Skarbiec TFI: W każdych warunkach rynkowych warto brać do portfela średnie spółki o dobrych fundamentach.

0

CEO Magazyn Polska

Stosowane podczas oceny koniunktury wskaźniki wykazują średnie, przeciętne wartości. Zdaniem zarządzającego funduszami akcji w Skarbiec TFI w takim jak obecnie, normalnym otoczeniu należy stosować logiczne strategie, które pozwolą na większy zwrot z inwestycji niż to, co oferuje szeroki rynek. Dlatego sam stawia na spółki o średniej kapitalizacji, ale będące zdecydowanymi liderami w swoich branżach i sektorach.

Wbrew temu, co często słyszymy, żyjemy po prostu w normalnych czasach – przekonuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Inwestor Michał Cichosz, zarządzający funduszami akcji Skarbiec TFI. – Nie znajdujemy się w momencie, w którym mamy zbyt zaawansowaną hossę na rynkach czy wysokie wyceny i musimy bać się krachu na giełdzie. Jest wręcz przeciwnie.

W takim otoczeniu, jak wskazuje Michał Cichosz, należy stosować normalne, sprawdzone, logiczne strategie inwestycyjne, które pozwolą zarobić zdecydowanie więcej niż to, co przeciętnie oferuje szeroki rynek.

Nie należy się kierować cyklami koniunktury – twierdzi Cichosz. – W naszej firmowej filozofii stosujemy metodologię polegającą na tym, że każdy moment, czy jest to okres prosperity, czy kryzysu, kreuje zwycięzcę i przegranego. Należy wybierać firmy, które radzą sobie lepiej niż pozostałe. Biznesy, które są silniejsze, pokonują bowiem konkurencję bez względu na to, czy w gospodarce będzie dobrze, czy gorzej.

Strategia powinna polegać na wyborze najbardziej efektywnych firm w swoich branżach, sektorach, niszach i eliminowania z portfela słabszych spółek. Daje ona, jak twierdzi Cichosz, bardzo atrakcyjne wyniki inwestycyjne.

Ostatnie kilka lat udawało nam się zarabiać rocznie na funduszu, którym ja akurat się zajmuję, mniej więcej 10 proc. więcej aniżeli indeksy giełdowe, po trzech latach jest to ponad 30 proc. więcej niż benchmark czy indeks WIG – wskazuje Michał Cichosz.

Zdaniem zarządzającego funduszami akcji Skarbiec TFI, inwestując w akcje spółek, nie warto tracić czasu na żmudną analizę sytuacji makroekonomicznej i wyciąganie wniosków z poszczególnych wypowiedzi szefów banków centralnych czy pojedynczych danych makroekonomicznych.

Czytaj również:  HARMAN otwiera nowe biuro w Polsce

Po prostu zajmijmy się wybieraniem dobrych biznesów, bo każdy moment zawsze kreuje jakiegoś lidera i często na zgliszczach starych biznesów powstaje nowy, wieloletni – przekonuje Michał Cichosz. – Zwracajmy uwagę na to, co tak naprawdę daje nam szansę zarobku, a odrzućmy cały szum informacyjny, który nie pomaga, a wręcz przeciwnie – przeszkadza.

Warto przede wszystkim, jak uważa Cichosz, ocenić efektywność firmy pod względem zwrotu na kapitale, jaki przedsiębiorstwo generuje. Więcej odłożonej gotówki pozwala takiej spółce szybciej się rozwijać, co przynosi jej także więcej środków do podziału wśród akcjonariuszy w postaci dywidendy czy skupu akcji własnych. To z kolei powoduje, że ceny akcji rosną znacznie szybciej aniżeli średnia rynkowa czy udziały słabszych konkurentów.

Czyli można powiedzieć, że jeżeli w biznes A i B należy zainwestować po milion złotych, z czego jeden generuje rocznie 10 proc. do kieszeni, a drugi – 20 proc., to wolimy mieć walory spółki o wiele bardziej rentownej – precyzuje Cichosz. – Nasz filozofia polega na wyborze jakościowych liderów, którzy dają potem przeciętnie 10 proc. więcej aniżeli średnia.

Zdaniem Michała Cichosza w długim terminie ciekawym obecnie segmentem jest branża technologiczna. Spółki IT notowane w Stanach Zjednoczonych lub Niemczech są firmami globalnymi, odgrywającymi bardzo dużą rolę we wzroście gospodarczym. Większość z nich nigdy nie będzie notowana w Polsce. Jeżeli więc inwestor chce mieć ekspozycję na nowych liderów światowej gospodarki, powinien zainwestować za granicą. Takie działania stosuje między innymi Skarbiec TFI w swoich funduszach.

Inną branżą jest chociażby sektor ochrony zdrowia, czyli spółki zajmujące się produkcją i wynajdywaniem nowych leków, które w związku ze strukturalnym starzeniem się bogatych społeczeństw mają przed sobą świetlaną przyszłość – uważa Cichosz. – Obecnie te właśnie branże charakteryzują się najwyższą stopą zwrotu na zainwestowanym kapitale, czyli są najbardziej jakościowe w relacji do innych i atrakcyjne z inwestycyjnego punktu widzenia.