Żeby ocenić pakiet antykryzysowy dla gospodarki, potrzebne są konkrety

0
WARSZAWA MIASTO

Duży zawód spotkał dziś tych, którzy – słuchając rządowej narracji o tym, jak to polski rząd wyznacza innym kierunki działania – oczekiwali gradu konkretów i rozwiązań dla swoich firm. Prawda jest bowiem taka, że więcej propozycji było znanych jeszcze przed weekendem.

Do końca tygodnia mamy poznać propozycje przepisów, na których opierać będzie się pakiet osłonowy dla przedsiębiorców i pracowników. Kwota 212 mld zł robi wrażenie – jednak jak zostanie podzielona? Poza 7,5 mld zł na zdrowie i 30 mld zł na specjalny fundusz inwestycji publicznych, nie wiadomo. Stanowczo zbyt wiele pytań i za mało odpowiedzi – nie tego oczekiwali przedsiębiorcy i pracownicy.

Z punktu widzenia biznesu kluczowe jest wsparcie płynności finansowej tych przedsiębiorców, którzy odnotowują istotny spadek aktywności – mniej klientów, wycofujący się kontrahenci, spadek zamówień, spadek produkcji, mniejsze zapotrzebowanie na usługi. Tutaj otrzymaliśmy zatrważająco mało konkretów. Zaangażowanie takich instytucji jak PFR, ARP czy BGK to oczywistość i nie potrzeba konferencji prasowej do tego, żeby wiedzieć, iż znajdą się one na pierwszej linii frontu pomagania przedsiębiorcom. Z konkretów wiemy, że będą odraczane zobowiązania kredytowe – to jednak decyzja sektora bankowego, nie władz. Przedsiębiorcy będą mogli liczyć na preferencyjne pożyczki, kredyty i wsparcie de minimis na zasadach bardziej korzystnych niż dotychczas. Zaproponowano pomoc dla leasingobiorców w sektorze transportowym, lecz mamy nadzieję, iż nie tylko ta branża będzie mogła skorzystać ze specjalnych rozwiązań. Ważne dla przedsiębiorców będących wykonawcami zamówień publicznych jest to, iż mają wobec nich nie być stosowane twarde zapisy kontraktowe dotyczące kar umownych – jeśli w związku z koronawirusem nie będą w stanie wykonać zamówienia na czas.

Podczas konferencji zabrakło konkretnych zapowiedzi rozwiązań w odniesieniu do kwestii podatkowych. Wspomniano o możliwości skorzystania z instrumentów odroczenia płatności, rozłożenia na raty oraz ewentualnego umorzenia zobowiązań podatkowych na wniosek podatnika. Są to rozwiązania istniejące obecnie w Ordynacji podatkowej. Niestety dotychczas decyzje w tym zakresie były wydawane uznaniowo, najczęściej były to decyzje odmowne. Potrzebne są więc w tym zakresie konkretne rozwiązania ze wskazaniem jasnych przesłanek, z których wynikać będzie, że podmiotom, które ucierpiały w związku z epidemią należy przyznać ulgę. Niezbędne jest ograniczenie uznaniowości urzędniczej w tym zakresie. Ponadto postulowane przez przedsiębiorców, księgowych i doradców podatkowych odroczenie terminów składania wszelkich deklaracji, zeznań podatkowych, sprawozdań i raportów należy uznać za absolutnie konieczne. Kwestie te powinny zostać jednoznacznie uregulowane w zapowiadanej przez Rząd specustawie z rozwiązaniami dla gospodarki i biznesu.

W obliczu utrudnionego funkcjonowania przedsiębiorstw oraz biur rachunkowych i służb finansowo-księgowych, całkowicie nie do zaakceptowania byłaby bowiem sytuacja, w której podatnicy ponosiliby negatywne konsekwencje niedotrzymania właściwych terminów.

Czytaj również:  Koronawirus: Nieśmiałe „zrobimy wszystko, co będzie konieczne” ze strony europejskich decydentów

W celu ograniczenia negatywnych skutków finansowych istotne jest również odroczenie terminów poboru podatków. Potrzebne są również rozwiązania pozwalające rozliczyć straty poniesione przez przedsiębiorców w związku z epidemią. Istotne jest złagodzenie rygorów dot. kosztów uzyskania przychodów poprzez np. możliwość rozliczenia kar umownych. Zasadne byłoby również umożliwienie rozliczenia straty za rok 2020 w rozliczeniu za rok 2019. W celu wprowadzenia szybkich rozwiązań Minister Finansów powinien wydać interpretację ogólną w tym zakresie.

Trudno zaproponowane rozwiązania uznać za tarczę, która ma ochronić polski rynek pracy przed skutkami koronawirusa i nadchodzącym spowolnieniem gospodarczym. Dopłaty do pensji to zdecydowanie za mało. To działania jedynie doraźne, a rynek pracy potrzebuje konkretnych reform. Konta czasu pracy, elastyczne formy zatrudnienia, skoordynowana polityka migracyjna to są regulacje na czas kryzysu. Najwidoczniej rządzącym zabrakło odwagi, aby do walki z kryzysem wytoczyć ciężkie działa. Ale machanie szabelką może okazać się dla rynku pracy niewystarczające.

Pakiet fiskalny dotyczący inwestycji publicznych nie jest ani najlepszym ani nowoczesnym rozwiązaniem. Jest wręcz przestarzały. Obecnie jesteśmy na etapie szoku podażowego, szczególnie w branży budowlanej. Cierpi ona na brak pracowników, sprzętu. Jeszcze przed kryzysem drożejące mieszkania oraz rosnące wartości nowych przetargów świadczyły, że ceny zaczynają niebezpiecznie szybować w górę. Dlatego priorytetem powinno być zapewnienie płynności wszystkim firmom oraz docelowo redukcja tzw. klina podatkowo-składkowego. Musi to być jednak scenariusz pisany na co najmniej dwa, trzy lata. Opracowany na długą walkę ze spowolnieniem, a być może nawet recesją. Nie może to być rozwiązanie skonstruowane pod presją wyborczej kampanii i nadchodzących wyborów prezydenckich. Musimy każdą publiczną złotówkę wydać jak najlepiej, a nie jak najprędzej, byle do 10 maja gdy Polacy spotkają się przy wyborczych urnach.

Dlatego opracowując plan działań należy pamiętać, że za rok i dwa też trzeba będzie zaplanować finanse publiczne, a budżet nie jest workiem bez dna.

Ponadto z uwagi na ograniczenia w funkcjonowaniu sądów i organów administracji, jak również trudności w kontaktach przedsiębiorców z ich profesjonalnymi pełnomocnikami i biurami księgowymi, za niezbędne należy uznać wprowadzenie odpowiednich rozwiązań w zakresie terminów procesowych i materialnych. W celu zagwarantowania obywatelom i przedsiębiorcom realizacji ich praw i obowiązków  zasadne byłoby zawieszenie biegu terminów procesowych oraz przesunięcie terminów materialnych, które nie podlegają przywróceniu. Należy również rozważyć zawieszenie prowadzonych obecnie postępowań administracyjnych, sądowych i sądowo-administracyjnych, w których stronami są przedsiębiorcy, ponieważ brak czynnego udziału w postępowaniu może skutkować negatywnymi rozstrzygnięciami.

Reasumując, potrzebne są konkrety. Czekamy do końca tygodnia, kiedy mają się one pojawić, żeby rzetelnie ocenić i zaproponować ewentualne poprawki. Wszystkim nam zależy na tym, aby przedsiębiorcy i pracownicy przetrwali ten trudny czas.

Pracodawcy RP