Ile na pakiecie mobilności straci polska branża transportu drogowego?

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

Jeśli pakiet mobilności zostanie przyjęty, to koszty prowadzenia działalności przewozowej w Niemczech mogą wzrosnąć nawet o 250 mln euro rocznie[1]. Jak informuje profesor Peter Klaus, ekspert z dziedziny zwanej statystyką logistyki, dojdą do tego jeszcze koszty pośrednie z opłat parkingowych czy wyższego ubezpieczenia. Z kolei Belgowie wyliczyli, że każdy dzień  na przykład „zamrożenia” kabotażu, będzie kosztować belgijskiego przewoźnika około 679 euro[2]. Unia Europejska wraca do pracy nad nowym prawem dla sektora międzynarodowego transportu drogowego. Ile straci na tym polski przedsiębiorca?

Nie ma wiążących obliczeń, jak bardzo regulacje zawarte w pakiecie mobilności odczuje przewoźnik z Polski i wydaje się, że nie są one niezbędne, aby przewidzieć możliwe skutki. Aktywność polskich transportowców na arenie międzynarodowej pokazuje, że zarówno w przewozach cross trade, jak i kabotażu jesteśmy liderem w krajach Wspólnoty, co przekłada się na PKB, którego filarem jest między innymi transport drogowy. Przedsiębiorcy z Europy Środkowo-Wschodniej zostaną zepchnięci na peryferia, jeśli będą wprowadzone obostrzenia dotyczące wykonywania kabotażu lub konieczność bezwzględnego powrotu kierowców czy pojazdów do kraju po trzech tygodniach w trasie. Mniejsze firmy nie będą mieć ani czasu na adaptację do nowych warunków, ani pieniędzy, by utrzymać płynność finansową i nie potrzeba tutaj skomplikowanych wyliczeń, aby to stwierdzić. Jednak nie da się ukryć, że liczby najlepiej przemawiają do wyobraźni, której posłom w Brukseli najwyraźniej zabrakło – wyjaśnia Kamil Wolański, ekspert Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania Kierowców, OCRK.

Jak wynika z najnowszych danych Eurostat, Polska odpowiedzialna jest za przewożenie rocznie około 266,7 milionów ton towarów w ramach systemu transportu po drogach Europy. Dalej jest Holandia, 132,5 milionów ton, oraz Niemcy 122,6 milionów ton. Skoro obsługujemy 22,6 proc. rynku międzynarodowych przewozów drogowych i około 40 proc. wszystkich kabotaży to, kto będzie jeździł zamiast kierowców ciężarówek na polskich numerach rejestracyjnych?

Polski kierowca okrąża Ziemię dwa razy

Według raportu TLP Pakiet mobilności I. Wpływ na europejski system transportu drogowego, ponad 80 proc. z szacunkowej liczby 600 tysięcy pojazdów ciężarowych, które regularnie przekraczają granice państw Wspólnoty, obsługiwanych jest przez małe i średnie przedsiębiorstwa. Zatrudniają one większość z 740 tysięcy kierowców międzynarodowych, których codzienna praca to fundament gospodarek krajów UE. Brak wykwalifikowanych pracowników to obecnie, obok pakietu mobilności,  największa bolączka branży. Profesor Peter Klaus, autor opracowania, wyliczył, że zapotrzebowanie na kierowców wśród krajów, w których jest największy ruch samochodów ciężarowych, czyli Niemcy, Francja, kraje Beneluksu, Włochy, Szwajcaria i Austria, osiąga poziom 520 tysięcy miejsc pracy. Około 310 tysięcy truckerów potrzebnych jest do obsługi operacji transportu transgranicznego.

Kamil Wolański
Kamil Wolański

Jak wynika z badania OCRK, największym wyzwaniem dla polskich przewoźników jest właśnie brak rąk do pracy. W 2018 roku na ten problem wskazało blisko 20  proc. pracodawców, a w 2019 aż 50 proc. Pakiet mobilności w obecnym brzmieniu nie poprawi sytuacji. Przeciwnie. Jeżeli kierowcy będą zobligowani w przyszłości do bezwzględnego powrotu do kraju zamieszkania raz na cztery tygodnie, zwiększy się liczba tak zwanych pustych przejazdów, a luka między popytem a podażą na usługi przewozowe tylko wzrośnie. Co jeszcze? Zwiększy się znacząco ruch na drogach, co wpłynie niekorzystnie na środowisko oraz bezpieczeństwo, a firmy, które wyspecjalizowały się w dalekich trasach po prostu znikną z rynku. Polski kierowca potrafi w ciągu roku okrążyć Ziemię ponad dwa razy, pokonując 87 tysięcy kilometrów[3], podczas gdy Francuzi czy Belgowie są zdecydowanie krótkodystansowi. Kto zatem będzie za nich jeździł? Na to pytanie europosłowie nie potrafią odpowiedzieć  – wyjaśnia Kamil Wolański, OCRK.

Warto rozmawiać, ale nikt nie pyta?

