Czy można odwołać pracownika z urlopu?

0

Wyobraź sobie, że jesteś na urlopie. Odpoczywasz nad morzem, gdy dzwoni twój szef. Odbierasz i słyszysz, że natychmiast musisz wracać do firmy. Czy możesz odmówić? Jakie prawa – związane z urlopem – posiada pracownik?

Pracownik ma prawo do urlopu, którego nie może się zrzec (w przypadku umowy o pracę). Przepisy określają liczbę dni wypoczynku w zależności od stażu pracy. Dodatkowo, w Kodeksie pracy znajdziemy zapis o tym, że co najmniej jedna część urlopu nie może trwać krócej niż 14 kolejnych dni kalendarzowych. Co do terminu, to ustalany jest wedle własnych preferencji, jednak musi on zostać uzgodniony i zaakceptowany przez pracodawcę we wniosku lub oficjalnym planie urlopowym. Jednak nawet to nie może nas w pełni uchronić przed odwołaniem czy przerwaniem wypoczynku. Czy można się przed tym uchronić? Jakie przysługują nam prawa?

– Szef może odwołać pracownika z urlopu, ale pod warunkiem, że zaistnieją ważne okoliczności, których w chwili rozpoczęcia urlopu nie można było przewidzieć, a równocześnie nasza obecność w firmie jest w tym momencie niezbędna. W praktyce oznacza to na przykład sytuację, w której pracownik, który miał nas zastąpić nagle się rozchorował – mówi Robert Smerkowski, Dyrektor Oddziału Tax Care w Warszawie.

Na urlopie nie odbieram telefonu

Odwołanie pracownika z urlopu w rzeczywistości wcale nie musi być takie proste. Pracodawca, aby powiadomić pracownika o swojej decyzji – musi się z nim skontaktować. To może jednak stanowić pewien problem. A mianowicie pracownik nie ma obowiązku informowania pracodawcy, gdzie spędza urlop. Nie musi także odbierać telefonu służbowego, gdy dzwoni szef.

– W sytuacji odwołania z urlopu wypoczynkowego, pracownik może domagać się od pracodawcy zwrotu kosztów, jakie w związku z tym poniósł. Mogą to być pieniądze wydane np. na bilety lotnicze czy hotel. W uzasadnionych przypadkach zwrot kosztów może objąć też członków jego najbliższej rodziny – podkreśla Robert Smerkowski, Dyrektor Oddziału Tax Care w Warszawie.

Czytaj również:  40% Polaków sprawdza służbowe mejle także w domu

Wczasy pod gruszą

Pracodawcy mają w sumie dwie możliwości dofinansowania pracownikom urlopu. Pierwszy to tzw. wczasy pod gruszą, dofinansowane z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych (ZFŚS), za 14 kolejnych dni nieprzerwanego wypoczynku. Drugi, to wypłata świadczenia urlopowego. Obie formy są jednak przejawem dobrej woli pracodawcy. W świetle przepisów, nie ma on bowiem obowiązku dofinansowywania wypoczynku zatrudnionym.

– W przypadku tzw. wczasów pod gruszą, gdy dofinansowanie przekroczy 380 zł, nadwyżka podlega opodatkowaniu według stawek skali podatkowej. Jeśli więc pracodawca dofinansował nam urlop z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych w wysokości 800 zł, to podatek potrącony będzie od 420 zł nadwyżki i wyniesie on 75,60 zł. Oznacza to, że na rękę dostaniemy 724,40 zł – wyjaśnia Robert Smerkowski, Dyrektor Oddziału Tax Care w Warszawie.

Z kolei firmy, które nie stworzyły odpowiedniego funduszu, a dofinansowują pracownikom wypoczynek z własnych środków, muszą również liczyć się z podatkiem, który w tym przypadku odliczany jest od pełnej kwoty.

Przedsiębiorca na urlopie