opłacalności lub nieopłacalności wydobycia gazu łupkowego. Dywagacje na ten temat są dalece przedwczesne.

„W związku z rozpowszechnianą w mediach informacją jakoby wydobycie gazu łupkowego było w Polsce nieopłacalne Państwowy Instytut Geologiczny wyjaśnia, że nie dysponuje w chwili obecnej żadnymi analizami ekonomicznej opłacalności eksploatacji gazu niekonwencjonalnego. Opinia o nieopłacalności wydobycia, prezentowana w prasie, jest przedwczesna. Nieznane są wciąż jeszcze parametry geologiczne złóż gazu łupkowego. Wymaga to wieloletnich badań i prób eksploatacyjnych. Należy zauważyć, że w czasie tej ewaluacji geologicznej ciągłej zmianie ulegają parametry ekonomiczne wpływające na opłacalność wydobycia – w tym ceny rynkowe gazu i ceny prac wiertniczych. Dlatego uważamy, że na obecnym etapie badań w żadnym wypadku nie można mówić o przyszłej opłacalności lub nieopłacalności wydobycia. Obecnie trwa analiza danych geologicznych z pierwszych wierceń badawczych, a specjaliści z Państwowego Instytutu Geologicznego wspólnie z ekspertami ze Służby Geologicznej Stanów Zjednoczonych prowadzą prace nad szacunkami złóż w całej Polsce przy użyciu zaawansowanych metod statystyczno–geologicznych. Szacunki dla potencjalnych złóż na Pomorzu będą gotowe w kwietniu br. Do końca roku zostanie oceniony potencjał złożowy całej Polski.”

prof. dr hab. Marek Graniczny
z-ca dyrektora Państwowego Instytutu Geologicznego
dyrektor ds. państwowej służby geologicznej

PTC osiągnęła w 2010 roku kolejny najwyższy wynik EBITDA w swojej historii

W 2010 roku działania PTC skoncentrowały się na optymalizacji kosztów działalności oraz stabilizacji podstawowych parametrów finansowych w warunkach odczuwalnego niekorzystnego otoczenia regulacyjnego i konkurencyjnego. Na wyniki operatorów w dużej mierze miały wpływ nadal odczuwalne skutki wcześniejszych obniżek stawek MTR oraz pełne nasycenie rynku i związana z tym bardzo duża konkurencja, która doprowadziła do deprecjacji stawek za podstawowe usługi telekomunikacyjne.

Miroslav Rakowski, Prezes PTC, komentując wyniki powiedział: „W obecnej sytuacji rynkowej PTC prezentuje się jako bardzo efektywny gracz, który czas dekoniunktury wykorzystał na swoje wzmocnienie. Dzięki zakończeniu sporu udziałowców Spółka w pełni wykorzysta synergię Grupy DT do zaoferowania klientom innowacyjnych rozwiązań telekomunikacyjnych. Dla klientów PTC oznacza to nową erę dostępu do Internetu oraz usług mobilnych”.

W 2010 roku EBITDA PTC wyniosła 2,758 miliarda złotych odnotowując wzrost o 3,6% w stosunku do 2009 roku. W czwartym kwartale 2010 roku EBITDA wyniosła 738 milionów i była o 9,5% wyższa niż w analogicznym kwartale ubiegłego roku. Dzięki realizacji założonej strategii marża EBITDA w całym 2010 roku wzrosła o 2,5 punktu procentowego osiągając wynik aż 37,5%. W samym czwartym kwartale marża EBITDA osiągnęła bardzo wysoki poziom 39,2%

Prezes UKE o nieuczciwym wykorzystywaniu usług SMS Premium

Mając na uwadze zwiększający się proceder wyłudzeń za pośrednictwem usług SMS Premium, a tym samym wzrost niezadowolenia klientów, którzy coraz częściej powyższe usługi utożsamiają z oszustwami, Prezes UKE zaapelował do operatorów, dysponentów numeracji oraz dostawców treści usług o podjęcie radykalnych kroków mających na celu wyeliminowanie nieuczciwego wykorzystywania numeracji Premium Rate.

