Czy w pracy zastąpią nas roboty? Jak zapatruje się na to rynek i przedsiębiorca.

0
przyszłość pełnej robotyzacji

przyszłość pełnej robotyzacjiBłyskawicznie postępujący proces automatyzacji pracy i stopniowe zastępowanie ludzi przez roboty to już nie czarny scenariusz rodem z powieści science fiction, tylko rzeczywistość, z którą mamy do czynienia na co dzień.

Czy jednak faktycznie prace nad rozwijaniem i doskonaleniem sztucznej inteligencji spowodują likwidację milionów miejsc pracy oraz wielu zawodów, które dziś są wykonywane przez ludzi? I czy rzeczywiście robotyzacja jest zjawiskiem, którego należy się obawiać, czy raczej ogromną szansą, z której warto skorzystać?

Roboty na rynku pracy

Choć na obecnym rynku pracy pracy szukają nadal wyłącznie żywi ludzie, to nie znaczy to wcale, iż ta sytuacja nie ulegnie zmianie już w niedalekiej przyszłości. Wprawdzie autonomiczna sztuczna inteligencja, zdolna do samodzielnego, kreatywnego myślenia to nadal jedynie fikcja, ale istnieją już sztuczne inteligencje o wąskich specjalizacjach, które bez większego problemu zastępują ludzi w precyzyjnym wykonywaniu prostych, powtarzalnych działań. Na tego rodzaju robotach zbudowana jest obecna potęga gospodarcza wielu krajów – szczególnie azjatyckich, stawiających na systematyczne obniżanie kosztów pracy przy jednoczesnym zwiększeniu jej efektywności.

Roboty w przemyśle to jednak zaledwie ułamek tego, do czego już dziś zdolne są maszyny. Na coraz większą skalę urządzenia sterowane za pośrednictwem dedykowanego oprogramowania są stosowane w innych branżach. Dobrym przykładem jest np. logistyka, w której już od jakiegoś czasu wykorzystuje się bezosobowe wózki widłowe na halach magazynowych. Mające wejść do użytku w niedalekiej przyszłości w Stanach Zjednoczonych bezzałogowe ciężarówki to kolejny przykład robotyzacji o dość rewolucyjnym charakterze, która wpłynie nie tylko na transport, ale także pośrednio na wiele innych gałęzi biznesu, tradycyjnie powiązane z transportem drogowym.

Automatyzacja pracy z perspektywy przedsiębiorców

Jeśli się przyjrzeć automatyzacji i robotyzacji pracy z punktu widzenia przedsiębiorców, to na pierwszy plan wysuwają się liczne korzyści, związane z wdrożeniem tego rodzaju rozwiązań. Pierwszą i najbardziej oczywistą jest poprawa efektywności wykonywania pracy przy jednoczesnym obniżeniu jej kosztu oraz zwiększeniu powtarzalności. W produkcji to rozwiązanie wręcz idealne, ale i w innych branżach potencjalne korzyści są ogromne. I choć zapewne mało kto dziś zgodziłby się na to, by na sali operacyjnej znajdowały się wyłącznie roboty i automaty, to jako wsparcie dla lekarzy-specjalistów są one wykorzystywane już od dość dawna.

Czytaj również:  Cały etat? Nie, dziękuję

Roboty mogą znaleźć zastosowanie także wszędzie tam, gdzie niezbędne jest dokonywanie analiz porównawczych, sczytywanie dużych ilości tekstu czy danych, projektowanie w oparciu o konkretne szablony i tak dalej. W pracy biurowej zatem mogą (i coraz częściej są) odpowiedzialne za wykonywanie tych czynności, które są dla ludzi czasochłonne i nużące, dostarczając danych dla pracowników zajmujących się kreatywnym ich opracowywaniem przy użyciu charakterystycznej dla ludzi zdolności do abstrakcyjnego myślenia.

Robotyzacja – szansa czy zagrożenie?

W kontekście postawionego powyżej pytania warto przypomnieć, że rewolucja przemysłowa, będąca efektem wynalezienia maszyny parowej, wywoływała w ludziach niemal identyczne obawy. Trzeba jednak mieć na uwadze, że nawet jeśli automaty są wydajniejsze od człowieka, to wciąż daleko im do zastąpienia nas w każdej dziedzinie życia i pracy. Poza tym nie należy zapominać, że postępująca automatyzacja pracy oznacza także powstawanie nowych miejsc pracy i nowych zawodów – choćby dla programistów tworzących oprogramowanie dla automatów przemysłowych czy dla analityków Big Data, wyciągających wnioski z danych zebranych przez komputery.

I dopóki ten stan rzeczy będzie trwał, czyli dopóki nie zostanie opracowana prawdziwie autonomiczna, zdolna do samodzielnego, abstrakcyjnego myślenia sztuczna inteligencja, tak długo dla ludzi nie zabraknie miejsc pracy. Będą one najprawdopodobniej inne niż te, które tworzą rynek pracy dziś i praktycznie na pewno pojawią się nowe zawody, obecnie jeszcze nie znane, ale na pewno pracy dla ludzi nie zabraknie.