Bielska spółka Inelo, producent systemów kontroli pracy kierowców, wygrała przetarg w Irlandii Północnej

0

W samochodach ciężarowych przewożących towary w Europie czasu pracy kierowców pilnują coraz bardziej zaawansowane systemy. Mierzą one nie tylko to, jak długo człowiek pracuje bez odpoczynku, lecz także to, jak to się ma do aktualnych przepisów obowiązujących w Unii Europejskiej. Produkująca je polska spółka Inelo ma już 10 tys. klientów z branży transportowej i 17 ogólnokrajowych służb i jednostek kontrolujących w Europie. W tym tygodniu poinformowała o wygraniu kolejnego przetargu, tym razem w Irlandii Północnej.

– Koncentrujemy się cały czas na naszym głównym zadaniu biznesowym, czyli dostarczaniu służbom kontrolnym i przedsiębiorcom najlepszych narzędzi do analizy i rozliczania czasu pracy kierowców mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor Jakub Gieruszczak, członek zarządu Inelo. Nasza międzynarodowa współpraca, obecność w takich organizacjach jak m.in. CORTE czy obecność naszych ekspertów przy Komisji Europejskiej, powoduje, że cały czas mamy dostęp do najnowszych wiadomości i najnowszych interpretacji, dzięki temu jesteśmy w stanie nasze produkty dopasowywać idealnie pod kątem służb kontrolnych i przewoźników.

Z usług spółki korzystają firmy transportowe, głównie w Polsce, oraz instytucje kontrolne w dziesięciu krajach Unii Europejskiej. Poza Polską są to Niemcy, Czechy, Rumunia, kraje bałtyckie, Wielka Brytania, Holandia i Luksemburg. W tym tygodniu Inelo poinformowało o wygraniu przetargu rozpisanego przez rządową agencję Ministerstwa Środowiska Irlandii Północnej.

– W tej chwili obsługujemy ponad 10 tys. firm transportowych oraz 17 inspekcji i służb kontrolnych [nie licząc miejskich i wojewódzkich – red.], jesteśmy obecni na 10 rynkach Unii Europejskiej – informuje Jakub Gieruszczak. Jeżeli chodzi o naszą sprzedaż za granicą, to tam koncentrujemy się głównie na dostarczaniu rozwiązań służbom kontrolnym. Przedsiębiorstwa transportowe stanowią w naszym obrocie kilka, kilkanaście procent.

Pozycję na rynku Inelo utrzymuje także dzięki temu, że na bieżąco śledzi zmiany legislacyjne, które związane są z pracą kierowców, i polskie, i europejskie. Po ewentualnych zmianach przepisów jest w stanie natychmiast skorygować pracę urządzeń, tak by kierowca nawet nieświadomie nie złamał prawa.

Czytaj również:  Blockchain zrewolucjonizuje energetykę. Pozwoli na obniżenie kosztów dostarczania energii, zarządzanie nią w warunkach domowych i odsprzedaż jej nadmiaru

My do obowiązujących przepisów i zmian musimy się dostosowywać zwraca uwagę członek zarządu Inelo. Nasze oprogramowanie oparte jest zawsze o najnowsze przepisy, najnowsze regulacje i ich interpretacje. Każda zmiana, czy to w ustawie, rozporządzeniu, czy w wytycznych, powoduje automatycznie zmianę w naszym oprogramowaniu, jeżeli jest to konieczne.

Firma podkreśla, że starając się utrzymywać ceny na niezmienionym poziomie, cały czas unowocześnia swoje usługi. Klientom oferuje np. system GBOX, który pozwala kierowcom koncentrować się na pracy, a nie żmudnych wyliczeniach tego, jak jechać, by nie złamać któregoś z przepisów dotyczących czasu pracy.

Wprowadzamy komputer pokładowy, który oprócz komunikacji kierowcy z firmą ma bardzo ważną funkcję z punktu widzenia czasu pracy kierowcy zapewnia Jakub GieruszczakInelo. Pokazuje kierowcy w czasie rzeczywistym jego dostępny czas pracy, ile on może jeszcze jechać, kiedy musi się zatrzymać, na jak długo, kiedy może rozpocząć swoją jazdę po przerwie tak, żeby nie naruszyć przepisów o czasie jazdy kierowców.