Od czasu ogłoszenia ceł odwetowych Trumpa funt radzi sobie wyraźnie gorzej niż euro. Mimo że skala wpływu ceł na brytyjską gospodarkę wydaje się ograniczona, waluta ma złą passę ze względu na status jednej z najbardziej ryzykownych w grupie G10. Perspektywy funta pozostają jednak korzystne, m.in. ze względu na ostrożne tempo cięć stóp procentowych Banku Anglii i potencjalne zbliżenie gospodarcze z UE.
Kluczowe punkty:
- GBP jest słabszy od EUR mimo ograniczonej ekspozycji na cła.
- Wskaźniki PMI sugerują nadchodzące problemy brytyjskiej gospodarki.
- Inflacja spada, utrzymuje się jednak powyżej celu BoE.
- Rynek pracy jest odporny mimo ryzyk związanych z budżetem.
- BoE obniżył stopy w maju, dalsze cięcia będą stopniowe.
- Pozostajemy optymistyczni wobec GBP względem większości głównych walut.
Uważamy, że brytyjska gospodarka powinna być dość dobrze chroniona przed ryzykami stwarzanymi przez większy protekcjonizm handlowy USA, biorąc pod uwagę jej ograniczoną ekspozycję na zewnętrzny popyt i brak zależności od przepływu towarów na drugą stronę Atlantyku. Wielka Brytania ma w handlu z USA deficyt, nawiązała już także wstępne porozumienie, a jej stawka celna wynosi jedynie bazowe 10%. Inwestorzy jednak częściowo odwrócili się od funta po 2 kwietnia, m.in. ze względu na jego status jednej z najbardziej ryzykownych walut w grupie G10, a zamiast tego szukali schronienia w tradycyjnych safe haven (franku szwajcarskim i jenie japońskim) oraz euro.
Utrzymujemy pozytywny pogląd na perspektywy funta. Stosunkowo słabe wyniki brytyjskiej gospodarki stanowią ryzyko spadkowe dla waluty w horyzoncie naszej prognozy, szczególnie że nie obserwujemy jeszcze pełnego wpływu rosnących kosztów prowadzenia firm na rynek pracy i inflację. Uważamy jednak, że ograniczona ekspozycja Wielkiej Brytanii na cła, starania Laburzystów o bliższe więzi z Unią Europejską i ostrożne tempo cięć stóp procentowych Banku Anglii będą wspierać funta w 2025 r.
Niepewne perspektywy wzrostu gospodarczego na Wyspach
Jak zaznaczyliśmy na początku roku, gospodarcza przyszłość Wielkiej Brytanii jest skomplikowanym zagadnieniem. Ostatnie odczyty aktywności były dość mieszane i trudno było wyraźnie odczytać realne perspektywy gospodarki. W drugiej połowie 2024 r. właściwie wypłaszczyła się, dane obejmujące pierwsze miesiące 2025 r. są jednak nieco bardziej obiecujące. Miesięczna dynamika PKB w lutym była imponująca – gospodarka doświadczyła ekspansji o 0,5%, co było najszybszym tempem wzrostu od marca 2024 r. i znacznie powyżej szacunków ekonomistów.
Wskaźniki PMI dla aktywności biznesowej sugerują jednak trudności w II kwartale. Indeks zbiorczy spadł w kwietniu do zaledwie 48,4 pkt, co wskazuje na skurczenie się gospodarki i stanowi największe spowolnienie od października 2023 r. Właściciele firm mierzą się z coraz bardziej nieprzyjazną mieszanką ryzyk, zarówno krajowych, jak i zewnętrznych. Pewne zmartwienie stanowią cła, spodziewamy się również, że wyższe koszty zatrudnienia przez podwyżkę składek na ubezpieczenie i krajowej płacy minimalnej, które weszły w życie w kwietniu, opóźnią decyzje inwestycyjne i ograniczą zatrudnienie nowych osób.
