Dolar nieco odrabia. Kurs funta pod presją odczytu sprzedaży detalicznej

0

Głosowanie w sprawie Obamacare ważne dla rynków. Trump walczy o jednomyślność w Partii Republikańskiej. Dalsze głosowanie w senacie obarczone jeszcze większym ryzykiem. Sprzedaż detaliczna w Wielkiej Brytanii istotna w kontekście wzrostu gospodarczego. Polska waluta nieco odrabia.

Głosowanie w Izbie Reprezentantów

Dzisiaj kluczowym wydarzeniem dla rynków będzie głosowanie w Izbie Reprezentantów w USA na temat programu Obamacare. Jak już wcześniej informował Donald Trump jego wygaszenie jest kluczowe, by myśleć o projekcie zmian w podatkach i programie inwestycji infrastrukturalnych.

Dolar nieco odrabia

To pierwsze zderzenie z rzeczywistością nowego prezydenta USA. A dokładniej test poparcia Partii Republikańskiej dla wprowadzania planów Trumpa. Inwestorzy dość bacznie zwracają na to uwagę, gdyż niepowodzenia w początkowej fazie z pewnością odbiją się na notowaniach waluty amerykańskiej. Odbicie na rynku surowców również stanie pod znakiem zapytania.

Możliwy krótkotrwały impuls

Kwestia głosowania wcale nie jest taka oczywista. Wiadomym jest, że Demokraci projektu nie poprą. W samej Partii Republikanów zauważalne są podziały a tylko 23 przedstawicieli może wyrazić sprzeciw. Od rana na rynkach pojawiały się informacje o negocjacjach, które trwały w nocy. Zmiany, które weszły do projektu powinny pozwolić nowej administracji osiągnąć sukces. Może to wywołać krótkotrwały impuls dla dolara. Nieznaczny ruch widzimy już teraz gdzie EUR/USD spadł znów poniżej 1,08. Trzeba jednak pamiętać, że to dopiero będzie połowa sukcesu, następnie projekt trafi pod obrady senatu, a tam szanse na przegłosowanie są bardzo niewielkie.

Zakładany lekki wzrost sprzedaży

Bardzo ważne dane napłynął o 10.30 z Wielkiej Brytanii. Sprzedaż detaliczna jest dość ważnym wskaźnikiem konsumpcji, która wpływa na wzrost gospodarczy. Tym bardziej, że od października obserwowany jest co miesięczny spadek tego wskaźnika. W styczniu było to tylko 1,5%r/r, tym razem prognozy mówią o wzroście 2,6%. Z pewnością odczyt przełoży się na wzrost wahań funta. Ostatnio na tej walucie mamy sporą huśtawkę, z jednej strony Brexit czyli czynnik negatywny z drugiej jastrzębie głosy z Banku Anglii czyli pozytyw. Efekt jest taki, że GBP/USD znalazł się powyżej 1,25. Aktualnie nieco niżej biorąc pod uwagę mocniejszego dolara.

Czytaj również:  Wirtualna biblioteka pozwoli studentom na dostęp do książek i publikacji naukowych w cenie ksero. To sposób na rosnącą falę piractwa

Kilka danych z USA

O 13.30 poznamy liczbę wniosków o zasiłek dla bezrobotnych z USA. Dane te są na wieloletnich minimach więc jak już można oczekiwać negatywnego zaskoczenia i niewielkiego wzrostu. Mimo to publikacja nie powinna wywrzeć jakiegoś większego wpływu na dolara. O 13.45 przemawia Janet Yellen. Nie należy się jednak spodziewać by padła jakaś deklaracja co do zmiany ilości podwyżek stóp w 2017 roku.

Trochę lepiej niż wczoraj

Na krajowej walucie mamy lekkie odreagowanie po wczorajszej fali wyprzedaży. CHF/PLN powrócił poniżej granicy 4,00. Niemniej jednak należy ostrożnie spoglądać, a z ewentualną tezą, że sentyment do ryzyka powrócił należy poczekać aż do głosowania w USA. Na krajowym rynku brak jakichkolwiek publikacji.

Krzysztof Pawlak – dealer walutowy w Internetowykantor.pl