Dobra kondycja kolei samorządowych. Przewoźnicy inwestują w nowy tabor

0
Dobra kondycja kolei samorządowych. Przewoźnicy inwestują w nowy tabor

Kondycja przewoźników regionalnych jest dziś dobra, do czego w dużej mierze przyczyniły się środki pozyskiwane z UE w dwóch ostatnich perspektywach finansowych – ocenia prezes Kolei Mazowieckich Robert Stępień. Spółki notują wzrosty liczby pasażerów, a głównym wyzwaniem dla kolei samorządowych jest poprawa i ugruntowanie swojej pozycji rynkowej, głównie dzięki inwestycjom w tabor i obsługującą go infrastrukturę. Transport kolejowy jest jednym z najbardziej bezpiecznych i ekologicznych, a na dodatek przyczynia się do rozwoju gospodarczego, dlatego takie inwestycje – choć kosztowne – są opłacalne w długofalowej perspektywie.

Ostatnich 15 lat to był dla kolei samorządowych okres rozwoju i podnoszenia standardów funkcjonowania naszych spółek. W tym czasie liczba pasażerów Kolei Mazowieckich wzrosła z 40 do 60 mln. Warto podkreślić, że podobne wzrosty odnotowują nasi koledzy w innych spółkach samorządowych, prowadzących przewozy na terenie Polski. Tak jest na Śląsku i Dolnym Śląsku, w Wielkopolsce i Małopolsce – mówi agencji Newseria Biznes Robert Stępień, prezes zarządu spółki Koleje Mazowieckie.

Jednym z głównych elementów warunkujących jakość usług świadczonych przez przewoźników regionalnych są środki pozyskiwane z Unii Europejskiej. W przypadku Kolei Mazowieckich w dwóch ostatnich perspektywach finansowych UE (2007–2013 i trwającej 2014–2020) inwestycje w modernizację i zakupy nowego taboru sięgnęły 3,7 mld zł, z czego blisko 1,9 mld stanowiły fundusze unijne z programu operacyjnego Infrastruktura i Środowisko oraz Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego.

Trudno sobie wyobrazić rozwój Kolei Mazowieckich bez tych środków, ale warto podkreślić, że nie są to jedyne fundusze, które wydatkujemy na zakupy i modernizację taboru oraz inwestycje w poprawę infrastruktury, która go obsługuje – mówi Robert Stępień.

Jak podkreśla, głównym wyzwaniem dla przewoźników regionalnych jest w tej chwili poprawa i ugruntowanie swojej pozycji rynkowej, głównie dzięki inwestycjom w tabor i infrastrukturę.

Publiczny transport to najszybsza i najbardziej ekologiczna forma transportu. Dlatego warto w niego inwestować – mówi Robert Stępień. – Potrzebne są inwestycje w tabor, powiększanie sieci transportu lokalnego. Potrzebny jest powrót na te stacje kolejowe, które w okresie ostatnich dwóch–trzech dekad były zamykane. Potrzebny jest powrót do aktywnej polityki transportowej w zakresie rynku kolejowego.

Potwierdza to styczniowy raport „Kolej na regiony! Perspektywa rozwoju i wyzwania rynku” Instytutu Jagiellońskiego, z którego wynika, że większy poziom wykorzystania kolei regionalnych zwiększa możliwości rozwoju mieszkańców i pozytywnie wpływa na rozwój gospodarczy regionu, mierzony poprzez PKB per capita. Eksperci IJ wskazują, że rozwój regionalnego pasażerskiego transportu kolejowego powinien się stać centralnym elementem zintegrowanego systemu transportu publicznego.

Czytaj również:  Firmy transportowe nie będą mogły sprawdzić trzeźwości kierowców. Przez RODO

W ocenie Agencji Kolejowej UE kolej jest najbezpieczniejszym środkiem transportu w Europie, a emisyjność dwutlenku węgla w przypadku kolejowego transportu pasażerskiego jest znacząco niższa niż transportu samochodowego czy lotniczego. Transport kolejowy cechuje też trwała tendencja spadkowa wskaźnika energochłonności, co oznacza stopniową poprawę efektywności energetycznej.

Koleje Mazowieckie w 2018 roku przewiozły w sumie 60 mln pasażerów. Spółka rozpoczynała działalność, korzystając z wysłużonych składów – w 2005 roku startowała ze 184 wysłużonymi elektrycznymi zespołami trakcyjnymi. W tej chwili dysponuje taborem, który jest w 40 proc. nowy, w 60 proc. modernizowany (z 316 składów 119 to całkiem nowe pojazdy).

Mazowiecki przewoźnik jest też w trakcie postępowania na zakup 71 elektrycznych zespołów trakcyjnych FLIRT, produkowanych w siedleckich zakładach Stadler. Po jego sfinalizowaniu nowe składy będą stanowić już 2/3 taboru należącego do spółki.

– To jednak oznacza, że nadal około 40 proc. taboru będziemy musieli wymienić, a zatem środki finansowe będą potrzebne także w przyszłości. Liczymy więc, że w nowej unijnej perspektywie dofinansowanie do zakupu nowego taboru dla kolei samorządowych czy dla kolei pasażerskich w Polsce zostanie utrzymane – mówi Robert Stępień.

Dostawy elektrycznych pociągów nowej generacji produkowanych przez Stadler Polska zostały zaplanowane w sześciu transzach. FLIRT-y poruszają się z prędkością maksymalną 160 km/h i mieszczą 590 podróżnych, w tym 269 osób na miejscach siedzących. Będą zastępować stopniowo wycofywane starsze składy. Zawarty w ubiegłym roku kontrakt na dostawę łącznie 71 FLIRT-ów jest wart ponad 2 mld zł i realizowany przy wsparciu środków unijnych z RPO Województwa Mazowieckiego (dofinansowanie w wysokości 96,16 mln zł) oraz z POIiŚ (580 mln zł). Na realizację tej inwestycji KM otrzymały także kredyt na ponad 1 mld zł z Banku Gospodarstwa Krajowego i PKO Banku Polskiego.