Rosja intensyfikuje budowę alternatywnego systemu rozliczeń zagranicznych, w którym pierwsze skrzypce grają kryptowaluty oraz stablecoiny powiązane z rublem. W centrum operacji znajduje się tajemniczy token A7A5, który mimo zachodnich sankcji mógł już obsłużyć transakcje o wartości przekraczającej 100 mld dolarów, skutecznie omijając przy tym zachodnie restrykcje oraz blokadę systemu SWIFT.
Fundamentem tego mechanizmu stał się A7A5, czyli stablecoin powiązany z rublem, który zadebiutował na rynku na początku 2025 roku. Instrument ten jest ściśle łączony z rosyjskim operatorem płatności transgranicznych A7 oraz Promsvyazbankiem – instytucją finansową objętą sankcjami przez USA, Unię Europejską oraz Wielką Brytanię. Według ustaleń firmy analitycznej Elliptic, token został zarejestrowany w Kirgistanie i operuje przede wszystkim w oparciu o sieci TRON oraz Ethereum. Według ustaleń dziennikarzy Proekt – rosyjskiego portalu śledczego – z platformą A7 mają być powiązani miliarder Roman Abramowicz oraz magnat farmaceutyczny Wiktor Charytonin.
Skala operacji prowadzonych przy użyciu A7A5 budzi poważne zaniepokojenie zachodnich regulatorów. Z publikowanych raportów wynika, że instrument ten mógł posłużyć do obsługi transakcji, których łączna wartość liczona jest w dziesiątkach, a według niektórych szacunków nawet w setkach miliardów dolarów. Dziennik „The Guardian” wskazuje, że mimo wpisania tokena na listy sankcyjne w najważniejszych zachodnich jurysdykcjach, pozostaje on w powszechnym użyciu w rozliczeniach powiązanych z rosyjskim handlem zagranicznym.
Cały proces opiera się na rozbudowanej sieci pośredników i wykorzystaniu specyfiki technologii blockchain. Rosyjscy importerzy i eksporterzy wpłacają ruble, które następnie są konwertowane na aktywa cyfrowe. Środki te krążą między portfelami i giełdami działającymi w państwach trzecich, gdzie ostatecznie są wymieniane na waluty lokalne niezbędne do sfinalizowania kontraktów. Wykorzystanie blockchaina TRON zapewnia uczestnikom rynku nie tylko szybkość transferów, ale przede wszystkim możliwość działania poza klasycznym obiegiem bankowym, choć publiczny charakter tej sieci pozwala firmom analitycznym na coraz skuteczniejsze śledzenie podejrzanych przepływów.
Według Proektu z usług A7 korzystać miało co najmniej 25 rosyjskich firm objętych sankcjami. Pięć z nich – Aidi Solution, Rustakt, Transport Budushchego, Bespilotnyye Sistemy oraz Legion Komplekt – ma produkować lub dostarczać drony bojowe wykorzystywane w wojnie przeciwko Ukrainie. Przez platformę miały one transferować setki milionów, a nawet miliardy rubli.
Na te działania reaguje Unia Europejska, która w najnowszych pakietach restrykcji rozszerzyła nadzór nad rosyjskim sektorem krypto. Nowe ograniczenia uderzają bezpośrednio w dostawców usług aktywów cyfrowych oraz podmioty z państw trzecich zaangażowane w obsługę rosyjskiego kapitału. Analitycy Chainalysis podkreślają, że pod lupą Brukseli i Waszyngtonu znajduje się już nie tylko system A7A5, ale także inne instrumenty rublozależne, takie jak RUBx, a także postępujące prace nad wdrożeniem cyfrowego rubla przez rosyjski bank centralny.
Równolegle Moskwa podejmuje kroki w celu formalnego uregulowania tego procederu wewnątrz kraju. Nowe przepisy mają umożliwić licencjonowanie wybranych platform dopuszczonych do obsługi płatności transgranicznych w kryptowalutach, przy jednoczesnym utrzymaniu zakazu ich wykorzystywania w rozliczeniach krajowych. Taka strategia ma z jednej strony udrożnić handel zagraniczny, a z drugiej chronić stabilność wewnętrznego systemu monetarnego przed niekontrolowanym odpływem kapitału.





