Gdy tarcza nie wystarcza – sposoby na utrzymanie płynności finansowej w 2020 r.

0
koronawirus (8)

31 marca uchwalono zapisy tzw. tarczy antykryzysowej, która ma wesprzeć przedsiębiorców w minimalizowaniu strat biznesowych w związku z pandemią koronawirusa. Rządowe propozycje są skierowane głównie do mikro- i małych firm oraz stanowią rozwiązania doraźne, przez co nie trafiają w długoterminowe potrzeby biznesu. Obecnie głównym wyzwaniem jest konieczność utrzymania płynności finansowej i ochrona miejsc pracy. Firmy, dla których propozycje zawarte w rządowej specustawie są niewystarczające, mogą sięgnąć po rozwiązania zabezpieczające ich tegoroczny wynik finansowy. Zaliczymy do nich m.in. weryfikację kosztów poniesionych w przeszłości i odzyskanie nadpłat lub ulgi podatkowe.

Wiele firm wciąż jest w trakcie procesu reorganizacji oraz próbuje rozwiązywać najpilniejsze problemy, takie jak brak ciągłości w łańcuchu dostaw, spadki sprzedaży, ograniczenia produkcji czy braki kadrowe. W tym gorącym okresie podatnicy oczekują upraszczania procedur, minimalizowania formalności i szybkiego podejmowania decyzji przez organy państwowe. Dla przedsiębiorców, których płynność finansowa jest zagrożona, czas odgrywa kluczową rolę. Niezależnie od wsparcia rządu w ramach tarczy antykryzysowej, mają oni do dyspozycji inne rozwiązania, które pomogą wygenerować oszczędności i wpłyną na poprawę przychodów jeszcze w bieżącym roku. Najbardziej efektywne opisujemy poniżej.

Rozliczenie ulgi B+R za 2019 rok

Dobrą wiadomością dla firm prowadzących działalność badawczo-rozwojową jest wydłużenie terminu składania deklaracji CIT-BR lub PIT-BR o dwa miesiące – do 31 maja. Jeśli do tej pory nie skorzystały one z ulgi B+R w podatku dochodowym, zyskały czas, aby odpowiednio przygotować się do jej rozliczenia. Z tej szansy powinny skorzystać szczególnie firmy z branży chemicznej, farmaceutycznej, spożywczej i produkcji opakowań, które notują obecnie zwiększone zapotrzebowanie na swoje produkty. W obliczu niedoborów kadrowych przedsiębiorcy wprowadzają zmiany technologiczne, np. modyfikują maszyny i linie produkcyjne, aby zwiększyć produktywność. Opracowują również nowe procesy i produkty, dzięki czemu mogą odpowiedzieć na zapotrzebowanie rynku. Część firm na pewien czas zupełnie zmieniła swój profil produkcyjny i przestawiła się np. na produkcję maseczek, rękawiczek, odzieży ochronnej, żeli antybakteryjnych czy płynów dezynfekujących.

– W przypadku wprowadzania nowych produktów lub w ramach ulepszania dotychczasowych procesów  możemy mieć do czynienia z podjęciem działań badawczo-rozwojowych. Wówczas aktywność przedsiębiorcy kwalifikuje się do ulgi B+R, która pozwala mu na dwukrotne odliczenie od podatku poniesionych kosztów kwalifikowanych. Najpierw, poprzez ujęcie ich jako kosztu uzyskania przychodu, a następnie odpisanie 100 proc. tego samego wydatku od podstawy opodatkowania. W zależności od wielkości nakładów na działania B+R, późniejsze oszczędności mogą wynieść nawet kilkaset tysięcy złotych – zauważa Tomasz Stańczyk, konsultant w Dziale Innowacji, Ulgi Dotacji w Ayming Polska.

