Raport Instytutu Jagiellońskiego: regulacje firm pożyczkowych są potrzebne. Łatwo jednak o przeregulowanie rynku

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

CEO Magazyn Polska

Ministerstwo Finansów kończy prace nad regulacjami rynku pożyczek pozabankowych. Trwają rozmowy z branżą. Zdaniem ekspertów Instytutu Jagiellońskiego, regulacje są potrzebne, bo w dużej mierze chronią interes klientów firm pożyczkowych, czyli tych, którzy najbardziej potrzebują dofinansowania. Jednak nierozsądne ich wprowadzenie może przynieść więcej szkód niż pożytku – może to np. doprowadzić do zahamowania rozwoju branży, a konsumentów zmusić do korzystania z lombardów.

 – Zmiany przygotowywane przez Ministerstwo Finansów wywołane są nagłaśnianymi aferami z udziałem instytucji pozabankowych – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Marcin Roszkowski, prezes Instytutu Jagiellońskiego.

Krytykę tę powodują zarówno afery, np. z Amber Gold, które było przykładem klasycznej piramidy finansowej, a które nie ma nic wspólnego z firmami pożyczkowymi, jak również kontrowersyjne praktyki nieuczciwych firm pożyczkowych. Chodzi tu np. o konieczność płacenia za rozpatrywanie wniosku, który i tak zostaje potem odrzucony.

 – Rząd skupia się na grupie 2 mln osób, które korzystają z sektora pożyczek pozabankowych, w tym tych, które mają problemy z zadłużeniem albo nie mają zdolności kredytowej i zdarza się, że padają ofiarami różnego rodzaju nielegalnych lub nieuczciwych działań – mówi Roszkowski.

Dlatego propozycje rządowe mają przede wszystkim na celu wyeliminowanie z rynku nielegalnie działających firm. Projekt zmian dotyczy m.in. utworzenia limitu kapitału na prowadzenie działalności pożyczkowej, a także wymogu prowadzenia działalności podatkowej jako spółka prawa handlowego – ponieważ takie spółki podlegają większym regulacjom. Roszkowski twierdzi, że to dobre pomysły. Podobnie, jak utworzenie rejestru firm pożyczkowych.

Eksperci Instytutu Jagiellońskiego zwracają także uwagę na potrzebę nowelizacji ustawy o upadłości konsumenckiej. W 2011 r. na 1875 wniosków o upadłość zaakceptowano jedynie 36. Ogłoszenie upadłości konsumenckiej utrudnia obecnie skomplikowana procedura, konieczność pomocy profesjonalistów, wymóg posiadania majątku i wysokie, sięgające kilkunastu tysięcy złotych koszty.

Limit kosztów niepotrzebny, a nawet szkodliwy

W opinii Instytutu, proponowane wprowadzenie górnego limitu kosztów pożyczki doprowadziłoby do zamknięcia firm działających uczciwie, których działalność stałaby się nierentowna. Na rynku pozostaliby pożyczkodawcy nieuczciwi, którzy np. będą rejestrować się za granicą lub którzy także teraz nie przestrzegają prawa.

 – Wprowadzenie limitu oprocentowania czy kosztów pożyczki nie jest najlepszym rozwiązaniem. Choćby dlatego, że tego typu regulacje już są zawarte np. w ustawie antylichwiarskiej – twierdzi prezes IJ.

Zdaniem Roszkowskiego, taki limit oznaczałby nadmierną ingerencję państwa w rynek, co mogłoby zdusić dobrze rozwijający się sektor pożyczek pozabankowych.

 – Rynek pożyczek pozabankowych, zarówno małych, jak i większych, rozwija się bardzo dobrze. Mam nadzieję, że rząd rozróżni negatywne działania niektórych spółek od działalności całego rynku – mówi Roszkowski. – Państwo nie powinno szkodzić rozwojowi branży przez jej nadmierne regulowanie.

Ekspert zwraca też uwagę, że tego typu limity, doprowadzając do braku rentowności, a w rezultacie zaprzestania działalności firm pożyczkowych, chcących przestrzegać prawo, zmusiłby konsumentów do przeniesienia się do lombardów i szarej strefy.

 – Dla osób wykluczonych z sektora bankowego nie będzie alternatywy, będą musiały zaakceptować działania na granicy prawa lub poza nim, a przecież nie o to chodzi – dodaje Marcin Roszkowski.

Autor/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

Wiadomości

Dochody gospodarstw domowych w 2025 r. rosły szybciej niż wydatki. Poprawiła się też subiektywna ocena sytuacji materialnej

Dane GUS pokazują obraz umiarkowanej poprawy sytuacji gospodarstw domowych w 2025 r. Dochody rosły szybciej niż wydatki, zmniejszył się udział bieżących kosztów w dochodzie, a większość gospodarstw oceniała swoją sytuację materialną pozytywnie. Jednocześnie utrzymały się istotne różnice między grupami społecznymi, regionami oraz gospodarstwami o najwyższych i najniższych dochodach.

Więcej rolników w dobrej niż złej kondycji finansowej, choć sytuacja jest złożona

Z niedawno opublikowanego raportu wynika, że największa grupa rolników...

Polacy nie uciekają z pieniędzmi za granicę. Wolą trzymać oszczędności pod kontrolą

Zjawisko finansowej ucieczki prywatnego kapitału za granicę, które w...

Średni dług Polaka wzrósł do 22,7 tys. zł. ERIF pokazuje dane po I kwartale 2026 r.

Raport „Wielkość i struktura bazy danych ERIF Biura...

Kondycja finansowa polskich rolników. Co trzeci rolnik ocenia sytuację finansową negatywnie

Największa grupa rolników ocenia swoją sytuację finansową na ani...

Kryptowaluty jako narzędzie rosyjskich rozliczeń zagranicznych

Rosja intensyfikuje budowę alternatywnego systemu rozliczeń zagranicznych, w którym...

Polacy spokojniejsi mimo globalnych napięć, ale finansowo nadal ostrożni

Najnowszy odczyt Financial Wellness Index (FWI) od Finax pokazuje...
Coś dla Ciebie

Wybrane kategorie