Intel przyznał w tym tygodniu, że gwałtownie rosnący popyt na jego najnowsze procesory znacząco przewyższa obecne moce produkcyjne. Spółka nie jest w stanie zabezpieczyć wystarczającej liczby płytek krzemowych od TSMC, aby w pełni zaspokoić zapotrzebowanie na układy z serii Core Ultra 200, obejmujące linie Lunar Lake i Arrow Lake.
Podczas konferencji UBS Global Technology and AI Conference (3–5 grudnia) wiceprezes korporacyjny Intela John Pitzer nie pozostawił wątpliwości co do skali problemu:
„Gdybyśmy mieli więcej płytek Lunar Lake, sprzedawalibyśmy więcej Lunar Lake. Gdybyśmy mieli więcej płytek Arrow Lake, sprzedawalibyśmy więcej Arrow Lake” – powiedział wprost.
Ograniczenia także po stronie centrów danych
Niedobory nie dotyczą wyłącznie segmentu konsumenckiego. Intel zmaga się również z wąskimi gardłami produkcyjnymi w ofercie dla centrów danych. Jak ujawnił Pitzer, własne fabryki firmy wciąż w dużej mierze opierają się na starszych procesach technologicznych Intel 7 i 10 nm, co ogranicza skalę produkcji serwerowych procesorów Xeon 6 „Granite Rapids”.
– „Szczerze mówiąc, gdybyśmy mieli więcej płytek Granite Rapids, sprzedawalibyśmy więcej Granite Rapids” – przyznał menedżer.
Dodał, że Intel aktywnie przesuwa moce produkcyjne z rynku PC w stronę serwerów, ponieważ to właśnie tam luka między popytem a podażą jest obecnie największa.






