SAP wyznaczył wyraźną granicę dla nieautoryzowanych systemów sztucznej inteligencji usiłujących uzyskać dostęp do jego platform. Nowa polityka API ogranicza możliwość działania zewnętrznych agentów AI w ekosystemie SAP — chyba że operują one w ramach architektury zatwierdzonej przez producenta. Decyzja ta wywołała natychmiastowy sprzeciw klientów i plasuje giganta oprogramowania dla przedsiębiorstw wśród najbardziej restrykcyjnych firm, jeśli chodzi o kontrolę nad tym, jak narzędzia AI wchodzą w interakcję z danymi korporacyjnymi.
Co dokładnie zakazuje nowa polityka?
Zaktualizowany dokument — opublikowany w kwietniu 2026 roku pod oznaczeniem API Policy v4/2026 — wprost zabrania korzystania z interfejsów SAP w dwóch przypadkach: do współpracy lub integracji z autonomicznymi i generatywnymi systemami AI planującymi sekwencje wywołań API, a także do masowego pozyskiwania lub replikowania danych. Wyjątek stanowią wyłącznie ścieżki oficjalnie zatwierdzone przez SAP. Pełne wsparcie techniczne obejmuje jedynie interfejsy ujęte w SAP Business Accelerator Hub lub oficjalnej dokumentacji produktowej.
W praktyce oznacza to, że ruch oparty na AI zostaje skierowany przez własne produkty koncernu — asystenta Joule, Business Data Cloud oraz Agent Gateway. Narzędzia innych dostawców, w tym Microsoftu i Salesforce, podlegają formalnym restrykcjom. Jak donosił The Information 3 maja, SAP aktywnie blokuje nieautoryzowanych agentów — takich jak OpenClaw — traktując ich obecność jako zagrożenie dla sprzedaży własnych rozwiązań AI.
Głosy sprzeciwu
Reakcja środowiska użytkowników była natychmiastowa. Niemieckojęzyczna Grupa Użytkowników SAP (DSAG) skrytykowała politykę jako zbyt niejasną. Jej przewodniczący Jens Hungershausen ostrzegł, że niejednoznaczne zapisy paraliżują decyzyjność firm. „Jeśli nie masz pewności, prawdopodobnie nie zrobisz nic — a to ryzyko, że innowacje po prostu nie nastąpią” — stwierdził. DSAG zapowiedziała publikację własnego zestawu pytań i odpowiedzi, który ma pomóc klientom zinterpretować konsekwencje nowych zasad.
Krytycy wskazują na fundamentalną asymetrię: własne produkty AI SAP nie podlegają żadnym tego typu ograniczeniom, podczas gdy rozwiązania konkurencji są blokowane. Rodzi to realne obawy o uzależnienie od jednego dostawcy. Dodatkowego wymiaru prawnego nadaje sprawie unijna ustawa o danych, obowiązująca od września 2025 roku, która umacnia prawa klientów do danych generowanych w połączonych systemach.
SAP broni swojej decyzji
Dyrektor generalny Christian Klein odniósł się do kontrowersji podczas telekonferencji po wynikach za pierwszy kwartał 2026 roku. Zapewnił, że celem polityki jest ochrona specjalistycznej wiedzy i stabilności systemów — nie blokowanie klientom dostępu do ich własnych danych. Rzecznik firmy wyjaśnił, że zmiany „precyzują przeznaczenie interfejsów SAP zgodnie z zamierzonym projektem” i służą ochronie danych klientów. Pod wpływem krytyki SAP wydał dokument FAQ i zrewidował pierwotne brzmienie polityki.
Za całą sprawą stoi jednak pytanie, które coraz głośniej zadaje branża oprogramowania dla przedsiębiorstw: kto kontroluje warstwę AI osadzoną nad danymi korporacyjnymi — i czy dostawca platformy może jednocześnie pełnić rolę strażnika oraz bezpośredniego konkurenta?





