Administracja prezydenta Donalda Trumpa w ubiegłym tygodniu zdecydowała się zawiesić kluczowe porozumienie technologiczne z Wielką Brytanią o wartości 31 mld funtów (około 42 mld dolarów). Decyzja ta została podjęta w kontekście narastających napięć handlowych między oboma krajami i została potwierdzona w poniedziałek przez stronę brytyjską. Zawieszenie obejmuje szeroko planowane inwestycje amerykańskich firm technologicznych, takich jak Microsoft, Nvidia i Google.
Porozumienie podpisane we wrześniu podczas wizyty państwowej Donalda Trumpa w Zjednoczonym Królestwie, miało stanowić podstawę dla głębszej współpracy w kluczowych sektorach, takich jak sztuczna inteligencja, technologie kwantowe i cywilna energetyka jądrowa. Jego zawieszenie jest poważnym problemem politycznym dla premiera Keira Starmera, który uznawał tę umowę za przełomową dla relacji brytyjsko-amerykańskich.
Zgodnie z informacjami z „Financial Times”, głównym źródłem konfliktu są pozataryfowe bariery handlowe, w tym brytyjskie regulacje dotyczące standardów produktów spożywczych i przemysłowych. Administracja amerykańska wywiera presję na Londyn, domagając się ustępstw w obszarach wykraczających poza techniczną współpracę. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów jest brytyjny 2-procentowy podatek od usług cyfrowych, który najbardziej obciąża amerykańskie firmy technologiczne i przynosi Wielkiej Brytanii około 800 mln funtów rocznie. Wciąż sporne są również normy bezpieczeństwa żywności, szczególnie zakazy, takie jak chlorowanie drobiu czy używanie hormonów wzrostu w hodowli bydła.
Zawieszone porozumienie zawierało nadzwyczaj ambitne deklaracje inwestycyjne. Microsoft planował wydać 22 mld funtów na rozwój infrastruktury chmurowej i AI, Google – 5 mld funtów na centra danych i badania nad sztuczną inteligencją, a Nvidia zamierzała zainstalować około 120 tys. procesorów graficznych w Wielkiej Brytanii. Jednocześnie w treści umowy zapisano, że jej pełne wdrożenie zależy od „istotnych postępów” w realizacji szerszej umowy handlowej, która została uzgodniona w maju.
Rzecznik brytyjskiego rządu podkreślił, że relacje ze Stanami Zjednoczonymi pozostają stabilne, a Londyn nadal dąży do uruchomienia porozumienia w sposób przynoszący korzyści obu gospodarkom. Jeden z urzędników rządowych określił obecną sytuację jako element twardej taktyki negocjacyjnej ze strony USA, wyrażając jednocześnie przekonanie, że rozmowy w najbliższym czasie zostaną wznowione.






