Co dalej z kursem Bitcoina? Analiza dr Przemysława Kwietnia

0

2019 rok nie jest udany dla posiadaczy kryptowalut. Ceny kryptowalut osiągnęły historyczne szczyty na przełomie roku i od tej pory regularnie spadają. Cena Bitcoina spadła o 73% a najważniejsza z kryptowalut i tak radziła sobie relatywnie lepiej. Inne waluty, w tym popularne Ethereum, Dash czy Litecoin potaniały o ok. 90%. Czy w tej sytuacji inwestorzy powinni zainteresować się możliwościami zarabiania zarówno na wzrostach, jak i spadkach cen kryptowalut?

$6000 złamane, czy to kapitulacja ostatnich krypto-byków?

Należy uczciwie przyznać, że zainteresowanie kryptowalutami na przestrzeni 2018 roku spadało podobnie jak cena Bitcoina. W lipcu mieliśmy ostatnią próbę większych wzrostów, ale zakończyła się ona niepowodzeniem. Z drugiej strony przez naprawdę długi okres czasu poziom $6000 był dla ceny Bitcoina niczym betonowa podłoga – ceny co prawda niespecjalnie rosły, ale nie chciały spaść niżej. Mogło się wydawać, że rynek nie akceptuje niższej ceny. Ruch w dół został sprowokowany przez pozornie błahą z punktu widzenia całego rynku informację – fork sieci Bitcoin Cash. Cena samego BCC oczywiście runęła, ale z punktu widzenia Bitcoina czy innych krypto było wcześniej multum innych informacji, które pozornie mogły wydawać się dużo bardziej niekorzystne, jak np. kradzieże coinów. Tak czy owak mleko się wylało – cena BTC spadła gwałtownie poniżej $6000 potwierdzając jedynie to, że znajdujemy się w głębokim trendzie spadkowym.

Klasyczne rozegranie techniczne?

Może to zabrzmieć dość ironicznie, ale w przebiciu tak ważnego poziomu i podręcznikowej wręcz reakcji rynek Bitcoina w pewnym sensie potwierdził swoją dojrzałość. Takie techniczne rozegrania są normalnie gratką dla inwestorów – strefy popytu i podaży są podstawowymi informacjami dla traderów operujących wykresem, którzy po reakcji na nie oczekują odpowiednich ruchów.

Co dalej z ceną BitcoinaW ostatnim czasie cena Bitcoina wielokrotnie akceptowała kierunek wyznaczony przez analizę techniczną. Dobitnym przykładem są spadki po pokonaniu $6000. Inwestorzy mogą zarabiać na spadkach cen przy wykorzystaniu kontraktów CFD. Źródło: xStation5

W 2017 roku często można było usłyszeć, że notowania krypto, w tym samego BTC, nie akceptują jakichkolwiek kanonów analizy technicznej. Nie działały żadne strefy, kanały, zniesienia czy formacje świecowe. Cena często zachowywała się niesamowicie losowo, po części odzwierciedlając bardzo burzliwą naturę tamtego rynku. Teraz lawa trochę ostygła, część inwestorów, których przyciągnęła górka cenowa już odeszła i rynek stał się nieco spokojniejszy. Dalej zmiany cen potrafią być większe niż na giełdzie czy rynku forex, ale mają nieco bardziej systematyczny charakter. Co istotne, dla inwestora wykorzystującego analizę techniczną kierunek, w którym zmierza cena ma drugorzędne znaczenie. Większość formacji działa zarówno przy rosnących, jak i spadających cenach. Warto zatem mieć możliwość wykorzystania każdego ruchu, który wydaje nam się wiarygodny.

Rynek kontraktów – tylko jakich?

W apogeum zainteresowania kryptowalutami wielokrotnie pojawiały się głosy krytyki, sugerujące, że brak możliwości zawierania pozycji krótkich wypacza cenę Bitcoina i innych coinów. Faktem jest, że po wprowadzeniu kontraktów futures przez CBOE i CME cena przez pewien czas dynamicznie rosła, ale nie tak długo później mieliśmy szczyt cenowy. Moim zdaniem jednak nie było to bezpośrednio związane z faktem wprowadzenia futures, które ze względu na wiele ograniczeń nie są wystarczająco atrakcyjne. Spore wymogi dotyczące zabezpieczeń i duże nominały sprawiły, że rynki futures do tej pory nie odegrały większej roli i nic nie zapowiada, aby miało się to zmienić. Dla inwestorów zainteresowanych wykorzystywaniem ruchów cen pozostają więc kontrakty CFD. Mają one wiele zalet. W pierwszym rzędzie dają możliwość otwierania pozycji nastawionych nie tylko na wzrost, ale także spadek cen. Pozycja krótka zarabia, gdy cena Bitcoina czy innej kryptowaluty spada. Kontrakty są też mocno skalowalne, może np. zawrzeć je na część, powiedzmy 1/100 coina. Dzięki temu możemy lepiej zarządzać ryzykiem naszych inwestycji. Idąc dalej, kontrakty są bezpieczne na tyle, na ile wiarygodny jest nasz broker. Jeśli mamy do czynienia z dużym, mocnym kapitałowo i regulowanym brokerem nasze środki mogą być bezpieczniejsze niż portfelu krypto. Regulacje ESMA nieco zmniejszyły możliwości jeśli chodzi o dźwignię, ale nadal jest możliwość wykorzystania jej w skali 2:1. Jeśli zatem zawieramy pozycję o wartości 10 tys. złotych, wystarczy aby nasz depozyt pokrył 5 tys. złotych.  Warto zaznaczyć, że za pomocą kontraktów CFD można też zabezpieczyć przynajmniej część naszej pozycji w portfelach kryptowalut.

Czytaj również:  J.P. Morgan Chase z własną kryptowalutą

Co dalej z ceną Bitcoina 2Ten wykres nie pozostawia wątpliwości, że w ostatnich miesiącach zdecydowanie więcej mogli zarobić traderzy obstawiający spadki Ethereum. Czy to koniec tego coina? Absolutnie nie – pomimo utraty 90% wartości od szczytu nadal jest on niemal 4-krotnie droższy niż wiosną 2017. Źródło: xStation5

Co dalej z cenami kryptowalut?

Rynek kryptowalut często porównywany był z rynkiem akcji spółek internetowych, które przeżyły niespotykany boom w końcówce lat 90-tych, po czym na początku XXI wieku doszło do załamania ich cen. Jednak dziś nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie życia bez Internetu. Wiele firm upadło, ale technologia odniosła gigantyczny sukces i spółki na niej bazujące są dziś królami giełd. W przypadku kryptowalut fazę załamania mamy za sobą, nie wiadomo jednak w jaki sposób ostatecznie technologia odnajdzie się rynkowo. Czy regularnie płacę kryptowalutami? Czy robią to moi znajomi, moja rodzina? Czy mogę Bitcoinem zapłacić za bułkę w lokalnym dyskoncie? Wydaje się, że okres globalnej akceptacji dla kryptowalut jeszcze się nie rozpoczął i nadal nie wiadomo czy obecnie najbardziej popularne kryptowaluty będą tymi, które zmonetyzują technologię blockchain. Warto zatem zapewnić sobie możliwość zarabiania na ruchach cen w każdą ze stron lub przynajmniej zabezpieczenia swoich walut przetrzymywanych w portfelach.

dr Przemysław Kwiecień CFA
Doradca Inwestycyjny nr licencji 696
Główny Ekonomista XTB