Innowacyjne firmy lepiej reagują na kryzys

Famed Żywiec czysta produkcja (2)

II kw. 2020 r., ze względu na lockdown i wynikające z niego konsekwencje, był najtrudniejszym od lat testem dla wielu firm. Jednak jak wynika z raportu „Zatrudnienie w Nowoczesnej Gospodarce Q2 2020” przygotowanego przez ADP Polska, od kwietnia do czerwca znacznie lepiej z bieżącymi wyzwaniami poradziły sobie firmy Nowoczesnej Gospodarki, czyli przedsiębiorstwa wdrażające innowacyjne rozwiązania. Zwiększyły one w tym okresie (vs II kw. 2019 r.) zatrudnienie o 3,73 proc. Z kolei zatrudnienie w przypadku ogółu przedsiębiorstw rosło o 2 proc. wolniej niż w analogicznym kwartale 2019 r. W wyniku tego odnotowano największą różnicę pomiędzy Nowoczesną Gospodarką a ogółem rynku w niemal dziesięcioletniej historii raportu.

Według danych raportu Głównego Urzędu Statystycznego dynamika zatrudnienia ogółu rynku zmniejszyła się o 2 proc. (vs. II kw. 2019 r.). Ostatnia taka sytuacja, gdy poziom zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw osiągnął ujemny wynik, miała miejsce w 2013 r. Natomiast z danych ADP Polska wynika, że zatrudnienie w przedsiębiorstwach Nowoczesnej Gospodarczej było wyższe niż ogółu rynku o rekordowe 5,73 p.p. – przez co Wskaźnik Nowoczesnej Gospodarki, bazujący na różnicy między poziomem zatrudnienia w awangardzie biznesu a ogółem rynku, wzrósł do 122,23.

– Porównując innowacyjne przedsiębiorstwa i ogół rynku widać dużą różnicę na korzyść tych pierwszych. Oznacza to, że awangarda biznesu skuteczniej radzi sobie ze skutkami kryzysu. Od początku roku różnica między Nowoczesną Gospodarką a ogółem przedsiębiorstw przekracza 5,5, podczas gdy w ubiegłym roku najwyższy wynik wynosił 3,42 (IV kw.). Jednym z powodów tego rozdźwięku są inwestycje w nowe technologie i cyfryzację, która – jak udowodniły ostatnie miesiące – jest szansą na zachowanie ciągłości procesów biznesowych. Dodatkowo, innowacyjne firmy o wiele wcześniej wdrażały niestandardowe rozwiązania, stąd łatwiej było im przenieść zespoły w tryb pracy zdalnej. Nie musiały dzięki temu wstrzymywać rekrutacji, którą skutecznie, przy pomocy odpowiednich narzędzi, można przeprowadzić także online – powiedziała Anna Barbachowska, HR Business Partner w ADP Polska.

Produkcja rośnie w siłę

Do wyników Nowoczesnej Gospodarki w największym stopniu przyczyniły się duże firmy produkcyjne, które w II kw. 2020 r. zwiększyły zatrudnienie aż o 6,23 proc. (vs II kw. 2019 r.). To spore odbicie po historycznie najniższych wynikach tego sektora z ostatnich kwartałów. Warto przypomnieć, że w I kw. 2020 r. dynamika zatrudnienia w firmach produkcyjnych była na poziomie 2,06 proc., a w II kw. wyniosła już 5,46 proc. (vs II kw. 2019 r.). Również małe przedsiębiorstwa nieco zwiększyły zatrudnienie. Dynamika ich wzrostu w II kw. 2020 r. wyniosła 2,43 proc. wobec analogicznego okresu z 2019 r.

– W drugim kwartale odnotowano znaczny wzrost dynamiki zatrudnienia szczególnie w firmach produkcyjnych. Wynika on z zwiększonej produkcji firm tego sektora. Ze względu na niepokój związany z przerwami w łańcuchach dostaw, które miały miejsce w czasie lockdownu, firmy, chcąc zabezpieczyć się na wypadek drugiej fali pandemii, uzupełniały zapasy magazynowe. A zwiększona produkcja, to większe zapotrzebowanie na pracowników – komentuje Anna Barbachowska.

ZMIANY ZATRUDNIENIA

Usługi w II kw. 2020 r. mocno w dół

Odmienną sytuację odnotowano w firmach usługowych, które dotychczas były motorem napędowym zatrudnienia w Nowoczesnej Gospodarce. W II kw. 2020 r. przyjmowały one do pracy z mniejszą dynamiką  niż w poprzednich miesiącach. Wzrost zatrudnienia wyniósł 2,96 proc. (vs I kw. 2019 r.), podczas gdy w I kw. 2020 r. wynosił on 7,79 proc. W analizowanym okresie lepiej poradziły sobie małe przedsiębiorstwa usługowe, które odnotowały wzrost zatrudnienia na poziomie 5,73 proc., natomiast w dużych firmach zatrudnienie wzrosło jedynie o 2,32 proc. To zmiana trendu z poprzednich kwartałów, kiedy to duże firmy usługowe miały większą dynamikę zatrudnienia.

Na gorszym wyniku firm usługowych w największym stopniu zaważył popyt na ich ofertę. Branże takie jak eventowa czy gastronomiczna wciąż nie podniosły się po najgorszych miesiącach, muszą szukać oszczędności i zabezpieczać się na przyszłość. Wobec tego przedsiębiorstwa te dużo ostrożniej podchodzą do inwestycji czy rekrutacji nowych pracowników – uważa Anna Barbachowska.