GPW zachęca do opcji

0

CEO Magazyn Polska

Opcje to instrument wciąż niedoceniany przez inwestorów. Niewielkie obroty na nim wynikają po części z braku wiedzy i obaw przed skomplikowanymi zasadami ich rozliczania. Do pełnego wykorzystania możliwości, jakie dają opcje, potrzeba sporego doświadczenia, ale do prostych operacji, głównie nabywania opcji, wystarczy podstawowa wiedza o inwestowaniu na GPW.

Opcje to bardzo elastyczny i wszechstronny instrument inwestycyjny. Każdy może dobrać odpowiedni rodzaj opcji do swoich preferencji – zapewnia Filip Duszczyk, starszy specjalista w Zespole Wdrożeń Produktowych w Pionie Rozwoju Rynku Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.

– Można wybierać przeróżne profile wypłaty, można różne opcje i różne kursy wykonania składać razem, tworząc różne strategie. Inwestorzy powinni się zainteresować właśnie opcjami ze względu na elastyczność tego instrumentu, który można dopasować albo do zabezpieczenia swojego portfela, albo do czystej gry, do inwestycji spekulatywnych.

Jako zabezpieczenie portfela opcje podobne są do powszechnie znanych ubezpieczeń. Zasada jest prosta – trzeba zapłacić składkę i to jest jedyne ryzyko klienta. Jeśli nie nastąpi zdarzenie objęte ubezpieczeniem (np. kradzież samochodu w przypadku AC czy konieczność hospitalizacji przy ubezpieczeniach zdrowotnych), to klient traci jedynie kwotę składki. Z opcjami jest podobnie.

– Nabywamy opcje i tym samym płacimy premię opcyjną – to jest taka składka właśnie, której już nie odzyskujemy – tłumaczy Duszczyk. – W wypadku, gdy to niepożądane zdarzenie miało miejsce, jak w polisie ubezpieczeniowej dostajemy odszkodowanie. W przypadku polisy ubezpieczeniowej trzeba wypisać wniosek i zgłosić do ubezpieczyciela, i wtedy się dostaje odszkodowanie. Na giełdzie dostaje się to odszkodowanie automatycznie – jest rozliczane pieniężnie.

Druga najbardziej popularna metoda wykorzystania opcji to gra spekulacyjna. Można zagrać na wzrost czy spadek indeksu WIG20, nabywając opcje kupna albo sprzedaży. Ale nawet w przypadku, gdy inwestor pomyli się w przewidywaniu ruchu indeksu – jego straty też są ograniczone.

Czytaj również:  Kluczowe miejsce dla złota

– W tych spekulacjach, co jest dużo lepsze niż w innych, na przykład kontraktach terminowych – mamy ograniczone ryzyko, czyli jest niesymetryczny profil wypłaty – mówi ekspert GPW. – Gramy na zysk w przypadku spadku lub wzrostu indeksu, ale ograniczamy straty w przypadku błędnego przewidzenia. Nasze ryzyko przy nabyciu opcji jest ograniczone tylko do premii opcyjnej, więcej nie możemy stracić.

Jak tłumaczy Duszczyk – opcje mogą być wykorzystywane przez początkujących inwestorów, chociaż po to, by wykorzystać ich wszystkie możliwości, trzeba sporej wiedzy.

– Tutaj wchodzą modele statystyczne i modele wyceny opcji, które dają nam cenę opcji i różne wskaźniki. Ale jest to też instrument w miarę łatwy do zapoznania się i do wciągnięcia się w tę całą przygodę z opcjami. Do takich prostych ruchów inwestycyjnych wystarczy podstawowa wiedza.

Władze giełdy liczą na to, że uda się zachęcić większą liczbę inwestorów indywidualnych do wykorzystywania opcji. Od początku roku do września wartość obrotów na opcjach wyniosła ok. 8,5 mld zł, w przypadku kontraktów terminowych było to prawie 168 mld zł.