Najczęściej poruszaną kwestią wydaje się temat odpoczynków tygodniowych. Oprócz przedsiębiorstw transportowych nie o samych można zapomnieć kierowcach, dla których proponowane zmiany też będą miały bardzo duży wpływ. Co ciekawe, w wielu obszarach stanowisko właścicieli firm transportowych, jak i pracowników jest takie samo. Na przykład czy odpoczywanie poza kabiną pojazdu jest konieczne? Komu ten przymus miałaby się tak właściwie przysłużyć? Przedsiębiorcom transportowym, którzy inwestują w coraz lepiej wyposażoną flotę czy kierowcom, którzy zostaną zobligowani do noclegów w warunków często zwyczajnie gorszych niż kabina ciężarówki, bo infrastruktura parkingów nie jest dostosowana do przyjęcia tylu truckerów na drogach Europy? – mówi Wolański.

Kolejny przymus to konieczność powrotu do „bazy” w ściśle określonym czasie. To jeden z głównych elementów pakietu mobilności, którego przewoźnicy obawiają się najbardziej. Dlaczego?

Bo zagraża płynności finansowej firm, które wyspecjalizowały się w dalekich przewozach transgranicznych, spowoduje utratę wielu kontraktów, a także wzrost kosztów prowadzenia działalności. Małe firmy zlokalizowane na peryferiach Europy po prostu upadną lub wielkim kosztem przeniosą swoje siedziby do krajów na Zachodzie i w środkowej części kontynentu. Cross trade realizowany wschodnioeuropejskimi przewoźnikami w krajach wysokorozwiniętych, jak Francja czy Niemcy przynosi największe dochody. Zatem powrót, wynikający ze nieprzemyślanego prawa, wymusi na właścicielach firm ściągnięcie samochodu często bez załadunku po trzech lub czterech tygodniach w trasie. Oprócz wzrostu  na drogach, przyczyni się to do spadku rentowności małych i średnich przedsiębiorstw, a także może spowodować zatory na drogach, opóźnienia na granicach, problem z niedoborem kierowców. To same straty, a jednak nikt w Parlamencie Europejskim nie zadbał o to, by odpowiednio zbadać skutki takich zmian i zapytać, co sądzą osoby, które na co dzień przewożą towary, dzięki którym gospodarki krajów Starej Unii tak dobrze prosperują – komentuje ekspert OCRK.

Wszelkie działania, które pozwolą na nowo rozpocząć dyskusję na temat zasadności niektórych zapisów w nowym prawie drogowym, proponowanym przez unijnego legislatora, są potrzebne. Wydaje się bowiem, że mieszkańcy państw założycielskich Wspólnoty nie zdają sobie sprawy, że konsekwencje pakietu mobilności bezpośrednio odczują również prowadzone przez nich firmy.

[1] Artykuł profesora Pertera Klausa opublikowany w Deutsche Verkehrs-Zeitung, 2019.

[2] Belgijski Instytut Transportu Drogowego i Logistyki, Skutki wejścia w życie pakietu mobilności dotyczących nowych zasad kabotażu, 2019.

[3] Badanie OCRK, Kim jest kierowca ciężarówki w Polsce, 2018.

Autor/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

Minister Sprawiedliwości z karą od UODO. Chodzi o dane osobowe sędziów i aferę z 2019 r.

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych Mirosław Wróblewski nałożył na...

Rynek inwestycji luksusowych. Sztuka i zegarki bronią wartości, whisky oraz auta kolekcjonerskie tracą

Firma Knight Frank opublikowała jubileuszowe, 20. wydanie raportu The...

Zdolność kredytowa w dół, ceny mieszkań nadal barierą. Kupujący mają coraz mniejszy wybór

Maj przyniósł trzeci z rzędu spadek zdolności kredytowej –...
Wiadomości

Wyprzedaż akcji spółek z branży AI wstrząsa rynkami

Piątkowa wyprzedaż wyglądała na ogólne załamanie rynku, ale...

Rada TEP apeluje do prezesa UOKiK o ostrożność w wypowiedziach o sektorze bankowym

Stanowisko Rady Towarzystwa Ekonomistów Polskich w sprawie publicznych wypowiedzi...

Konsorcjum PIAST pokazało nowe obrazy Ziemi wykonane przez polskie satelity

Konsorcjum projektu PIAST, pod przewodnictwem Wojskowej Akademii Technicznej, we...

Creotech uruchomił proces ABB. Środki z emisji mają trafić na produkcję, R&D i potencjalne przejęcia

Creotech Instruments S.A. ("Spółka", "Creotech"), notowany na GPW największy...

Digital Network z kapitalizacją powyżej 1 mld zł i planowaną dywidendą

Kapitalizacja Digital Network na sesji w dniu 05.06.2026 r....

Kurs dolara rośnie po danych z USA i eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie

Wielu inwestorów przygotowywało się na kontynuację postępów w rozmowach...

Polska wśród liderów AI w Europie Środkowo-Wschodniej. Skala, talenty i infrastruktura budują przewagę

Z inicjatywy AI Chamber, instytucji działającej na rzecz rozwoju...

Pokolenie Z zmienia centra handlowe. Galerie stają się miejscem doświadczeń, nie tylko zakupów

Im młodszy konsument, tym chętniej odwiedza centra handlowe –...
Coś dla Ciebie

Wybrane kategorie