Inflacja ponownie poniżej celu NBP

0

W grudniu roczny wskaźnik inflacji obniżył się do 2,4 proc. z 2,8 proc. zanotowanych w listopadzie 2012 r. Tym samym inflacja okazała się niższa od celu NBP na poziomie 2,5 proc.

– W grudniu jedyny istotny wzrost, zresztą typowo sezonowy, zanotowano w kategorii ceny żywności, gdzie ceny zwiększyły się o 0,8 proc. w skali miesiąca – mówi Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista BRE Banku. – W wielu kategoriach, takich jak odzież i obuwie, paliwa, transport, rekreacja i kultura ceny spadły. Ceny użytkowania mieszkania nie zmieniły się – dodaje ekonomista. Inflacja bazowa obniżyła się do 1,4 proc. – Tym samym z danych wyłania się obraz silnej dezinflacji w Polsce. Nie tylko potwierdza to skalę spowolnienia popytu wewnętrznego, ale i kontrastuje z obawami Rady Polityki Pieniężnej, jakoby inflacja bazowa miała spadać za wolno – tłumaczy Ernest Pytlarczyk.

– W kolejnych miesiącach spodziewamy się dalszego spadku inflacji. W styczniu będzie ona niższa niż 2 proc. Do końca II kw. spadnie poniżej dolnego ograniczenia celu NBP – ocenia Marcin Mazurek, starszy analityk BRE Banku. Jego zdaniem inflacja bazowa powinna w 2013 roku notować niemal monotoniczny spadek. – Nasz model oparty na opóźnionej dynamice spożycia indywidualnego oraz kursie walutowym wskazuje, że do końca 2013 roku ta miara inflacji obniży się grubo poniżej 1 proc., nawet przy założeniu – na dzień dzisiejszy coraz bardziej realnym – osłabienia kursu walutowego do poziomu 4,25 – uzupełnia Ernest Pytlarczyk.

Zdaniem ekonomistów BRE w takim scenariuszu, okraszonym dodatkowo słabymi danymi ze sfery realnej, ciężko będzie RPP dokonać pauzy w lutym, czy wiarygodnie uzasadnić czynnikami globalnymi sygnalizowaną zmianę tonu. – Oczekujemy zatem, że RPP obniży stopy w lutym i wbrew obecnym komentarzom jastrzębich członków kontynuować będzie cykl poluzowania do poziomu 3,25 proc. – mówi główny ekonomista BRE Banku.

Czytaj również:  Podwójny test

Dzisiejsze dane spowodowały spadek stawek na krótkim końcu krzywej o około 5pb. Są one początkiem sekwencji prowadzącej do korekty ostatnich wzrostów stóp rynkowych. Większego efektu (tj. spadków stóp rynkowych) eksperci BRE spodziewają się po serii piątkowych danych (prognozują spadek produkcji przemysłowej o 9,1 proc. r/r). Korekta ta odbędzie się jednak trochę wbrew oczekiwaniom co do globalnego trendu (oczekiwanie ożywienia w USA i wygaszanie QE do końca 2013 r.).