Niemal jedna trzecia nastolatków w Europie deklaruje, że media społecznościowe wywołują u nich stres, smutek lub poczucie wykluczenia – wynika z najnowszego badania Eurobarometru. Młodzi ludzie spędzają w internecie średnio 4,5 godziny dziennie w dni nauki i 6,1 godziny w weekendy. Komisja Europejska kończy prace specjalnego panelu ds. bezpieczeństwa dzieci online, którego rekomendacje mają trafić do Ursuli von der Leyen w lipcu.
13 czerwca odbyło się trzecie i ostatnie posiedzenie specjalnego panelu ds. bezpieczeństwa dzieci w internecie. W pracach uczestniczyli m.in. młodzi przedstawiciele, nauczyciele, rodzice, prawnicy, lekarze, eksperci od nowych technologii oraz obrońcy praw dziecka.
Celem było przygotowanie propozycji, które mają ograniczyć ryzyka związane z obecnością dzieci i nastolatków w sieci, bez odcinania ich od edukacji, informacji i kontaktów z rówieśnikami. Współprzewodniczący panelu – dr Maria Melchior oraz prof. dr Jörg M. Fegert – mają przedstawić rekomendacje przewodniczącej Komisji Europejskiej 13 lipca.
Ponad sześć godzin online w weekend
Z badania Eurobarometru wynika, że internet pozostaje jednym z głównych środowisk codziennego funkcjonowania młodych Europejczyków. W dni szkolne nastolatki spędzają online średnio 4,5 godziny, a w weekendy 6,1 godziny dziennie.
Szczególnie uwagę zwracają dane dotyczące najbardziej aktywnych użytkowników. Czternaście procent nastolatków deklaruje, że korzysta z ekranów przez ponad dziesięć godzin dziennie.
Smartfon, komputer czy tablet nie służą już wyłącznie rozrywce. Dla młodych osób są jednocześnie narzędziem nauki, komunikacji, oglądania treści, grania, zakupów i budowania obecności w mediach społecznościowych. Problem pojawia się wtedy, gdy aktywność cyfrowa zaczyna ograniczać sen, ruch, odpoczynek lub relacje poza siecią.
Social media: relacje, ale też presja
Media społecznościowe ułatwiają kontakt z rówieśnikami i zapewniają szybki dostęp do informacji. Z drugiej strony mogą wzmacniać presję porównywania się z innymi, lęk przed pominięciem i poczucie niedopasowania.
45 proc. badanych nastolatków przyznało, że podczas korzystania z social mediów porównuje siebie z innymi użytkownikami. Dotyczy to nie tylko wyglądu, lecz także popularności, sytuacji materialnej, stylu życia czy osiągnięć szkolnych.
Jedna trzecia respondentów wskazała, że korzystanie z mediów społecznościowych wiąże się u nich ze stresem, smutkiem lub poczuciem społecznego wykluczenia. Dane nie przesądzają, że każda aktywność online ma negatywne skutki, ale pokazują, że cyfrowe środowisko dla wielu młodych ludzi nie pozostaje neutralne.
Hejt, przemoc i niechciane treści
Około jedna czwarta ankietowanych nastolatków zetknęła się w internecie z treściami, które uznali za nieodpowiednie lub szkodliwe. Wśród najczęściej wymienianych problemów znalazły się mowa nienawiści, presja dotycząca wyglądu oraz nagłe, niechciane materiały przedstawiające przemoc.
W przeciwieństwie do konfliktów w świecie offline, cyberprzemoc może towarzyszyć dziecku przez całą dobę. Negatywny komentarz, zdjęcie lub nagranie może szybko dotrzeć do szerokiego grona odbiorców i pozostawać dostępne przez długi czas.
Dlatego unijna dyskusja coraz częściej dotyczy nie tylko szybszego usuwania nielegalnych treści. Obejmuje również mechanizmy projektowania platform, które mogą zachęcać do długiego korzystania z aplikacji, wzmacniać ryzykowne zachowania lub zwiększać ekspozycję młodych użytkowników na szkodliwe materiały.
