Wyrównane szanse w szwajcarskim referendum. „Tak” dla zwiększenia rezerw złota może odwrócić trend na rynku

1

Szanse na referendalne zwycięstwo zwolenników zwiększenia szwajcarskich rezerw złota do 20 proc. oceniane są mniej więcej pół na pół, choć liczba zwolenników tego rozwiązania maleje. Gdyby jednak tak się stało, na rynku metali szlachetnych może dojść do zmiany trendu i powstrzymania spadków cen złotego kruszcu.

Złoto na światowych rynkach tanieje od trzech lat. W sierpniu 2011 roku cena tego kruszcu osiągnęła najwyższy pozom w historii. Za uncję złota płacono niemal 2 000 tys. dolarów. Od tego czasu jednak ceny spadają i dziś za podobną ilość można dostać nieco ponad 1 050 dolarów. Gdyby Szwajcarzy zaczęli kupować złoto, spadki cen zostałyby co najmniej powstrzymane.

Szacuje się, że aby doprowadzić do poziomu 20 proc. rezerw walutowych w złocie, Szwajcaria musiałaby kupić koło 1,7 tys. ton złota mówi agencji informacyjnej Newseria Maciej Kołodziejczyk, zarządzający funduszem Investors Gold FIZ Investors TFI. – To jest około 70 proc. produkcji światowej, czyli stosunkowo dużo. Natomiast ta propozycja referendalna zakłada, że zakupy będą poczynione w ciągu 5 lat. Więc tutaj można byłoby się spodziewać około 15 proc. produkcji światowej dodatkowego popytu.

Ewentualna decyzja o zwiększeniu szwajcarskich rezerw złota miałaby nie tylko wpływ na sam rynek, na którym przedstawiciele banku centralnego rozpoczęliby spore zakupy. Jeszcze ważniejszy byłby czynnik psychologiczny, czyli zwrócenie uwagi inwestorów na metale szlachetne.

Skoro bank Szwajcarii i Szwajcarzy wybrali złoto jako ważny element rezerw walutowych, to być może pojawią się na tym rynku nowi inwestorzy albo zmieni się podejście do tego rynku, który w sporej części opiera się na sentymencie. W tym sensie może dojść do odwrócenia tendencji spadkowych ocenia Maciej Kołodziejczyk.

Szwajcaria sprzedała największą część swych rezerw złota w latach 2000-2004, gdy notowania kruszcu były niskie. W kolejnych trzech latach pozbyła się mniejszej porcji zapasów. Obecnie, mimo trzyletnich spadków cen, złoto pozostaje 3-4 razy droższe niż wtedy.

Czytaj również:  Spadek kursu franka w okolice 3,60 zł w tym roku, a w kolejnym – do 3,40 zł

Szwajcarzy mają nosa do biznesu, więc myślę, że narodowi mogło się nie spodobać, że bank Szwajcarii po prostu sprzedał złoto niemalże w samym dołku uważa zarządzający funduszem Investors Gold FIZ Chcieliby pewnie wrócić do tej sytuacji, która była 10 lat temu, że właśnie 20 proc. lub więcej rezerw walutowych było utrzymywanych w złocie.

Z drugiej strony Szwajcarom może się też nie podobać idea kupowania, gdy jest drogo. Sondaże przedreferendalne, choć wskazują na lekką przewagę zwolenników zakupów złota, potwierdzają, że spora część społeczeństwa nadal się waha, po której stronie się opowiedzieć. Kolejne sondaże wskazują jednak, że liczba zwolenników przywrócenia wysokich rezerw maleje, a przeciwnicy zaczynają przeważać, choć różnica to ciągle tylko kilka punktów procentowych.

  • kupuj z głową nie licz na nas

    A nasi politycy przed wyborami pomogą wszystkim, którzy mają kredyt we frankach. To nic, ze za ich kredyty zapłacą Ci, którzy nie zdecydowali się na życie w kredycie i Ci, którzy spłacają go w euro czy złotówkach. Pomysł jest bulwersujacy…