Patrzymy z rezerwą na plany Laburzystów dotyczące zapożyczania się w obecnym otoczeniu. Rentowności brytyjskich obligacji skarbowych w ostatnich tygodniach nieco się ustabilizowały, są jednak bardzo wysokie mimo niedawnego rozluźniania polityki monetarnej przez Bank Anglii. Prawdopodobnie spowoduje to utrzymanie stóp kredytów hipotecznych na podwyższonym poziomie, podczas gdy rozporządzalny dochód gospodarstw domowych będzie ograniczony przez podwyżki cen energii i wody. Przy słabym wzroście i wyższych rentownościach, które ograniczają przestrzeń fiskalną, nie możemy również wykluczyć dalszych podwyżek podatków jesienią, co nie byłoby szczególnie korzystne dla brytyjskich aktywów.
BoE zdecyduje się na stopniowe cięcia
Podwyższona presja inflacyjna wciąż niepokoi Bank Anglii. W maju BoE obniżył stopy procentowe o 25 pb. stosunkiem głosów 5:4 (dwoje z gołębi optowało za cięciem o 50 pb.). Sygnały z banku sugerują, że decydenci powinni ostrożnie podchodzić do perspektyw dalszego rozluźniania polityki monetarnej. Jesteśmy zdania, że w czerwcu niemal na pewno dojdzie do pauzy i widzimy nie więcej niż dwa cięcia w pozostałej części roku (rynek skorygował oczekiwania i obecnie ma podobną opinię).
W ostatnich miesiącach presja cenowa w Wielkiej Brytanii w dalszym ciągu spadała; jej główna miara sięgnęła w marcu 2,6%. Choć w maju BoE nieznacznie obniżył prognozę inflacji (co jest w dużej mierze wynikiem niższych cen ropy) podejrzewamy, że decydenci będą chcieli zobaczyć więcej dowodów na postępy w zakresie jej miary bazowej (3,4%) i inflacji usług (4,7%), która przekracza wciąż ponad dwukrotnie ustalony cel. Nie zapominajmy, że celem banku jest kontrolowanie inflacji, a nie wspieranie wzrostu, zaś ryzyka w górę dla cen konsumenckich są wciąż znaczące – wynikają szczególnie z podwyżek podatków dla firm, wyższych cen energii i podwyższonej presji płacowej.
Funt ma szansę na umocnienie
W obliczu ostatnich wydarzeń w USA zrewidowaliśmy naszą prognozę kursu GBP/USD w górę w jej horyzoncie. Jak wspomnieliśmy, uważamy że brytyjska gospodarka może przetrwać zamieszanie celne bez większych strat, szczególnie że jest ona znacznie bardziej zależna od dochodów z usług niż od eksportu towarów. Dodatkowo spodziewamy się, że Bank Anglii utrzyma swoje zachowawcze podejście w zakresie obniżania stóp procentowych.
Sytuacja w kraju, w szczególności podwyższona inflacja i rosnące koszty dla firm, stanowi naszym zdaniem większe ryzyko dla wzrostu niż cła, brytyjski rynek pracy jest jednak jak na razie odporny na te wyzwania. Wciąż postrzegamy funta jako jedną z najbardziej niedowartościowanych walut w grupie G10 i wydaje się, że dalsza jego korekta wchodzi w grę, szczególnie jeśli Laburzyści będą zmierzali w stronę zacieśniania więzi z Unią Europejską.
| GBP/USD | GBP/EUR | GBP/PLN | |
| Q2-2025 | 1,32 | 1,17 | 4,95 |
| Q3-2025 | 1,33 | 1,17 | 4,95 |
| E-2025 | 1,35 | 1,17 | 5,00 |
| Q1-2026 | 1,37 | 1,18 | 5,00 |
| E-2026 | 1,40 | 1,19 | 5,05 |
Autorzy: Enrique Díaz-Alvarez, Matthew Ryan, Roman Ziruk, Michał Jóźwiak – analitycy Ebury






