We wtorek T. May może po raz trzeci poddać pod głosowanie parlamentu swój (już dwa razy odrzucony) projekt umowy brexitowej z UE (pod warunkiem, że wcześniej uzyska zapewnienie o poparciu ze strony północnoirlandzkiej DUP oraz zwolenników brexitu ze swojej partii). Od rozstrzygnięcia będzie zależało to, o jak długie opóźnienie brexitu T. May poprosi następnie UE. Przyjęcie umowy oznaczałoby przesunięcie terminu „rozwodu” o kwartał. Jej odrzucenie może przesunąć termin brexitu nawet o rok, co wg cytowanych przez FT głosów z UE wymuszałoby na UK udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Taka perspektywa może skłaniać głosujących dotychczas przeciwko T. May brexitowców do zmiany zdania. Wg brytyjskiej telewizji Sky News Demokratyczna Partii Unionistów (DUP) prowadzi „istotne” rozmowy z brytyjskim rządem dotyczące ewentualnego poparcia umowy. DUP miałoby je uzależniać od otrzymania dodatkowych funduszy na inwestycje w Irlandii Płn. Przedstawiciele UE z Francji, Danii i Niemiec poinformowali, że chcąc wystąpić do UE z wnioskiem o opóźnienie brexitu, Londyn musi się liczyć z koniecznością zdefiniowania wiarygodnego celu opóźnienia oraz skłonności do ustępstw.
Opóźnienie brexitu
Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.
Wybrane kategorie






