Dłużnik może pokryć koszty windykacji

0

Ostatnie dane z rynku świadczą o tym, że problem zatorów finansowych jest nieco mniej uciążliwy dla przedsiębiorców. W sektorach, gdzie nieterminowe regulowanie należności jest wciąż normą, wpływa hamująco na rozwój przedsiębiorstw i ich kondycję finansową. Możliwość obciążenia dłużnika kosztami windykacji skłoni wierzycieli do aktywnego dochodzenia długów. W dłuższej perspektywie może też ożywczo wpłynąć na popularność usług windykacyjnych.

Jak kształtuje się moralność płatnicza w biznesie
Opór przedsiębiorców przed zlecaniem windykacji wyspecjalizowanym firmom wynika gównie z obawy o koszty tych działań. Nie wszyscy wiedzą, że na polskim rynku windykacyjnym standardem jest pobieranie wynagrodzenia od kwot odzyskanych na zasadzie prowizji succes fee. Z tego powodu polski rynek ukształtował moralność płatniczą daleką od ideału. Deprawująco zadziałał tutaj długi okres spowolnienia gospodarczego. Priorytetem decydującym o biznesowym być lub nie było pozyskanie i utrzymanie nowego kooperanta. Często bez względu na warunki współpracy, a w szczególności jego zwyczaje płatnicze. Większość firm nie wypracowała też zadowalających standardów wewnętrznych postępowania wobec nieterminowego regulowania należności. Część firm poprzestaje na sporadycznie podejmowanych, samodzielnych próbach windykacji. Te jednak nie przynoszą oczekiwanych efektów. W rezultacie dłużnicy długo obracają pieniędzmi biernych wierzycieli. W pierwszej kolejności zaspokajają roszczenia wierzycieli o strategicznym znaczeniu dla własnego biznesu np. dostawców materiałów i surowców oraz tych, którzy skutecznie dochodzą zaległych należności.

Kredytowanie własnej działalności cudzymi pieniędzmi mniej opłacalne
Ustawa o terminach płatności uprawniająca wierzycieli do obciążenia dłużnika kosztami windykacji może powoli uzdrowić sytuację. Jeszcze rok temu wierzyciel chcąc zlecić profesjonalistom odzyskanie długu od nierzetelnego kooperanta musiał pokryć związane z tym koszty. Teraz koszty może pokryć dłużnik. Niezależnie od zakresu podjętych działań i kwoty roszczenia wierzyciel może domagać się od dłużnika równowartości 40 EUR jako zryczałtowanych kosztów windykacji. Ponadto może domagać się kosztów dochodzenia roszczenia przekraczające tą kwotę, w tym np. prowizji firmy windykacyjnej. Przedsiębiorcy, którzy standardowo zlecają windykację długów, zgodnie przyznają, że ta regulacja ustawodawcy to realna pomoc dla wierzycieli w nierównej walce o swoje. Ustawa zlikwidowała podstawową barierę w korzystaniu z usług, którą stanowiły dotąd ich koszty. – Z całą pewnością zwyczaj przetrzymywania cudzych pieniędzy przestał być już tak opłacalny. Zadaniem windykatora jest wyczerpanie wszystkich polubownych metod uzyskania spłaty od dłużnika poprzez zawarcie ugody, zaproponowanie harmonogramu spłat bo to oznacza oszczędność czasu i pieniędzy klientów. Teraz do grona zainteresowanych terminową spłatą mogą dołączyć dłużnicy. Coraz więcej z nich ma świadomość, że fiasko polubownej windykacji oznacza proces sądowy, który zakończy się wydaniem nakazu zapłaty i wszczęciem egzekucji. Dług zostanie powiększony o koszty postępowania sądowego, a obecnie również o koszty windykacji– podsumowuje Danuta Czapeczko Dyrektor Sprzedaży i Marketingu PRAGMA INKASO S.A.

Czytaj również:  Aplikacje mobilne ułatwiają szukanie pracy. Wypierają gazety i serwisy internetowe z ofertami

Outsourcing się opłaca