Łukasz Bugaj, DM BOŚ: Filary hossy upadają, a ona trwa

0
Łukasz Bugaj, analityk DM BOŚ
Łukasz Bugaj, analityk DM BOŚ

Seria ostatnich wiadomości była dla inwestorów wyjątkowo niekorzystna. Zakwestionowane zostały praktycznie wszystkie filary hossy, a dodatkowo pojawiły się nowe problemy. Zaczynając od najbardziej nośnego tematu: nowego prezydenta USA, wydaje się, że obniżenie podatków, program deregulacji i odnowienia infrastruktury coraz bardziej się oddalają i szanse na pełne spełnienie nadziei inwestorów wydają się nadzwyczaj nikłe. Wyraźnie wytraciła tempo również „reflacja”, która szczególnie silne napędzała zakupy akcji spółek finansowych oraz po części również surowcowych. Ostatnie odczyty inflacji w USA i Europie wydają się iść po myśli bankierów centralnych, którzy wcześniejsze wyraźne przyspieszenie wzrostów cen odczytywali jako jednorazowy wyskok z uwagi na efekty bazowe. W konsekwencji banki, które po wyborach prezydenckich napędzały hossę na Wall Street, złapały zauważalną zadyszkę i gromadzący je indeks od szczytu ustanowionego na początku marca stracił już 8,5%, zbliżając się tym samym do psychologicznego poziomu 10%, stanowiącego w amerykańskim rozumieniu klasyczną korektę. Rozpoczęty w minionym tygodniu sezon wynikowy jak na razie nie przynosi poprawy sytuacji, mimo że spółki tradycyjnie w większości publikują lepsze od oczekiwań wyniki. Kolejnym i tak naprawdę najważniejszym motorem hossy była wiara w cykliczne ożywienie koniunktury. Ten element wraz z publikacją nieco gorszych danych z USA również ostatnio zawodzi. Tym samym utrzymują się bardzo duże różnice pomiędzy odczytami ankietowymi a tymi opisującym realną koniunkturę. Na dodatek pojawiły się problemy natury geopolitycznej z nowym ogniskiem zapalnym w postaci Korei Północnej. Nastrojów nie poprawił również protokół z ostatniego posiedzenia FOMC, zgodnie z którym Fed powinien w dalszej części tego roku podjąć kroki w celu rozpoczęcia redukcji sumy bilansowej wynoszącej 4,5 biliona dolarów. Na dodatek członkowie monetarnego gremium przeprowadzili dłuższą rozmowę na temat rynku akcji, w której część z nich wskazała na wysokie wyceny akcji w relacji do historycznej normy. Ostatnim straszakiem na byków są nieuchronnie zbliżające się wybory prezydenckie we Francji i duża doza niepewności związana z wynikiem zaplanowanej na najbliższą niedzielę pierwszej tury głosowania. Co jednak najciekawsze, mimo tych wszystkich przeciwności, indeksom giełdowym do tegorocznych szczytów brakuje naprawdę niewiele. W praktyce oznacza to, że rynki akcji pozostają silne, a podaż mimo wielu sprzyjających doniesień nie może zdobyć przewagi.

Czytaj również:  Aktualna analiza techniczna rynków finansowych 24.05.2017

Autor: Łukasz Bugaj, Dom Maklerski BOŚ S.A.