Nie da się „wyczyścić” historii kredytowej „na żądanie”

0

Nadzieje na uzyskanie „pomocy”, polegającej na pozbyciu się negatywnych wpisów w BIK-u mogą jedynie rozczarować, a co gorsza – wyczyścić portfel. Eksperci Biura Informacji Kredytowej ostrzegają, aby nie dawać się zwodzić marketingowym sloganom a także reklamom pod hasłem „czyszczenia BIK”. Wszelkie ogłoszenia zapewniające o możliwości usuwania negatywnych informacji z BIK „na żądanie” nie mają podstaw prawnych. Kwestie rejestrowania i przechowywania danych o historii kredytowej klientów banków rozstrzyga jednoznacznie Prawo bankowe – nie można wyczyścić danych znajdujących się w BIK.

Wątek „wymazania” informacji z BIK jest na tyle popularny, że gdy wpisze się do wyszukiwarki internetowej np. „kredyty bez BIK”, automatycznie wyskakuje szereg przeróżnych ogłoszeń. Tymczasem zjawisko to rozpowszechnione w hasłach reklamowych firm oferujących tę usługę, może wprowadzać w błąd wielu konsumentów oraz narażać na niemałe i niepotrzebne wydatki.

Kiedy można wpływać na swoją historię kredytową

Możliwość usunięcia z BIK danych dotyczy tylko takich przypadków, kiedy jedyną podstawą prawną przetwarzania tych danych jest zgoda klienta. Sytuacja taka ma miejsce w przypadku przetwarzania w BIK danych po wygaśnięciu zobowiązania i dotyczy tych klientów, którzy spłacali w terminie swoje zobowiązania. – Nie zachęcałabym jednak klientów banków do korzystania z tej możliwości, gdyż oznacza to w praktyce usunięcie z BIK  danych pozytywnych, czyli tych odzwierciedlających rzetelnie spłacone kredyty, a więc stanowiących atut w relacjach z instytucjami finansowymi – mówi Małgorzata Bielińska, dyrektor ds. Edukacji BIK.

Z kolei w przypadku danych negatywnych, czyli zarejestrowanych jako opóźnione w spłacie powyżej 60 dni, nie można ich usunąć, ponadto BIK i banki mogą je przetwarzać przez 5 lat po wygaśnięciu zobowiązania – bez względu na wolę osoby, której dane dotyczą. Zasady te określa ściśle art. 105a ust.3 Prawa bankowego, który stanowi podstawę do przetwarzania danych wedle powyższych kryteriów.

Czytaj również:  Coraz odważniej konsumujemy na kredyt

Trzeba korygować dane w BIK

Czym innym jest usuwanie rozumiane jako korekta błędnych danych. To można i trzeba uczynić w każdej chwili, co więcej – klient może to zgłosić bankowi samodzielnie i nie musi za to nikomu płacić. Jeśli zatem kredytobiorca znajdzie nieprawidłową informację na temat swoich danych kredytowych w raporcie BIK, powinien wówczas zgłosić się do banku lub SKOK-u, który te nieprawidłowe dane przekazał. Gdy błąd zostanie zgłoszony, bank skoryguje lub zaktualizuje dane w bazie BIK. Sytuacja ta jednak nie ma nic wspólnego z wymazywaniem własnej historii kredytowej, a raczej wskazuje na troskę o swoją pozytywną historię.

BIK rejestruje 90% danych pozytywnych