AmRest będzie otwierać 90 restauracji rocznie. EBITDA ma rosnąć o ponad 20 proc. rocznie

0

CEO Magazyn Polska

90 nowych restauracji zamierza rocznie otwierać na całym świecie spółka AmRest. Szuka też ciekawych firm z branży, które mogłaby przejąć. Na kolejne lata zapowiada dynamiczny, kilkunastoprocentowy rozwój.

– Nie wykluczam przejęć, ale raczej nie szukamy niczego dużego, bo chcemy się skupić na tym, co mamy mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor Wojciech Mroczyński, dyrektor ds. strategii AmRest. – Drobniejsze akwizycje w poszczególnych dywizjach nie są jednak wykluczone. Najbardziej atrakcyjne dla nas podmioty to głównie istniejący franczyzobiorcy marek, na których my się znamy świetnie. Tam, gdzie możemy zrobić różnicę, dodać wartość, ewentualnie również nowe marki, ale nasz apetyt nie jest zbyt duży na tę chwilę.

AmRest prowadzi lokale takich marek, jak Burger King, Pizza Hut, KFC oraz Starbucks. Obecnie ma ponad 780 restauracji i fast foodów w 12 krajach. Z tego niemal połowę, bo aż 314, w Polsce. W tym roku po trzech kwartałach przychody ze sprzedaży spółki przekraczały 2,1 mld zł i były o 183 mln zł wyższe niż rok wcześniej. Zysk netto przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej przekraczał w tym czasie 44,5 mln zł, co oznacza, że zmniejszył się w porównaniu z ubiegłym rokiem o prawie 5 mln zł. Na tym tle jednak naprawdę dobrze wygląda sam III kwartał, gdy spółka zanotowała wzrost przychodów o 9,9 proc., do 765 mln. Jej zysk netto był cztery razy wyższy niż w III kwartale 2013 r. i wyniósł 31,6 mln zł.

Po tych trzech kwartałach widać, że to jest dla nas bardzo dobry rok, zresztą po bardzo trudnym 2013 roku ocenia Wojciech Mroczyński. Wszystko wskazuje na to, że końcówka też będzie bardzo dobra, dlatego wszyscy jesteśmy bardzo zadowoleni.

W przyszłym roku wyniki AmRestu mają się nadal poprawiać. Spółka zapowiada w najbliższych latach dynamiczny rozwój sieci lokali na całym świecie i zdecydowaną poprawę wyników.

Czytaj również:  Komentarz walutowy Aforti Exchange: kurs dolara, euro, funta

– To jest na pewno kontynuacja wzrostu kilkunastoprocentowego i spodziewamy się, że EBITDA w najbliższych 3 latach będzie rosnąć w jeszcze szybszym tempie niż sprzedaż mówi dyrektor ds. strategii AmRest. – Ok. 20 proc., a nawet ponad, takie są nasze aspiracje. Będziemy kontynuować te trendy, które dotąd obserwowaliśmy przez ostatnie 2-3 lata, czyli 90 otwarć rocznie z rozłożeniem akcentów głównie na Europę Środkową i Wschodnią, Hiszpanię, Rosję i Chiny.

W najbliższych latach AmRest bardzo liczy na dwa nowe dla spółki rynki: francuski i właśnie chiński. W Państwie Środka spółka rozwija własną markę Blue Frog i na razie osiąga 15 mln dolarów sprzedaży. Liczy jednak na więcej.

 To jest taki trochę przyczajony tygrys i będzie na pewno coraz bardziej ważył na wynikach całego AmRestu – podkreśla Wojciech Mroczyński Do tego dochodzi Francja, gdzie mamy markę La Tagliatella, która jest liderem w Hiszpanii. A ponieważ rynek francuski jest bardzo zbliżony do hiszpańskiego jeżeli chodzi o przyzwyczajenia naszych gości i bliskość geograficzną, to myślę, że na tych dwóch rynkach będziemy się skupiać, jeżeli chodzi o rozwój.

Największym rynkiem AmRestu pozostaje jednak Polska. Tu spółka istnieje najdłużej, tu zbudowała zespół ludzi oraz system wspierania restauracji od logistyki po marketing.