Rekordowe wyniki deweloperów giełdowych w 2019 r. Co przyniesie przyszłość?

giełda forex

Po raz kolejny sezon publikacji rocznych wyników finansowych spółek notowanych na GPW nie zawiódł oczekiwań akcjonariuszy większości spółek deweloperskich. Jak zwykle potwierdzona została dominacja kilku spółek, od lat specjalizujących się w windowaniu profitów do rekordowych poziomów. Pytanie, w jakim stopniu ta doskonała passa zostanie zakłócona trwającą globalną pandemią.

Ubiegłoroczne wyniki finansowe netto notowanych na GPW reprezentantów branży deweloperskiej o profilu mieszkaniowym okazały się ponownie rekordowe, oczywiście z pominięciem pechowego przypadku Polnordu. Pozostała piętnastka największych i najbardziej rozpoznawalnych polskich firm deweloperskich budujących lokale mieszkalne na sprzedaż, zarobiła w 2019 roku na czysto prawie 1,2 mld zł, czyli o kilka milionów więcej licząc rok do roku. Poza wspomnianym Polnordem stratę zakomunikowała jeszcze jedna spółka – i2 Development.

Pozycję rynkowych liderów w kwestii zdolności generowania zysków z działalności deweloperskiej tym razem potwierdziły dwie spółki, od lat utrzymujące rynkowy prymat: Dom Development oraz Robyg. Obie też wypracowały w ubiegłym roku rekordowy w swojej historii skonsolidowany wynik finansowy netto na imponujących poziomach odpowiednio 256 i 202 mln zł.

Tymczasem kolejne dwa tuzy z branżowej czołówki – Atal i Develia, prawdopodobnie sprawiły swoim akcjonariuszom pewien zawód, prezentując wyniki poniżej oczekiwań oraz swoich możliwości.

Tabela wyników finansowych za 2019 rZa to cztery kolejne w klasyfikacji najlepiej zarabiających deweloperów firmy – Archikom, Victoria Dom, Marvipol Development i J.W. Construction zakomunikowały nie tylko imponujący dwu- i trzycyfrowy progres rok do roku, ale co najbardziej istotne także najlepsze wyniki zyskowności w swojej historii. To właśnie dzięki tym spółkom giełdowy segment deweloperki mieszkaniowej może mówić o najlepszym w historii roku 2019 pod względem osiągniętych profitów.

Ponownie jedynym wyraźnie negatywnym bohaterem sezonu publikacji raportów finansowych deweloperów okazał się Polnord, rynkowy weteran notowań giełdowych. Tym razem zaprezentował skonsolidowaną stratę netto za rok ubiegły na zdecydowanie niepokojącym poziomie 138 mln zł. Szczęśliwie bardzo realną szansą na zakończenie fatalnej passy Polnordu jest niedawna akwizycja spółki przez węgierskiego potentata branży deweloperskiej Cordia International.

Rozpatrując wyniki finansowe firm deweloperskich, których podstawowym przedmiotem działalności jest budownictwo mieszkaniowe, należy zwrócić uwagę na jeden ważny aspekt. Chodzi mianowicie o to, że w tym segmencie rynku nieruchomości tego typu parametr jak zysk netto, choć jest wiarygodnym wskaźnikiem kondycji finansowej spółki, nie musi do końca odzwierciedlać bieżącego stanu koniunktury rynkowej, ani też nawet bieżącej sytuacji poszczególnych firm. Osiągnięty zysk netto jest bowiem efektem tzw. przekazań, a więc zawarcia ostatecznych umów przeniesienia własności lokali pochodzących ze sprzedaży, a ściślej przedsprzedaży poprzednich okresów. Jest to więc bardziej efekt działalności operacyjnej sprzed kilku kwartałów, aniżeli aktywności gospodarczej z okresu, którego dotyczy.

Stąd też obecna sytuacja rynkowych perturbacji związanych z pandemią koronawirusa bynajmniej nie przesądza o dramacie załamania deweloperskich profitów w roku bieżącym. Wolumen tegorocznych przekazań zapewne nie będzie rekordowy, jednocześnie jednak nie należy oczekiwać jego gwałtownego tąpnięcia. Deweloperzy mieszkaniowi do chwili materializacji zagrożenia epidemicznego przed dwoma miesiącami mieli bowiem bliskie rekordowym statystyki kontraktacji. A to oznacza kontynuację co najmniej zadowalającej passy zyskowności większości firm budujących mieszkania na sprzedaż w roku bieżącym. Pytanie jednak, czy podobnie optymistyczne prognozy będzie można już w niedalekiej przyszłości formułować w odniesieniu do roku przyszłego.

Swoistym znakiem czasów pandemii koronawirusa będzie dla akcjonariuszy spółek deweloperskich „posucha” dywidendowa. Na ich konta maklerskie w roku ubiegłym popłynęło w sumie od ośmiu spółek aż 725 mln zł z zysków za rok 2018. W roku bieżącym ta kwota ulegnie prawdopodobnie znacznemu zmniejszeniu, a zaplanowane wcześniej na wypłaty z zysku dla akcjonariuszy środki zasilą kapitały zapasowe deweloperów. To bardzo rozsądne rozwiązanie w tak niepewnych czasach. Dzięki temu gotówka na rachunkach giełdowych deweloperów liczona jest na dziś dzień w miliardach złotych, a wskaźniki zadłużenia zeszły na rekordowo niskie poziomy.

Autor/Źródło: RynekPierwotny.pl