Inwestycje w cieniu reflacji…

Co będzie najbardziej atrakcyjne w 2017 r.? Które czynniki i w jakim stopniu wpłyną na ryzyko na poszczególne rynki? Jakie skutki przyniesie nowa polityka Donalda Trumpa?

0

Analitycy Fidelity International w najnowszym raporcie prezentującym prognozy inwestycyjne na rok 2017 r zwracają uwagę na nową politykę fiskalną Donalda Trumpa oraz wpływ jaki może ona mieć na rynki akcji, obligacji oraz aktywów alternatywnych takich jak m.in. rynek nieruchomości oraz surowców. Analitycy Fidelity podkreślają, że rynki z dużą rezerwą podchodzą do zapowiadanej przez Trumpa presji inflacyjnej oraz reflacji.

Fidelity International diagnozuje także, że:  

  • Gospodarka światowa rośnie, a fundamenty przedsiębiorstw poprawiają się.
  • Hossa na rynkach trwa, ale jest na późnym etapie i będzie napędzana przez wzrost przychodów. W rezultacie wybór odpowiednich spółek odegra ważniejszą rolę niż wybór poszczególnych sektorów.
  • Ryzyko polityczne pozostaje nadal na podwyższonym poziomie.

Wg autorów raportu temat reflacji fiskalnej jest ciągle aktualny, ale zdaniem Fidelity International w tym roku mogą nadejść pewne zawirowania. Przede wszystkim ze względu na  utrzymywane zastygnięcie, a jednocześnie osłabienie wskaźników dotyczących wzrostu gospodarczego oraz inflacji. Ponadto inwestorzy cierpliwie czekają na szczegóły i konkretne działania dotyczące nowej polityki „pro-growth” Donalda Trumpa, a szczególnie te dotyczące ulg podatkowych i inwestycji infrastrukturalnych. Chociaż nowy prezydent Stanów Zjednoczonych wydaje się być zobowiązany do realizacji swoich obietnic, to rynki oczekują konkretnych działań i zmian.

W międzyczasie, zdaniem analityków keynesowska koncepcja stagnacji sekularnej oddaliła się. Pomimo tego, teoria która w ostatnich latach była podawana za przyczynę wolniejszego wzrostu i utrzymania niskich stóp procentowych, w dalszym ciągu ma swoich zwolenników. W raporcie zwrócono również uwagę na to, że nie obserwuje się szkodliwego „wielkiego” obrotu poza rynkami obligacji. Wysoki poziom zadłużenia, starzenie się społeczeństw oraz niska produktywność stanowią z kolei stale realny problem. Z pewnością zapowiadana trajektoria wzrostu, którą firmuje swoją polityką Donald Trump, ma przed sobą spore przeszkody.

Jeśli chodzi o rynek akcji, eksperci w dalszym ciągu uważają, że akcje będą „przeważać” nad obligacjami. Ewentualne postępy w zakresie pobudzenia fiskalnego i infrastrukturalnego w Stanach Zjednoczonych potwierdzą zapowiadany wzrost wynikający z reflacji, a także pozytywnie wpłyną na wzrost na rynkach akcji. Zdaniem autorów raportu, wchodzimy obecnie w późny etap szeroko zakrojonej hossy na rynku papierów wartościowych, gdzie przewodnictwo USA będzie coraz mniejsze.

Czytaj również:  Kurs dolara odrabia straty

Analitycy pozostają umiarkowanie pozytywnie nastawieni do surowców. Ostatnie przyspieszenie globalnego wzrostu ma znaczenie dla szczególnie wrażliwych, na zawirowania gospodarcze, zasobów, takich jak wyroby przemysłowe czy ropa. Pomimo ostatniego spadku cen ropy poniżej 50 dolarów za baryłkę, eksperci utrzymują pozytywne zdanie nt. rynku surowców energetycznych.

W swoim raporcie Fidelity International prezentuje najświeższe spostrzeżenia i prognozy dotyczące aktywów inwestycyjnych. Poglądy te opierają się na fundamentalnym badaniu, któremu poddawane są firmy, rządy, emitenci, rynek nieruchomości i najemcy. W oparciu o własne zagregowane prognozy wskazują konkretne regiony świata oraz najbardziej i najmniej atrakcyjne sektory, jeśli chodzi o potencjał wzrostu i zysku. Więcej w pełnej wersji raportu.