Autostradą, tunelem i mostem – ile kosztuje jazda po Europie?

0

Winiety, opłaty na bramkach, elektroniczne systemy poboru należności – różnią się metody i stawki, lecz zbieżna pozostaje konieczność płacenia za korzystanie z autostrad i tuneli w wielu europejskich państwach. Zanim wyruszysz w podróż, dowiedz się, gdzie, ile i jak zapłacisz.

Niemcy, użyczając kierowcom osobówek sieć swoich autostrad nieodpłatnie, nie tworzą na Starym Kontynencie jedynego wyjątku. Jednak na wakacyjnych trasach, wiodących najczęściej z chłodniejszej północy na gorętsze południe, dość często trzeba się liczyć z dodatkowymi opłatami.

Za wygodę się płaci

Czasy, w których tankowanie paliwa wyznaczało koszty podróżowania samochodem, dawno minęły. Poprawił się standard dróg, powstały nowe autostrady, tunele pod szczytami gór i wielokilometrowe mosty. Udogodnienia skróciły czas pokonywania odległości, poprawiły bezpieczeństwo podróżowania, ale wraz z tym wyłoniły się też niedogodności. Kierowcy i pasażerowie partycypują w utrzymaniu drogowych inwestycji, a jednorazowe opłaty czy też wykupowane na różne okresy czasowe winiety powiększają koszty jazdy.

O jakich kosztach mowa?

Załóżmy, że turysta z Polski decyduje się na urlop nad nieco cieplejszym morzem niż Bałtyk. Wybiera Adriatyk i chorwackie wybrzeże oraz trasę przez Czechy, Austrię, Słowenię i Chorwację. Pominąwszy jazdę po polskich drogach, warto zainteresować się warunkami płatności za autostrady i tunele w czterech państwach. Istotną informacją okaże się planowany czas trwania pobytu. Przyda się także rozeznanie, w którym z krajów tankowanie paliwa okaże się najtańsze.

Jeżeli cały wyjazd nie potrwa dłużej niż 7 dni, wówczas kupuje się najtańsze winiety. Gdy jednak szykuje się dłuższy urlop, trzeba zapłacić za winiety miesięczne bądź dwumiesięczne, a różnice w cenach występują niebagatelne. Począwszy od Czech, gdzie 10-dniowe pozwolenie kosztuje (kupowane w Polsce) 68,5 zł, a miesięczne 89,5 zł; przez Austrię, gdzie 10-dniowe pozwolenie kosztuje 37,5 zł, a dwumiesięczne 75 zł; dalej przez Słowenię, gdzie znaczek na 7 dni kosztuje 88,5 zł, a miesięczny 153,5 zł; aż do Chorwacji, gdzie opłaty za autostrady pobierane są przy bramkach. Przejazd od północnej chorwackiej granicy do np. Dubrownika autem osobowym pochłonie ok. 130 zł, choć należności reguluje się w kunach lub w euro. W sumie – przy pobycie, który potrwa dłużej niż 10 dni – przyjdzie doliczyć ok. 550-600 zł do kosztów paliwa oraz ew. to, co zapłacimy za autostrady w naszym kraju. Mniej zapłacą podróżujący motocyklami, a więcej jadący samochodami, które ważą więcej niż 3,5 tony.

Czytaj również:  Przewidywalne wyniki wyborów w Niemczech bez wpływu na rynek walutowy

Z kolei paliwo najkorzystniej zatankować do pełna jeszcze zanim przekroczy się pierwszą granicę. Zapas opłaci się uzupełnić w Czechach, ponieważ im dalej na południe, tym ceny okażą się wyższe, a najwyższe wcale nie w Austrii, tylko w Słowenii i Chorwacji.