Europejski Bank Centralny utrzymał w ubiegłym tygodniu stopy procentowe na niezmienionym poziomie, ale najnowsze dane inflacyjne oraz wypowiedzi części decydentów wskazują, że w czerwcu możliwy jest powrót do zacieśniania polityki pieniężnej. Głównym źródłem presji pozostają ceny energii, które po eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie ponownie stały się najważniejszym czynnikiem podbijającym inflację w strefie euro.
30 kwietnia Rada Prezesów EBC zdecydowała o pozostawieniu trzech podstawowych stóp procentowych bez zmian. Bank centralny podkreślił, że nadal będzie podejmował decyzje z posiedzenia na posiedzenie, w zależności od napływających danych.
W komunikacie po posiedzeniu EBC zwrócono uwagę na asymetrię ryzyk: nasilenie presji proinflacyjnej przy jednoczesnym pogorszeniu perspektyw wzrostu PKB. Bank podkreślił, że konflikt na Bliskim Wschodzie wywołał gwałtowny wzrost cen energii, co nie tylko podbija bieżącą inflację, ale i obciąża realną gospodarkę. Taka koniunktura stawia decydentów w trudnym położeniu, zmuszając do zacieśniania polityki pieniężnej w warunkach postępującego spowolnienia aktywności gospodarczej.
Ton wypowiedzi części przedstawicieli EBC stał się w ostatnich dniach bardziej wstrzemięźliwy, a przy tym wyraźnie jastrzębi w porównaniu z oczekiwaniami z początku roku. Prezes Bundesbanku Joachim Nagel zasugerował, że dopiero wyraźna poprawa perspektyw inflacyjnych mogłaby uzasadniać ruch Rady Prezesów w czerwcu. Z kolei François Villeroy de Galhau, szef Banku Francji, podkreślił, że przed podjęciem decyzji o zmianie parametrów polityki pieniężnej EBC musi dysponować wystarczająco silnymi dowodami potwierdzającymi, że presja cenowa trwale wygasa.
Presja na EBC wzrosła po publikacji wstępnych danych Eurostatu. Inflacja w strefie euro wyniosła w kwietniu 3,0% rok do roku wobec 2,6% w marcu. Był to najwyższy odczyt od września 2023 roku. Największy wpływ na wzrost wskaźnika miała energia, której ceny wzrosły o 10,9% rok do roku, po wzroście o 5,1% miesiąc wcześniej.
Jednocześnie dane nie wskazują na pełne rozlanie się presji cenowej na wszystkie kategorie. Inflacja usług obniżyła się w kwietniu do 3,0% z 3,2% w marcu, a ceny żywności, alkoholu i wyrobów tytoniowych wzrosły o 2,5% wobec 2,4% miesiąc wcześniej. Ceny przemysłowych dóbr nieenergetycznych wzrosły o 0,8%, po 0,5% w marcu. Taki układ danych oznacza, że głównym źródłem przyspieszenia inflacji pozostaje szok energetyczny, a nie powszechne przyspieszenie cen w całej gospodarce.
Dla EBC kluczowe będzie teraz to, czy wzrost cen energii zacznie przenosić się na oczekiwania inflacyjne, płace i ceny bazowe. Jeżeli firmy i pracownicy uznają wyższą inflację za trwałą, może to zwiększyć presję na wzrost wynagrodzeń i cen usług. W takim scenariuszu bank centralny miałby silniejszy argument za podwyżką stóp procentowych, nawet przy słabszym wzroście gospodarczym.
Zmiana tonu jest wyraźna, ponieważ jeszcze na początku 2026 roku scenariusz podwyżek stóp wydawał się mało prawdopodobny. EBC wcześniej obniżał koszt pieniądza, a stopa depozytowa znalazła się na poziomie 2,00%.
Najbliższe posiedzenie EBC zaplanowano na 11 czerwca.





