Fitch: W tym roku szykuje się rekord na rynku obligacji nieskarbowych. Od 2009 roku wzrósł on trzyipółkrotnie, a do września br. firmy wyemitowały więcej papierów niż w całym ub.r.

0

CEO Magazyn Polska

Bardzo niskie stopy procentowe i związana z nimi niska zyskowność lokat i obligacji skarbowych spowodowały napływ kapitału na rynek nieskarbowych papierów dłużnych. Od 2009 roku jego wartość wzrosła ponadtrzykrotnie i obecnie wynosi około 140 mld zł. Przedsiębiorstwa zapowiadają kolejne emisje obligacji i euroobligacji korporacyjnych. Nie wiadomo, czy w przyszłym roku uda się pobić tegoroczny rekord pod względem wartości i liczby emisji, chociaż zwiększenie limitów na inwestycje ze strony funduszy emerytalnych nastraja optymistycznie.

Sytuacja na rynku nieskarbowych papierów wartościowych w Polsce rozwija się bardzo dynamicznie, żeby nie powiedzieć, że jest to najszybciej rosnąca część rynku kapitałowego – zauważa w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Inwestor Mirosław Dudziński, dyrektor agencji ratingowej Fitch, odpowiedzialny za zarządzanie relacjami (relationship management) w zakresie przedsiębiorstw Europy Środkowo-Wschodniej. – Jeszcze w roku 2009 cała wartość rynku nieskarbowych papierów wartościowych wyniosła około 40 mld złotych, podczas gdy na koniec września br. był on już wart w granicach 140 mld. Ten rok będzie rekordowy, ponieważ już po dziewięciu miesiącach wyemitowano więcej papierów niż w całym zeszłym roku.

Rynek polski, jak wskazuje Dudziński, wpisuje się w trendy ogólnoświatowe i europejskie. Szczególnie ten ostatni bardzo zaczął rozwijać się w ostatnich latach.

W mojej opinii ma to związek z napływem środków zarówno do funduszy inwestujących w obligacje, przede wszystkim korporacyjne, jak i banków. W środowisku bardzo niskich stóp procentowych oferowanych na lokatach i obligacjach skarbowych klienci szukają innych rozwiązań – tłumaczy Dudziński.

Najszybszą dynamikę rozwoju, jak informuje dyrektor agencji ratingowej Fitch, mają obligacje korporacyjne emitowane przez przedsiębiorstwa niefinansowe.

Jedną z przyczyn jest po prostu chęć dywersyfikacji finansowania – przekonuje Dudziński. – Dotychczas przedsiębiorstwa, szczególnie w Polsce, finansowały się głównie – a w niektórych przypadkach tylko – kredytami bankowymi. Kryzys uświadomił im, że warto pozyskiwać kapitał z różnych źródeł.

Drugą przyczyną, jak dowodzi Dudziński, jest duży napływ na ten rynek kapitału ze strony funduszy inwestycyjnych, który spowodował obniżkę spreadów, czyli marż.

Czytaj również:  EFL: najmniejsze przedsiębiorstwa z największą poprawą nastrojów w II kwartale

Kolejny element to długość takiego finansowania – mówi Mirosław Dudziński. – Co do zasady finansowanie w formie kredytów, szczególnie dla mniejszych firm, jest raczej krótkoterminowe, podczas gdy na rynku obligacji przedsiębiorstwa mają szansą pozyskać dłuższe finansowanie. W przypadku najlepszych firm nie tylko dziesięcio-, ale nawet kilkunastoletnie.

Do tego trzeba dodać spadające zarówno w Polsce, jak i Eurolandzie stopy procentowe, czyli relatywnie niski koszt pozyskiwania tego rodzaju finansowania.

Końcówka roku pod względem wartości emisji będzie również mocna – przypuszcza Dudziński. – Jest teraz kilka transakcji na rynku, między innymi Tauron planuje wyemitować w najbliższych dniach 1 mld złotych, Inter Cars 150 mln, kolejne transze może wyemitować Enea.

Tauron poinformował w ubiegły czwartek o zamiarze emisji obligacji na 1,75 mld zł. Rozliczenie emisji nastąpi 4 listopada.