Czy to już koniec wyprzedaży złotego?

0

Ostatnie dni były trudne dla krajowej waluty. Jednak całkiem możliwe, że najgorsze już za nami.

Polski złoty w poniedziałek osłabił się w relacji do głównych europejskich walut, kontynuując wyprzedaż z piątku. W parze ze słabszym dolarem amerykańskim PLN zakończył dzień na niemal niezmienionym poziomie. Polska waluta do pewnego stopnia poddana była wewnętrznej presji związanej z tzw. skandalem KNF. Poniedziałkowe wzrosty na krajowym rynku akcji i długu, po piątkowych spadkach, mogą jednak sugerować, że wspomniana negatywna presja zmniejsza się, co może wspierać stabilizację złotego.

Wczorajszy wieczór przyniósł z kolei pewien wzrost obaw o sytuację zewnętrzną – sesje amerykańska i azjatycka przyniosły wyraźne spadki głównych indeksów, co z zasady może również niekorzystnie wpływać na zachowanie innych aktywów uznawanych za ryzykowne, takich jak PLN. Amerykański indeks Nasdaq Composite stracił 3% i znalazł się jedynie nieznacznie powyżej minimów z ostatniego miesiąca. W konsekwencji pogorszenia nastrojów, pod presją znalazły się dziś również europejskie indeksy – jednak polska giełda radzi sobie lepiej na ich tle. Jeśli sytuacja zewnętrzna nie będzie ulegać pogorszeniu, polski złoty w relacji do euro może w najbliższym czasie wracać do niższych poziomów kanału 4,27-4,34, w którym pozostaje od czterech miesięcy.

W kontekście krajowym warto wspomnieć o ostatnich danych makro z gospodarki. Wczorajsze informacje z rynku pracy zaskoczyły in plus. Październikowe, niespodziewane podbicie dynamiki płac do 7,6% jest jednak prawdopodobnie związane z czynnikami, które nie będą istotnie pomagały w przyszłości. Szczególne znaczenie miała tutaj prawdopodobnie wypłata zaległego deputatu pracującym w górnictwie oraz efekt kalendarzowy (więcej dni roboczych w miesiącu w porównaniu do analogicznego okresu rok wcześniej). Dynamika zatrudnienia również nie budzi optymizmu – w październiku pozostawała ona wprawdzie stabilna i zgodna z oczekiwaniami, jednak wspomniane oczekiwania były niskie w istotnym stopniu z uwagi na to, że indeks w ostatnim czasie rozczarowywał. Wzrost zatrudnienia w 2018 r. pozostaje wyraźnie niższy niż w ostatnim roku, a bezrobocie obecnie ma coraz większy problem ze spadkiem. Dzisiejsze odczyty dotyczące produkcji przemysłowej cieszą dużo bardziej. Pomimo ograniczeń ze strony rynku pracy dynamika produkcji w październiku wyniosła 7,4% rocznie wobec oczekiwanego wzrostu rzędu 6,4%, tym samym przerwana została słaba passa z poprzedniego miesiąca.

Czytaj również:  Konto bankowe z obsługą księgowości online. Banki ułatwiają przedsiębiorcom prowadzenie małych firm

SPOJRZENIE NA GŁÓWNE WALUTY

EUR

Kurs EUR/PLN w poniedziałek wzrósł o 0,4%, wahając się w widełkach 4,31-4,33. Wspólna europejska waluta zakończyła dzień umocnieniem w relacji do głównych walut i złotego.

W obecnej chwili inwestorzy w strefie euro czekają na kilka wydarzeń. Istotne będzie jutrzejsze spotkanie Komisji Europejskiej, podczas którego KE wyrazi stanowisko w kwestii włoskiego budżetu. Znaczenie będzie miała również czwartkowa publikacja „minutek” ze spotkania EBC – inwestorzy prawdopodobnie szczególną uwagę poświęcą kwestii tego, w jaki sposób europejscy oficjele zapatrują się na pogorszenie sytuacji gospodarczej we wspólnym bloku. Piątek przyniesie z kolei nowe dane o aktywności gospodarczej w strefie euro w listopadzie, które pozwolą nam lepiej ocenić sytuację w jakiej się znajdujemy.

GBP

Kurs GBP/PLN w poniedziałek wzrósł o 0,2%, wahając się w widełkach 4,84-4,87. Brytyjska waluta nie była wczoraj poddana większym wahaniom w relacji do głównych walut. Funt nie traci, w czym sprzyja brak informacji o zebraniu wystarczającej ilości głosów do uruchomienia wotum nieufności wobec premier May, czego obawiały się rynki.

Dziś brytyjska waluta nieco zyskuje w relacji tak do głównych walut, jak i złotego. Pomaga w tym przemówienie prezesa Banku Anglii przed Komisją Skarbu przy okazji prezentacji raportu o inflacji. Ton wypowiedzi Marka Carneya zdaje się wspierać propozycję porozumienia premier May i działania brytyjskiego rządu zmierzające do rozwiązania sytuacji, co uspokaja inwestorów.

USD

Kurs USD/PLN w poniedziałek wzrósł o 0,1%, wahając się w widełkach 3,77-3,79. Amerykańska waluta zakończyła wczorajszy dzień osłabieniem w relacji do głównych walut. Dolarowi w ostatnim czasie nie sprzyjają zdystansowane komentarze członków FOMC i mieszane dane z gospodarki oraz idący za tym spadek rentowności krajowych obligacji. Dziś w początkach dnia dolar odrabia jednak część ostatnich strat, wspierany przez słabość wspólnej europejskiej waluty.

KLUCZOWE PUBLIKACJE

  • 14:30 – dane z amerykańskiego rynku nieruchomości w październiku
  • 16:00 – przemawia prezes Bundesbanku, Jens Weidmann

Autor: Roman Ziruk, Ebury Polska