Młodzież jest jedną z najmniej aktywnych, ale jednocześnie najbardziej radykalnych w kwestii politycznych wyborów grup społecznych. Z kolei o kilka lat starsi dwudziestolatkowie mniej chętnie niż ich rodzice głosują na partie o ugruntowanej pozycji. Ostatnie wybory samorządowe pokazały, że przy urnie najrzadziej można spotkać osoby w przedziale wiekowym 18-29 lat. Jak przełamać polityczna apatię najmłodszych wyborców?

Frekwencja wyborcza w Polsce od 1989 roku nie przekroczyła nigdy 69%. Polacy głosują najchętniej w wyborach prezydenckich. Najniższą popularnością cieszą się te do Parlamentu Europejskiego. Bierze w nich udział średnio co czwarty uprawniony do głosowania. Niskie poczucie wpływu na politykę skutecznie zniechęca Polaków do uczestnictwa w życiu publicznym.

Do grup społecznych, które charakteryzują się niższą frekwencją zalicza się najmłodszych i najstarszych wyborców, osoby niezamożne, gorzej wykształcone i mniej zaangażowane religijnie. Przyczyną ich absencji jest brak politycznej reprezentacji i, co za tym idzie, słabe zagospodarowanie ich interesów w sferze publicznej.

Żeby młodzi głosowali

Aż 100 szkół bierze udział w projekcie „Młodzi głosują+”, który jest współrealizowany przez Uniwersytet SWPS i Centrum Edukacji Obywatelskiej. To jeden z elementów wieloletniego programu promującego społeczną aktywizację młodzieży i jej udział w wyborach: do Parlamentu Europejskiego i parlamentarnych w 2019 roku oraz prezydenckich w 2020 roku.

Żeby wyrobić wśród młodzieży nawyk głosowania, w setce szkół zgłoszonych do programu zostaną zorganizowane wybory, podczas których młodzi wskażą swoich kandydatów do Europarlamentu. Głosowanie zostanie przeprowadzone na takich samych zasadach jak wybory powszechne, włącznie z użyciem kart, z których 26 maja skorzystają wszyscy uprawnieni do oddania głosu Polacy. Ze względu na ciszę wyborczą, preferencje polityczne młodzieży zostaną ujawnione 27 maja.

Wiele badań pokazuje, że wczesna socjalizacja do życia politycznego – na łonie rodziny czy w szkole – sprawia, że młodzi ludzie częściej stają się aktywnymi obywatelami. Mają bowiem nie tylko wiedzę o procedurach wyborczych czy opcjach, spośród których mogą dokonywać wyboru. Angażując się w różnego rodzaju działania i projekty wyrabiają w sobie również przekonanie o tym, że ich obywatelskie działania rzeczywiście przynoszą skutek – komentuje Marta Żerkowska-Balas, socjolog, Uniwersytet SWPS, która bada m.in. partycypację wyborczą Polaków i modele demokracji.

Czytaj również:  Młodzież masowo idzie na studia i wyjeżdża do dużych miast. Czy rynek pracy pomieści ich wszystkich?

Celem projektu „Młodzi głosują”, który wspólnie z Uniwersytetem SWPS realizuje Centrum Edukacji Obywatelskiej, jest zaktywizowanie społeczne młodzieży i pobudzenie jej do krytycznego myślenia. Badacze chcą zachęcić młodych ludzi do formułowania własnych stanowisk, opinii i poglądów politycznych w oparciu o merytoryczne argumenty i zrozumienie zależności pomiędzy uczestnictwem w wyborach a kondycją demokratycznego państwa.

Młodzież ze szkół, które zgłosiły się do programu, wzięła udział w serii szkoleń z zakresu zaangażowania obywatelskiego. Uczestnicy warsztatów dowiedzieli się, jak realizować lokalne kampanie profrekwencyjne. Umiejętności wcielili w życie, prowadząc działania zachęcające mieszkańców swoich miejscowości do udziału w wyborach europejskich. Jak podkreślają autorzy projektu, lokalne kampanie zostały zaprojektowane tak, żeby swoim działaniem objęły grupy charakteryzujące się niską frekwencją wyborczą: kobiety, najmłodszych i najstarszych wyborców, a także osoby niepełnosprawne.

Jednym z wielu narzędzi i materiałów interaktywnych, pozwalających młodym określić swoje preferencje polityczne, jest popularna aplikacja Latarnik Wyborczy (współtworzona przez naukowców Uniwersytetu SWPS), która pozwala wyborcom porównać swoje przekonania z programami partii politycznych.