BREXIT daje o sobie znać

0

W trakcie czwartkowej sesji funt szterling (0,2 proc.) stał się zakładnikiem słów Michela Barniera, głównego negocjatora UE do spraw BREXIT-u, który finalnie zaproponował możliwość zastosowania okresu przejściowego. Powyższa wzmianka przyczyniła się do powstania zdecydowanie szerzej zakrojonych przetasowań niż te wynikające z mało pasjonujących wypowiedzi bankierów centralnych. Pięć minut miała również polska gospodarka, bowiem nastąpiło potwierdzenie wstępnego szacunku inflacji CPI za wrzesień. Głównym motorem presji cenowej pozostała żywność (0,5 proc. m/m), której wtórowały wyższe ceny odzieży i obuwia (2,1 proc. m/m) oraz paliw do prywatnych środków transportu (3,5 proc. m/m).

Cios w siłę szwedzkiej korony (-1,0 proc.) skutecznie wymierzyły rozczarowujące szacunki wrześniowej dynamiki cen konsumenta. Wbrew powszechnym oczekiwaniom roczna inflacja CPI uplasowała się na poprzednio obserwowanym poziomie 2,1 proc. (konsensus: 2,4 proc.). Dość płasko wypadł również wskaźnik cen bazowych, który w ujęciu rok do roku odnotował stabilizację przy poziomie 2,3 proc. (konsensus: 2,5 proc.). Przecena skandynawskiej waluty wyraźnie okrywa dzisiejszy odwrót szwajcarskiego franka (-0,2 proc.) oraz euro (-0,2 proc.). Na koniec dnia EUR/USD balansuje w okolicach poziomu 1,1840.

Dawkę sporego zaskoczenia zapewniły sierpniowe wskazania produkcji przemysłowej w Eurolandzie, która w ujęciu miesiąc do miesiąca odnotowała aż 1,4 proc. skok (konsensus: 0,6 proc.). Bardziej aktualne dane zaserwowała amerykańska gospodarka. Miesięczna dynamika cen producenta wyniosła 0,4 proc. (konsensus: 0,4 proc.) przy 0,4 proc. skoku cen bazowych (konsensus: 0,2 proc.). Poniżej oczekiwań uplasowały się dane dotyczące liczby nowo zarejestrowanych bezrobotnych. Według komunikatu w ubiegłym tygodniu złożono 243 tys. wniosków o zasiłek (konsensus: 250 tys.), tj. 15 tys. mniej niż poprzednio.

W koszyku walut Emerging Markets obserwowano wyraźny podział sentymentu. Zwyżce południowoafrykańskiego randa (0,4 proc.) sprzeciwiały się waluty państw Europy Środkowo-Wschodniej. Najsilniejszą przecenę notował rumuński lej (-0,3 proc.), który lekko oskoczył polskiemu złotemu (-0,2 proc.) oraz czeskiej koronie (-0,2 proc.). Na koniec dnia EUR/PLN i CHF/PLN stabilizują się w okolicach wczorajszego zamknięcia (tj. odpowiednio przy 4,2690 oraz 3,6990), USD/PLN wraca 50 pipsów nad 3,6000, a GBP/PLN notuje ruch w okolice poziomu 4,7850.

Czytaj również:  Polska gospodarka po nie najlepszym 2016 roku zwiększyła tempo rozwoju. Deficyt finansów publicznych mimo dobrej koniunktury niepokoi ekonomistów

W trakcie czwartkowej sesji z prospadkowych nastrojów wyłamała się giełda w Londynie, na czele której znalazły się walory St. James’s Place za sprawą przychylnej noty analitycznej wydanej przez JPMorgan. Na fali rekomendacji znalazło się również Burberry Group (2,7 proc.) świętujące ostatnio lepsze perspektywy wynikowe francuskiego koncernu Louis Vuitton Moët Hennessy (0,7 proc.). Cena docelowa ustalona przez Mirabaud Securities wynosi 22 GBP przy aktualnej cenie za walor rzędu 19 GBP. Finalnie indeks FTSE 100 zakończył dzisiejsze notowania ze zwyżką rzędu 0,3 proc.