Im wcześniej zaczynają, tym dłużej korzystają
Badanie wskazuje na zależność między wiekiem rozpoczęcia korzystania z mediów społecznościowych a czasem spędzanym przed ekranami. Osoby, które zaczęły korzystać z takich usług przed ukończeniem 10. roku życia, deklarują średnio 7,5 godziny czasu ekranowego dziennie w weekendy.
Wśród osób, które rozpoczęły korzystanie z mediów społecznościowych po 14. roku życia, średni weekendowy czas ekranowy wynosi 5,7 godziny. Sama zależność nie dowodzi, że wcześniejszy kontakt z platformami automatycznie prowadzi do problemów, ale wzmacnia debatę o granicach wieku i skuteczności obecnych metod weryfikacji użytkowników.
W praktyce wiele serwisów nadal opiera się na prostym deklarowaniu daty urodzenia. Komisja Europejska chce rozwijać narzędzia, które pozwolą lepiej potwierdzać wiek użytkownika, bez nadmiernego przekazywania danych osobowych.
Rodzice nie powinni zostać z tym sami
Jednym z tematów końcowego spotkania panelu było wsparcie dla rodziców i opiekunów. Chodzi nie tylko o blokady rodzicielskie czy limity czasu ekranowego, ale także o wiedzę dotyczącą aplikacji, zagrożeń i sposobów rozmowy z dzieckiem o cyfrowej presji.
Rodzice znajdują się często między dwiema sprzecznymi potrzebami. Chcą chronić dziecko przed nieodpowiednimi treściami i cyberprzemocą, ale jednocześnie wiedzą, że całkowite odcięcie od internetu może utrudniać funkcjonowanie w grupie rówieśniczej.
Zdaniem Komisji odpowiedzialność nie powinna spoczywać wyłącznie na rodzinach. Platformy projektują swoje usługi tak, by przyciągały uwagę użytkowników poprzez powiadomienia, automatyczne odtwarzanie, nieskończone przewijanie treści i algorytmiczne rekomendacje.
DSA i nowa weryfikacja wieku
Unia Europejska dysponuje już regulacjami dotyczącymi ochrony dzieci w sieci. Kluczowe znaczenie ma Akt o usługach cyfrowych, czyli DSA, który nakłada na największe platformy obowiązki związane z ograniczaniem ryzyk dla użytkowników, w tym osób niepełnoletnich.
Komisja wskazuje także na znaczenie dyrektywy o audiowizualnych usługach medialnych, strategii Better Internet for Kids oraz sieci krajowych centrów bezpiecznego internetu. Ich zadaniem jest nie tylko reagowanie na zagrożenia, ale również edukacja dzieci, rodziców i nauczycieli.
Jednym z rozwijanych rozwiązań ma być europejska aplikacja do weryfikacji wieku. Ma umożliwiać potwierdzenie, że użytkownik spełnia wymagania wiekowe konkretnej usługi, przy jednoczesnym ograniczeniu ilości udostępnianych danych osobowych.
Z badania Eurobarometru dotyczącego Cyfrowej Dekady wynika, że 92 proc. Europejczyków uznaje dalsze wzmacnianie ochrony dzieci i młodzieży w internecie za ważny priorytet.
To pokazuje rosnącą presję społeczną na instytucje publiczne i firmy technologiczne. Internet ma pozostać przestrzenią nauki, rozwoju i kontaktu z innymi, ale coraz większe znaczenie ma ograniczanie cyberprzemocy, uzależniających mechanizmów działania aplikacji oraz ekspozycji najmłodszych na szkodliwe treści.
Rekomendacje panelu mają wskazać, jak wzmocnić obowiązujące rozwiązania. O ich praktycznym znaczeniu zdecyduje jednak to, czy państwa członkowskie i platformy przełożą je na narzędzia, które będą działały w codziennym życiu dzieci, rodziców i szkół.