Do Prezesa UKE napływa wiele pism od konsumentów wskazujących wiele nieprawidłowości związanych z wykorzystaniem numeracji Premium Rate. Przykładowo, przy próbie złożenia reklamacji (w salonach operatora lub za pośrednictwem infolinii) dotyczących rachunku zawierającego opłaty za udział w loterii, klienci są odsyłani do organizatora (działającego na zlecenie operatora). Zazwyczaj otrzymują oni wówczas informację, że operator nie jest organizatorem loterii i nie odpowiada za jej prawidłowe przeprowadzenie oraz ewentualne roszczenia uczestników.

W przypadku, gdy operator do udzielania odpowiedzi na składane reklamacje korzysta z usług firmy zewnętrznej – odpowiedzi na reklamacje są często kopiami wcześniejszych odpowiedzi, gdzie osoba jej udzielająca nie jest w stanie dopasować nawet formy listu (Pan/Pani) do adresata, co niewątpliwie odzwierciedla poziom zaangażowania firmy w rozwiązywanie problemów konsumentów. Niejednokrotnie operatorzy w swoich odpowiedziach na reklamacje dotyczących zgłoszenia klienta do loterii nie potrafią udzielić jednoznacznej odpowiedzi, kiedy i w jaki sposób abonent przystąpił do danej loterii. Ponadto, operatorzy w wyjaśnieniach na temat opłat za usługi Premium SMS wskazują, iż nie są dostawcami usługi, a bliższych informacji o dostawcy może udzielić jedynie Prezes UKE. Należy jednak zwrócić uwagę, iż operator równie skutecznie co Prezes UKE może udzielić informacji przynajmniej o firmie zarządzającej danym numerem Premium.

W ocenie Prezesa UKE szczególnie niepokojąca jest postawa operatorów, którzy nie biorą żadnej odpowiedzialności za świadczone usługi, wskazując klientom w odpowiedziach na reklamację całkowity brak związku z dostawcą usługi korzystającym z numeracji Premium SMS.

Prezes UKE zwrócił uwagę, że nawet przy braku na chwilę obecną skutecznej regulacji prawnej w tym zakresie, operatorzy – wychodząc naprzeciw oczekiwaniom konsumentów i chroniąc ich przed nieuczciwym wykorzystywaniem numeracji Premium Rate – mają możliwość wprowadzenia szeregu mechanizmów na rzecz swoich klientów, takich jak:

* umożliwienie blokady wszystkich numerów o podwyższonej płatności na żądanie abonenta, a w przypadku, gdy użytkownikiem numeru telefonu jest osoba starsza, niepełnosprawna lub dziecko – niepobieranie opłat za taką usługę;
* ustanowienie limitu kwotowego na usługi telekomunikacyjne i/lub na usługi o podwyższonej opłacie. Rozwiązanie powinno umożliwiać abonentowi wskazanie kwoty jaką miesięcznie może przeznaczyć na usługi o podwyższonej opłacie lub w ogóle na usługi telekomunikacyjne. Po przekroczeniu wcześniej ustalonej kwoty – abonent niezwłocznie powinien zostać o tym poinformowany i na tej podstawie podjąć decyzje, czy chce dalej korzystać z płatnych usług do końca okresu rozliczeniowego;
* rejestracja dziecka jako użytkownika telefonu. Rozwiązanie ma na celu umożliwić opiekunowi zarządzanie usługami na koncie dziecka i decydowanie (za pomocą narzędzi kontroli rodzicielskiej), czy dziecko może korzystać z usług Premium i mieć dostęp do całego kontentu w Internecie oraz ustalanie limitu kosztów;
* informowanie klientów o tym, jak bezpiecznie korzystać z usług o podwyższonej opłacie, aby nie narazić się na zbędne koszty. Konieczna wydaje się edukacja dotycząca zasad działania usług o charakterze rozrywkowym, zwłaszcza opartych na subskrypcji. Dodatkowo operatorzy powinni ułatwić konsumentom dostęp do danych firm zarządzających numeracją Premium SMS;
* zarówno operatorzy, jak również sami dysponenci numeracji powinni bezwzględnie wymagać i egzekwować od dostawców usług/treści, aby ci działali zgodnie z zawartymi umowami, gdzie za najważniejsze należy przyjąć prawdziwość i przejrzystość informacji o koszcie usługi, a tym samym koszcie oraz liczbie wiadomości sms, które użytkownik musi przesłać.

