Rynek pracy w Polsce, co dalej z Brexitem?

0
Maciej Przygórzewski, główny analityk Walutomat i Internetowykantor.pl
Maciej Przygórzewski, główny analityk Walutomat i Internetowykantor.pl

Przez jakiś czas udało się zmienić temat numer jeden na rynkach finansowych z Brexitu na stopy procentowe w USA. Teraz kandydaci na stanowisko szefa Partii Konserwatywnej znów zatrzęśli rynkiem. Powodem jest polaryzacja stanowiska w walce o głosy twardego elektoratu.

Co dalej z Brexitem?

Trwają wybory przywódcy Partii Konserwatywnej. Lider wyścigu Boris Johnson w dalszym ciągu podtrzymuje swoje wcześniejsze postulaty, z kolei jego rywal Jeremy Hunt przechodzi na bardziej antyunijne pozycje. Powodem są nastroje wśród głosujących członków torysów. W rezultacie rośnie szansa tzw. twardego Brexitu. Obaj kandydaci krytykują obecne porozumienie, a szansa na to, że Unia zgodzi się na rozpoczęcie negocjacji od nowa, jest znikoma. Nawet jeśli pojawiłaby się taka możliwość, to nie jest realnym zakończenie takich rozmów do 31 października, czyli kolejnego już granicznego terminu opuszczenia UE przez Zjednoczone Królestwo. Obaj kandydaci obiecują, że tym razem jest to ostateczna data. W rezultacie funt traci na wartości. Od początku tygodnia spadł już o około 5 groszy względem złotego.

Rynek pracy w Polsce

Dzisiaj rano Główny Urząd Statystyczny opublikował dane na temat wzrostu zatrudnienia i wynagrodzeń. Zatrudnienie rośnie szybciej od oczekiwań, dokładnie o 2,8%. Taki wzrost sugeruje, że najnowszy odczyt bezrobocia nie będzie zapewne ostatnim historycznym minimum w tym roku. Niewykluczone, że uda się przełamać barierę 5%, biorąc pod uwagę bezrobocie rejestrowane. Z drugiej strony dane na temat wynagrodzeń nie są aż tak pozytywne. Rosną one o 5,3% w skali roku, co jest wyraźnie słabszym wynikiem niż oczekiwane 7%. Jednak wzrost na poziomie 5,3% to w dalszym ciągu bardzo dobry wynik. Dzięki niemu średnia pensja w przedsiębiorstwach przekroczyła 5100 zł brutto.

Dane z USA

Wczorajsze odczyty zostały odebrane przez rynki jako korzystne dla dolara. Sprzedaż detaliczna utrzymała się na poziomie 0,4% miesiąc do miesiąca, pomimo spodziewanego spadku do 0,1%. Słabiej wypadła produkcja przemysłowa, która nie zmieniła się w ujęciu miesięcznym przy oczekiwanym wzroście o symboliczne 0,1%. Rynki od początku dnia przenosiły swoje zainteresowanie z euro na dolara i publikacje wskaźników tylko potwierdziły ten ruch. W ciągu całego dnia wspólna waluta staniała o pół centa względem USD. Kolejnym efektem tych danych było podrożenie dolara względem złotego.

Czytaj również:  Rynki oczekują cięcia stóp przez Fed o 25 pb.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

  • 20:00 – USA – zapiski z posiedzenia FED, tzw. beżowa księga.

Maciej Przygórzewski – główny analityk w Internetowykantor.pl