VIGO System przydzielił akcje. Inwestorzy indywidualni zapisali się na 7 razy więcej akcji niż dla nich przeznaczono

0

CEO Magazyn Polska

VIGO System jest światowym monopolistą w produkcji specjalistycznych czujników podczerwieni. Wyroby spółki spotkać można nawet na Marsie. W środę przydzieliła ona akcje inwestorom indywidualnym przy 86-proc. redukcji. Giełdowy debiut oczekiwany jest jeszcze w tym roku.

VIGO System zajmuje się fotoniką. Jest to jedna z tak zwanych Key Enabling Technologies, czyli technologii kluczowych, które mają bardzo silny wpływ na szybki rozwój wielu dziedzin techniki na rynku światowym i w krajach wysoko rozwiniętych.

Mam tutaj na myśli technologie wojskowe, kosmiczne i medyczne, w tym te wykorzystywane w diagnostyce chorób nowotworowych i diagnostyce stomatologicznej, oraz technologie związane z diagnostyką kolei wielkich prędkości – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Inwestor Mirosław Grudzień, prezes zarządu VIGO System. Na wszystkich tych rynkach już jesteśmy zarówno w Polsce, jak i za granicą.

Podstawowym produktem VIGO System są detektory podczerwieni. To jest produkt, który wytwarza wiele firm na świecie, jednak detektory polskiej spółki są dopasowane do potrzeb szczególnych klientów.

 Do dzisiaj jesteśmy w wielu przypadkach monopolistą zwraca uwagę prezes spółki. Nasze produkty nie mają odpowiedników na rynku światowym i stąd są to produkty, które znajdują zastosowanie w bardzo wielu zaawansowanych technologiach. Są to produkty drogie. Musze powiedzieć, że jeden detektor, który w istocie ma wielkość nie większą niż głowa od szpilki, kosztuje tyle, co dwa wagony węgla, 2 tys. euro.

Na świecie istnieją trzy firmy, jedna japońska i dwie amerykańskie, które pracują nad podobnymi technologiami. Oni jednak oferują produkty katalogowe. Z ich oferty można coś wybrać, nie można jednak kupić detektora wykonanego na zamówienie.

– My produkujemy detektory, które są precyzyjnie dostosowywane do indywidualnych potrzeb, do budowy bardzo wyrafinowanych urządzeń, na przykład do badań markerów chorób nowotworowych na podstawie analizy oddechu człowieka – mówi Mirosław Grudzień. Są to niezwykle skomplikowane urządzenia, w tej dziedzinie praktycznie konkurencji nie mamy. Dość powiedzieć, że nasze detektory pracują aktualnie na lądowniku marsjańskim Curiosity właśnie dlatego, że nie było lepszych na świecie.

Z pieniędzy pozyskanych na giełdzie, niemal 53 mln zł, większość spółka zamierza przeznaczyć na badania naukowe, m.in. nad nową technologią wytwarzania warstw półprzewodnikowych.

Czytaj również:  Detektory podczerwieni znajdują nowe zastosowanie w przemyśle. Branża prognozuje dynamiczne wzrosty sprzedaży

Fundamentem rozwoju naszej firmy są badania naukowe, bo tylko to pozwala nam nadążać za potrzebami rynku – deklaruje prezes VIGO System. Badania, które prowadzimy, wynikają z potrzeb rynku, prowadzone są przez wybitnych ludzi, zatrudniamy w firmie wielu doktorów, profesora, kilkudziesięciu inżynierów. Większość z nich robiła prace magisterskie dokładnie pod nasze potrzeby. W naszej firmie zrobiono kilka doktoratów, trzy kolejne są w przygotowaniu.

W roku 2013 spółka miała 20,65 mln zł przychodów, a jej zysk netto sięgał 6,94 mln zł. W I półroczu tego roku przychody VIGO System przekraczały 11,1 mln zł, a zysk sięgał 4 mln zł. Na badania VIGO System wydawał dotąd ok. 2 mln złotych rocznie. Większość tych środków była refinansowana albo przez Unię Europejską, albo przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju.