Branża bukmacherska powoli odrabia straty

bukmacher-sts

6,7 mld złotych – taką kwotę za rok 2019 wygenerowała działalność legalnych bukmacherów. 2020 zapowiadał się również obiecująco, chociażby ze względu na planowane EURO. Jednak rynek bukmacherski, jak niemal każdy inny, ucierpiał na skutek szerzącej się epidemii. Z tego powodu na całym świecie odwołano prawie 80% wszystkich rozgrywek sportowych, co wywołało wielomilionowe straty wśród bukmacherów.

Przyczyny kryzysu w branży bukmacherskiej

Branża bukmacherska jest ściśle związana z rozgrywkami wielu dyscyplin sportowych. Najwięcej przychodów generują mecze futbolowe – 55% – 60% wszystkich zawieranych zakładów. Wraz z kolejnymi restrykcjami, a co za tym idzie, odwoływanymi meczami, firmy bukmacherskie zaczęły odnotowywać rekordowe straty – Gdy zaczynał się lockdown, to widzieliśmy spadki niemal od razu. Na początku do 70 proc. poziomów sprzed epidemii. A gdy przestała grać Rosja czy Turcja, to przychody obniżyły się do 50 proc. – wyznał w rozmowie z money.pl prezes STS Mateusz Juroszek, lider wśród legalnych bukmacherów w Polsce. W kolejnych miesiącach obroty dalej spadały, aż do 40%. Prezes tłumaczył to brakiem zainteresowania niszowymi dyscyplinami sportowymi w takich krajach jak Białoruś czy Rosja, gdzie turnieje wciąż były organizowane.

Doświadczeni eksperci z branży przyznają, że podobna stagnacja nie miała miejsca nigdy wcześniej. Znaczący wpływ na taki przestój miało zamknięcie stacjonarnych punktów bukmacherskich ze względu na kwestie bezpieczeństwa. Firmy, nie chcąc zwalniać, ponosiły ogromne koszty w związku z utrzymaniem liczby stanowisk pracy. Ze względu na brak wydarzeń sportowych w najpopularniejszych dyscyplinach, bukmacherzy zostali pozbawieni przychodów, natomiast strona kosztowa pozostała.

Kolejnym ciosem dla branży była decyzja o przeniesieniu EURO 2020 na przyszły rok. Będzie to oznaczać ograniczoną ekspozycję bukmacherów w mediach oraz zmniejszenie liczby umów reklamowych w telewizji, Internecie i prasie. – To na pewno bardzo trudny czas dla branży i całej gospodarki, ale przede wszystkim dla mniejszych podmiotów, jak i tych, które na rynku są od niedawna. Duże, rozpoznawalne firmy bukmacherskie, które funkcjonują od lat, przetrwają ten czas. Mają bowiem odpowiednie zaplecze, w tym zróżnicowaną ofertę, wysoką wiarygodność finansową i są wypłacalne. W przypadku mniejszych podmiotów obecna sytuacja może być bardziej niebezpieczna – powiedział prezes STS w rozmowie z przegladsportowy.pl.

Widoczne skutki kryzysu

Kryzys dotyczy niemal każdego sektora gospodarki. Tysiące Polaków straciło pracę, wielu otrzymuje znacznie niższe wynagrodzenie, co znajdzie odzwierciedlenie w stawkach inwestowanych w zakłady.

Bukmacherzy również będą zmuszeni częściowo ograniczyć wydatki, w tym głównie sponsoring. Prezesi czołowych firm bukmacherskich przyznają, że rozmowy z klubami sportowymi na temat obniżenia przekazywanych środków rozpoczęły się niedługo po zawieszeniu rozgrywek. Branża bukmacherska ma decydujący wkład w budżet wielu klubów, a co za tym idzie, w sponsorowanie polskiego sportu. Spadek obrotów o około 60%-80% oznacza ograniczenie sponsorowania klubów i wydarzeń sportowych.

Branża bukmacherska wciąż działa

Dzięki nowelizacji ustawy hazardowej z 2017 roku legalni bukmacherzy zyskali szansę na uczciwą konkurencję. Obecnie, aby otrzymać odpowiednią licencję, bukmacher musi spełnić szereg wymagań, a sama procedura skupia się na najdrobniejszych szczegółach. Nieprzestrzeganie zasad grozi natychmiastową utratą licencji. Dzięki temu, rejestrując konto w legalnych zakładach bukmacherskich, gracze mają pewność, że są chronieni przez polskie prawo.

STS, lider w branży według rankingu bukmacher-legalny.pl, nie zaprzestał działalności w czasie kryzysu  – Po tym, jak świat opanował koronawirus, kupiliśmy prawa do oglądania na żywo bardzo wielu lig, które cały czas grają, np. ligi singapurskiej. Nasza oferta transmisji jest w dalszym ciągu bardzo bogata. Jesteśmy firmą międzynarodową, duży ruch online generuje nam również kasyno, które działa na terenie Wielkiej Brytanii. To wszystko sprawia, że w przypadku STS nie mówimy o stratach, a o niższych przychodach niż zakładaliśmy. Nie jest to zły wynik przy takim załamaniu rynku. –  mówił Mateusz Juroszek w rozmowie z sportowefakty.wp.pl. Jak podaje Prezes STS, prawdziwy przełom nastąpił w momencie wznowienia Bundesligi – Wtedy dzienne przychody wróciły do 60 proc., a w ostatni weekend do 80 proc. normalnej soboty z czasów przed pandemią – dodał Juroszek.

Branża bukmacherska obecnie działa prężnie głównie w Internecie. Spora część graczy obstawia zakłady wyłącznie na stronach internetowych lub za pomocą aplikacji mobilnych wybranych bukmacherów. Najpopularniejszym legalnym bukmacherem działającym w Internecie jest firma STS. Według badania przeprowadzonego przez Gemius/PBI spółka pozyskała 919 968 użytkowników na swojej stronie internetowej. Bukmacher przygotował także specjalny bonus, na którym mogą skorzystać zarówno doświadczeni gracze jak i nowi użytkownicy.

Freebet jest jedną z najbardziej cenionych promocji bukmacherskich, gdyż nie wymaga wpłaty depozytu. Aby skorzystać z oferty, wystarczy założyć konto w serwisie STS. Podczas rejestracji w polu „kod promocyjny” należy wpisać kod „PEWNE 25”. Po wpisaniu kodu gracz otrzyma bonus w wysokości 25 zł. Aby wypłacić uzyskane środki, należy wykonać 3-krotny obrót bonusem – gracz musi dokonać obrotu na koncie bonusowym na kwotę 75 zł. Do obrotu zaliczają się wyłącznie wygrane kupony, których kurs jest niemniejszy niż 1.91.  Po trzykrotnym obrocie środki z konta bonusowego zostaną automatycznie przeniesione na główne (depozytowe) konto gracza. Warto przypomnieć, że promocja łączy się z innym bonusem – 1200 zł na start dla nowych użytkowników.  Gdy gracz wytypuje trafnie pierwsze mecze, może w szybki sposób wypłacić zarobione pieniądze. Dzięki usłudze STSpay – systemowi błyskawicznych wypłat, środki ze zwycięskich kuponów trafią na konto bankowe użytkownika w ciągu maksymalnie 15 minut. Voucher STS jest więc ciekawą opcją na spróbowanie swoich sił w zakładach bukmacherskich.

Udział w nielegalnych grach hazardowych jest karany. STS S.A. (dawniej Star-Typ Sport Zakłady Wzajemne Spółka z o.o.) posiada zezwolenie wydane przez Ministra ds. Finansów Publicznych na urządzanie zakładów wzajemnych. Hazard związany jest z ryzykiem.