Usługodawca pobierający opłaty za świadczone usługi z wykorzystaniem Premium SMS, powinien być zobowiązany do podania na stronie internetowej lub za pomocą innego medium, za pośrednictwem którego świadczy usługi:

* nazwy, adresu siedziby, telefonu oraz kontaktu mailowego usługodawcy,
* regulaminu świadczenia usług,
* warunków świadczenia usługi – rozumianych jako zakres, charakter oferty (konieczność zawarcia umowy), adresat oferty (jeśli usługobiorcą może być jedynie osoba pełnoletnia lub korzystanie z serwisu uzależnione jest od zgody opiekuna osoby małoletniej), odpłatność za korzystanie z usługi, warunki płatności (płatność okresowa, jednorazowa). Konsument przed skorzystaniem z usługi powinien otrzymać jasną i czytelną informację o cenie usługi. Nie powinny się zdarzać sytuacje, w których informację o cenie konsument może odczytać jako odpłatność jednorazową (7,90 miesięcznie, koszt kartki od 0,50 zł), jeśli usługobiorca zobowiązany jest do opłacenia za cały okres obowiązywania umowy lub pakietu usług (umowa 12 miesięczna – odpłatność 94,80 zł – 7.90×12 miesięcy, konieczność zakupu 50 kartek w pakiecie).
* pełnej informacji o cenie smsa. W przypadku, gdy usługodawca umożliwia dokonanie opłaty za usługę za pośrednictwem Premium SMS – opłata musi być wskazana przy numerze, na który ma zostać wysłana wiadomość. Informacja o cenie musi być podana tą samą czcionką, kolorem oraz na tym samym poziomie, co numer Premium SMS. Niedopuszczalne jest wskazywanie ceny Premium SMS w innym miejscu. Ponadto, nie wystarczy wskazanie ceny tylko w Regulaminie, Cenniku czy Warunkach świadczenia usługi. Dostawca usługi nie powinien wskazywać innej formy płatności lub ceny, a zwłaszcza możliwości skorzystania z promocyjnego obniżenia ceny za usługę przy ofercie Premium SMS. Każda z form płatności musi być przedstawiona, jako odrębna oferta oddzielona w sposób uniemożliwiający błędne odczytanie przez usługobiorcę.

Zamówienie jednej usługi/dostępu do serwisu itp. nie powinno oznaczać zgody na korzystanie/zapoznawanie się z innymi usługami usługodawcy. Zatem zabroniona powinna być domniemana zgoda na korzystanie z innych usług lub otrzymywanie propozycji korzystania z usług poprzez zamówienie jednej usługi i pozostawienie w serwisie numeru usługobiorcy. Po zakończeniu świadczenia usługi numer telefonu lub inne dane usługobiorcy mogą być przetwarzane jedynie do rozliczenia tej usługi, chyba, że usługobiorca wyraził zgodę na otrzymywanie oferty handlowej w odrębnym zamówieniu.

Prezes UKE zwrócił również uwagę, że zapytanie usługodawcy o wyrażenie zgody na otrzymywanie oferty handlowej powinno być przesłane w oddzielnej wiadomości tekstowej i dotyczyć jedynie zapytania, na które usługobiorca powinien odpowiedzieć wysyłając sms. Ponadto, zarówno za odebranie, jak również przesłanie smsa dotyczącego zgody na otrzymywanie oferty handlowej, przetwarzania danych, zakończenia korzystania z danej usługi czy innych nie wynikających z samej oferty, nie powinna być pobierana żadna opłata. W przypadku, gdy usługa wiąże się z odbieraniem przez abonenta płatnych smsów, w przesłanej wiadomości musi zostać zawarta taka informacja, wraz z informacją o cenie oraz możliwości rezygnacji z usługi z podaniem bezpłatnego numeru, na który powinna być przesłana wiadomość z rezygnacją.

Biorąc pod uwagę wskazane powyżej nieprawidłowości oraz mechanizmy mające na celu ochronę i dobro konsumentów, którzy w chwili obecnej praktycznie poza drogą sądową nie mają możliwości dochodzenia swoich roszczeń, Prezes UKE uważa za konieczne zaangażowanie się wszystkich stron zainteresowanych rozwiązaniem narastających problemów związanych z usługami Premium Rate, zarówno operatorów, dysponentów numeracji, jak i samych dostawców usług.