Korekty CIT

Nie wszyscy płatnicy PIT lub CIT mają świadomość, że w dowolnym momencie mogą złożyć korektę zeznania podatkowego w celu rozliczenia ulgi B+R do pięciu lat wstecz. To rozwiązanie jest szczególnie atrakcyjne w przypadku roku podatkowego 2018, w którym ulga B+R zaczęła obowiązywać w pełnym wymiarze i od tego momentu umożliwia odliczenie 100 proc. kosztów kwalifikowanych. Z tej szansy powinni skorzystać szczególnie ci przedsiębiorcy, którzy znają już mechanizm działania ulgi, ale dotychczas rozliczyli ją tylko raz. Warto ponownie przeanalizować swoje działania badawczo-rozwojowe, by móc wygenerować oszczędności podatkowe. W przypadku złożenia korekty przedsiębiorca otrzyma zwrot nadpłaconego podatku w przeciągu kilku miesięcy.

Odroczenie wpłat i weryfikacja daniny lokalnej

W ramach tarczy antykryzysowej gminom przyznano specjalne uprawnienia w zakresie podatku od nieruchomości. Lokalne organy prawodawcze mogą wprowadzać zwolnienia z opłat za część roku 2020. Rada gminy ma również prawo przedłużyć termin płatności rat podatku od nieruchomości za kwiecień, maj i czerwiec maksymalnie do 20 września bieżącego roku. Po stronie gmin leży opracowanie zasad, w oparciu o które podatnicy będą mogli korzystać z tej preferencji. Ustawodawca wskazał jedynie, iż zwolnienie może zostać przyznane przedsiębiorcom, „których płynność finansowa uległa pogorszeniu w związku z ponoszeniem negatywnych konsekwencji ekonomicznych z powodu COVID-19”.

Płatnicy daniny lokalnej mogą skorzystać z dodatkowej możliwości wygenerowania oszczędności, jaką daje weryfikacja prawidłowości rozliczeń z gminą. Zgodnie z przepisami ordynacji podatkowej, mają prawo złożyć korektę deklaracji podatkowej do 5 lat wstecz. Przeprowadzenie weryfikacji dotychczasowych opłat może przynieść znaczne oszczędności. Z analiz Ayming wynika, że 44 proc. przedsiębiorstw w Polsce odprowadza zawyżony podatek od nieruchomości. W przypadku największych podmiotów – tj. płacących więcej niż 3 mln zł podatku rocznie – odsetek ten wynosi aż 71 proc. dodaje Przemysław Smoczyński, kierownik projektu w Dziale Podatków i Opłat Lokalnych w Ayming Polska.

Weryfikacja kosztów ZUS

Pod koniec marca pracodawcy otrzymali od ZUS-u zawiadomienie o wysokości stopy procentowej składki wypadkowej w nowym okresie rozliczeniowym, która będzie obowiązywać przez rok. Każdy przedsiębiorca może zweryfikować poprawność jej wyliczenia, aby upewnić się, że ustalona stawka nie jest zbyt wysoka. Częstym powodem zawyżenia zobowiązań z tytułu składki wypadkowej są nieprawidłowe dane przekazane
w informacji ZUS IWA, na przykład dotyczące liczby wypadków czy liczby osób ubezpieczonych. W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości w deklaracji, płatnik składek powinien samodzielnie skorygować ZUS IWA w terminie 7 dni. Może również sprawdzić poprawność wyliczenia dotychczasowych kosztów składki wypadkowej do 5 lat wstecz i odzyskać ewentualne nadpłaty.

– Innym sposobem na znaczne obniżenie zobowiązań do ZUS jest minimalizacja warunków zagrożenia w przedsiębiorstwie. Środowisko pracy ma największy wpływ na wysokość opłat z tytułu składki wypadkowej. Do najpowszechniejszych czynników podwyższających składkę zaliczymy hałas, pyły, drgania mechaniczne, substancje chemiczne, promieniowanie oraz mikroklimat zimny lub gorący. W sytuacji, w której obecnie wiele przedsiębiorstw stosuje wymuszony i często ograniczony tryb funkcjonowania, jest to dobry moment, aby rozpocząć projektowanie działań zmierzających do poprawy warunków pracy. Minimalizacja czynników zagrożenia i zadbanie o prawidłową ocenę środowiska pracy może przełożyć się na zmniejszenie stopy procentowej składki wypadkowej w kolejnym okresie rozliczeniowym, czyli na wymierne oszczędności dla pracodawcy – wyjaśnia Michał Wawrzynowski, ekspert ds. BHP w Obszarze Kosztów Pracy w Ayming.